
Witajcie przyjaciele! Dla osób, które nie czytały mojego ostatniego bloga wrzucam fragment:” Otworzyłem sobie browarek i przeglądam skrzynkę odbiorczą w telefonie. 1 nieodebrana wiadomość. Hmmmm ciekawe kto to? Sylwia: „Cześć Tomek robię w czwartek grilla, miło by mi było jakbyś wpadł?”.
Odpisałem jej po jakimś czasie: „W tym wieku to jeszcze nie chcę wpaść
”. A w sprawie przyjścia na grilla odezwę się w środę. Papa
”
Środa godzina około 15:30 dostaję sms od Sylwii: „Tomek, miałeś dać mi odpowiedź czy przyjdziesz na ten grill :)”
Standardowo już po odczytaniu wiadomości odkładam sobie gdzieś telefon, żeby mnie nie korciło odpisać zbyt wcześnie – przecież chcę wejść jej głęboko do główki
.
Minęły ze dwie godzinki, odpisałem coś takiego: „Upss „mała” Sylwia na zegarku się nie zna xD, środa się jeszcze nie skończyła :D”.
Po chwili dostaję odpowiedź: „Nie bądź taki hop do przodu! ;> Dobra to czekam na odpowiedź. ;]”
Koło 17 dzwoni do mnie kumpel i pyta co robię w czwartek wieczorem bo chciałby ze mną wyskoczyć na browar. Mówię mu: „Idę z Tobą na grilla do Sylwii”. Ten zaczyna się śmiać ze mnie, że pewnie znów jakąś małolatę poznałem xD. Ostatecznie się zgodził.
Piszę sms do Sylwii: „Przyjdę na tego grilla, ale nie sam.
W czwartek na miejscu poznasz tą osobę”. Celowo napisałem „osobę” a nie kumpla, żeby zastanawiała się czy to nie przypadkiem jakaś dziewczyna . 
Czwartek godzina około 16:30 wychodzimy z kumplem do sklepu, w końcu o suchym pysku na grillu nie będziemy siedzieli. ;] Kupiliśmy co trzeba i idziemy do Sylwii. Gadamy o różnych pierdołach, ja na telefonie czytam sobie wpisy ludzi na forum i odpowiadam w jakimś temacie na blogu ;D
Jesteśmy na miejscu piętnaście po 17-stej. (Oczywiście wypada się spóźnić 15 minut ;D). Przy bramie na jej podwórko zostawiłem na „odchodne” dwa browarki, żeby było co pić w drodze do domciu. Idziemy z kumplem w stronę jej ogrodu – śmiechy i jakieś wygłupy z daleka było słychać.
Witamy się ze wszystkimi. W międzyczasie Sylwia poznaje mnie i Pawła (kumpel z którym przyszedłem) z resztą zebranych. Żanetę i Maćka poznałem na urodzinach u Dominiki (Blog –„Dyskoteka, trochę alkoholu i…”). Było nas 12 osób. Reszty nigdy na oczy nie widziałem. Siedzimy wszyscy w ogrodzie pod altaną, wymieniamy się śmiesznymi historiami. Aż tu nagle Żaneta zaczyna opowiadać o moich wygłupach na tamtej sobotniej dyskotece. Bynajmniej dziewczyna mi socjal podbudowała trochę. ;] Zagaduje do lasek, które tam były. Sylwię staram się lekko zlewać.
Myślę sobie, czas złapać kontakt wzrokowy z moją Sylwią, przecież biedaczka nie będzie cała imprezę bez chłopa siedziała.
Z tego miejsca Panowie oświadczam wam, że wszystkie sygnały zainteresowania, które opisywane były na tej stronie to szczera prawda. Obok mnie zwolniło się miejsce, które zaraz zajęła Sylwia. Jakiś czas bawi się włosami, to poprawia to do ust wkłada. Gdy po raz kolejny poprawiała włosy, zabrałem jej frotkę czy jak to się tam nazywa. ;D I mówię: „W rozpuszczonych włosach wyglądasz dużo seksowniej”.
