cześć jakiś czas temu poznałem dziewczynę w galerii (opisałem to na blogu) i dziewczyna okazała się bardzo interesująca...
ale...ma chłopaka przez wszystkie nasze spotkania nie dała się pocałować (za co w sumie należy się jej plus że nie jest łatwa i nie zdradza) ale pod koniec naszej znajomości już ja trzymałem za rękę i mówiliśmy że myślimy o sobie i że tęsknimy... wiec cos jest na rzeczy...
teraz jej nie ma w mieście bo pojechała na wesele na które szła z chłopakiem.. wiem ze było średnio a co ciekawsze w nd się rozstali 
niestety nie zobacze sie z nią jeszcze w tym tyg bo została u rodziny i tu jest moje pytanie teraz... co zrobić jeśli dziewczyna rzuca faceta poniekad dla mnie po 3 latach zwiazku ale mowi że nei jest zdecydowana i nie wie czy dobrze robi...nie chciałbym wyjść na jakiegos frajera i jestem stanowczy ale wiecie..odległość i kontalkt przez gg robi swoje.. (dodam jescze tylko że zastanawia sie nad wyjazdem z byłym i znajomymi nad morze...ale jak ja sie pytam czy chciałaby gdzies ze mna pojechac to że chetnie ale nei tak szybko... o co jej kurwa chodzi?)
dodam tylko ze rozumiem ze od razu nie bedziemy parą w końcu 3 lata to szmat czasu a największym problemem jest odległość a pisanie gg juz mnie wqrwia bo ile można..
mam nadzieje ze coś poradzicie
michał
dalbym sobie spokoj zwiazek na odleglosc nie jest dobry:/ ja mam tak ze jak sie troche nie widizmy to sie wkurwiam oczywiscie tylko wtedy gdy mi sie nudzi bo jak siedze w robocie to nie pamietam do godziny 16 o bozym swiecie:P