Panna siadła mi na kolana, gadamy o jej marzeniach, planach na wakacje itp. W pewnej chwili coś się wiercić zaczęła. To mówię jej: „Wiesz,(pauza) musisz jeszcze z tym poczekać (pauza) nie znam Cię na tyle dobrze, żeby (pauza) robić to z Tobą przy ludziach :D”. Jej mina, bezcenna.
Minęły ze dwie godzinki, większość już wstawiona. O dziwo dziewczynki były przygotowane do imprezy lepiej od nas. ^^ Gadam sobie z jakąś jej koleżanką, po chwili dołącza Sylwia i odciąga mnie na bok i mówi coś, że powinienem z nią spędzać więcej czasu, srata tata ;d Patrzę jej w oczy i mówię: „Spędzam z Tobą tyle czasu na ile zasłużyłaś, a tymczasem……” i oddalam się do wyjścia. Idę pewny siebie, powoli. Sylwia chwilę czeka i biegnie za mną i mówi, że nie chce mnie ograniczać, że przeprasza za ten naskok (co pijana nastolatka może zrobić z człowiekiem) ;d Idę dalej do bramy ona za mną i dalej coś nawija. Zatrzymałem się, biorę te dwa browarki, które wcześniej tam zostawiłem. Patrzę na nią i mówię: „Sylwuś ja nigdzie nie idę, przyszedłem po piwo ;>”. Znów ją wjebało w ziemie jak Nejmana po walce z Pudzianem.
Wziąłem ją za rękę i idziemy na huśtawkę. Siadłem pierwszy, ona od razu się dosunęła obok. Swoją drogą od czwartku lubię huśtawki. Nadal buduję raport, kino bez żadnych oporów. Również bez oporów po raz drugi domknięte KC.
Siedzieliśmy tak na tej huśtawce z dobrą godzinę. Wracamy do wszystkich. Ogarniam ludzi i kogoś mi tu brakuje. Aaaa wybył gdzieś Paweł, ale nie tylko. Nie widać też nigdzie Agnieszki
To się chłop postarał. 
Czas spadać, godzina 21 na odchodne zamiast piwa kolejny raz Kiss z Sylwią. Znalazł się i Paweł, przy wszystkich pocałował Agnieszkę, która też mu żadnych oporów nie stawiała. W drodze powrotnej kumpel opowiada mi, że dobrze się bawił z Agnieszką, nie stawiała mu żadnych oporów przed jak on to określił „macaniem”. Czyli chłopak też nieświadomie stosuje "Kino" ;D
Kolejny dzień zaliczam do udanych.
Wchodząc do domu po raz kolejny poczułem wibracje w moim fonie. 4 sms-y od Sylwii i jeden od Weroniki, że chce się spotkać. 
--------------------------
Jeżeli macie jakieś sugestie, uwagi bądź chcecie mnie za jakiś błąd opieprzyć, zróbcie to w komentarzach ;]
Tomek.frk
Odpowiedzi
Pozytywna energia bije z
pt., 2011-07-29 02:24 — CæsarPozytywna energia bije z kazdego wyrazu,
nie zwalniaj tempa
Cheers!
dokładnie, świetne akcje;)
pt., 2011-07-29 09:36 — promodokładnie, świetne akcje;)
Zajebiście to rozegrałeś
pt., 2011-07-29 10:17 — MaykelZajebiście to rozegrałeś
Widzę, że laski same się już do Ciebie garną. Tu Sylwia, tam Weronika, hehe, o to chodzi 
Tomaszek na fali:) Powodzenia
pt., 2011-07-29 11:39 — NewOneTomaszek na fali:) Powodzenia w dalszej zabawie
Jak to ja bym powiedział "co
pt., 2011-07-29 14:38 — Daniel18Jak to ja bym powiedział "co dwie to nie jedna:)".Zadowolony jest wtedy facet z każdego dnia praktycznie można rzec.
widze ze na dobre sie
pt., 2011-07-29 15:45 — Propenwidze ze na dobre sie rozkreciles tylko teraz trzymaj obroty zeby nie zwolnic
Pozdro;d
Pięknie fajnie się czyta.
pt., 2011-07-29 17:45 — siwersPięknie

fajnie się czyta. Czekam na kolejne