Witam.
Jestem nowym uzytkownikiem tego portalu. Mam do was wielka prosbe, domyslacie sie pewnie jaka... Zaczne opisywac swoja historie. Wiec... :
Jakies 4 lata temu, bylem strasznie zakochany w pewnej dziewczynie. Bylem dla niej mily, pomocny. Duzo do niej pisalem, ale sama nigdy nie pisala. Bylem wrecz nachalny. Dawalem jej kwiaty na roznego rodzaju okazje. No i wiecie jak to sie skonczylo... Serce mi peklo itp bo wybrala kolesia, ktory ja potem rzucil po 2 tygodniach. Strasznie sie zblaznilem, napisalem recznie do niej list o moim uczuciu do niej itp itd. Po prostu bylem totalnym looserem, wstydzacym sie zagadac do dziewczyn.
Kontakt sie urwał.
Po tych 4 latach sie strasznie zmienilem. Zyskalem duza pewnosc siebie, wyladnialem (lol XD), po prostu zaczelo mi sie udawac w zyciu, lecz mialem straszny dystans do zwiazkow. Lecz jak wiadomo, stara milosc nie rdzewieje, tak więc...
Calkiem nie dawno jak 2 miesiace temu. Napisala ona do mnie co u mnie czy wpadne itp itd. Olewalem ja przez miesiac. I kontakt o dziwo sie nasilil. Zaczalem z nia pisac, a wlasciwie nie olewac jej. Zaczynala do mnie pisac pierwsza. Pierwsza wyszla z incijatywa spotkania, olalem to 2x. Potem sam zaproponowalem i sie spotkalismy. Wszystko bylo w porzadku. Robila co prawda testy, ze idzie z kims do kina itp. Lecz tego nie lykalem. Zaczelismy sobie nawet internetowe buziaki wysylac (wiec ze to smieszne ale jesli chodzi o nia to moj szczyt
). Problem polega na tym, ze sama nie wychodzi zbyt czesto z inicjatywa spotkania, wlasciwie to ja musze wydzwaniac i sie prosic o to... zalosne wiem, ale nie wiem co mam robic.
I teraz, dzisiaj mielismy sie spotkac, w tym ze ona zaczely byc wybredna strasznie ostatnio. Jak chcialem na spacer to nie bo nuda, do kina to nie bo nic nie graja, do miasta do knajpy jakies nie bo byla ostatnio. Jak mowilem jej ze cos wymyslimy, to ona wymysl cos i zadzwon. Strasznie sie zdenerwowalem z tego powodu. wyslalem jej smsa "myslalem, ze nie wazne gdzie sie spotykamy, wazne ze sie spotykamy...", lecz potem sie ogarnalem i napisalem "dobrze, ze nie wszyscy tak marudza jak Ty"... lecz nic nie odpisala. Jedynie jak rozmawialem z nia przez telefon to mowila ze jutro mozemy sie spotkac o 16stej czy jakos tak.
Widac golym okiem, ze mnie zmanipulowala, badz probuje i ja sie temu nie opieram, a wiem ze powinienem, bo bedzie powtorka z historii.
Mysle, ze poczekam az sama zadzwoni/napisze o spotkaniu ja max 2x powiem, ze nie mam czasu (tylko tak delikatnie) i zobaczymy co bedzie. Problem w tym, ze ona za 2-3 dni wyjezdza nad jezioro na tydzien. Wiec nie wiem kompletnie co mam robic.
Moze mi ktos pomoc? Jesli chcecie wiedziec cos wiecej piszcie, bo pisze to kompletnie na spontanie i troche ogolnie.
Co mam robic?
byłeś w szambie, zacząłeś z niego wychodzić, a teraz znów się w nim stopniowo zanurzasz! No weź się, chłopie, ogarnij, bo z tego, co piszesz, szykuje Ci się powtórka z rozrywki!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Nie wchodź jej znowu w dupe, dopiero co z niej wyszedłeś.
Dajże człowieku jej zatęsknić. Na chuj do niej piszesz tak często? Wybrzydza to jej problem, niech sobie siedzi w domu.
Dzwonisz, podajesz dwa miejsca, żadne nie pasuje jej, życzysz miłego dnia.
A te miejsca to wymyśl jakieś ciekawsze. Dużo o tym na forum było.
I nie pisz smsów.
"Po tych 4 latach sie strasznie zmienilem."
Gówno prawda. Właśnie udowadniasz swoją zmianę.
" Zaczelismy sobie nawet internetowe buziaki wysylac"
o kurwaa!
W ogóle nic nie napisałeś jak tam u was ze sferą intymną, był seks/pocałunki/pieszczoty/cokolwiek, jakiekolwiek dążenie do tego ? Bo jak nie to ja nie wiem czemu Ty się dziwisz, że jej się nie chce spotykać, zero emocji, a jak Ci dziewczyna już daje mocno do zrozumienia, żebyś jakoś urozmaicił spotkania bo nudą wieje, to Ty z tekstem, że nie ważne gdzie, ważne że się spotykacie... żal.pl
Stary nie zmieniłeś się wcale, dalej jesteś żałosna cipa.
Ona to widzi, prosisz się o spotkania, brak ci zdecydowania i emocje tobą targają. Nic z tego nie będzie, laska zobaczy innego na horyzoncie i kopnie cię w dupsko. Może w końcu weźmiesz się za siebie co i zaczniesz się zmieniać.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
I o tego typu ludziach są moje blogi.
Wasze "przemiany" gówno wam dają, a oślepienie dupą i cycami pozostaję;f
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Stary - sam napisałeś, że Tobą manipuluje i sam widzisz, co się dzieje. Wdepnąłeś jedną nogą w gówno. Nie wkładaj tam drugiej, bo później jest ciężko wyjść.
Co do tego co napisałeś:
- "ja max 2x powiem, ze nie mam czasu (tylko tak delikatnie)" - nie bądź ni chuj delikatny. Masz być zdecydowany, konkretny i pewny siebie. Żeby nie było, że jeszcze ją przepraszasz, że nie masz czasu.
- "Problem w tym, ze ona za 2-3 dni wyjezdza nad jezioro na tydzien. Wiec nie wiem kompletnie co mam robic." - to żaden problem, a nawet lepiej. Kładź laskę przez ten tydzień i zajmij się sobą. Masz wakacje. Nie dzwoń i nie pisz do niej.
- "Zaczelismy sobie nawet internetowe buziaki wysylac" - pierdol neta w kontaktach damsko-męskich.
- "Jak mowilem jej ze cos wymyslimy, to ona wymysl cos i zadzwon." - pierdol to. Laska okazuje Ci brak szacunku i robi z Ciebie pieska, który ma się głowić jak ją zadowolić. Nastęnym razem jak zacznie marudzić, że coś jest nudne czy inny chuj, to powiedz "Dobra, to idę z Magdą/Anią/Zosią. Miłego dnia."
Nie idealizuj jej, nie ubóstwiaj, nie uważaj się za gorszego etc. i nie lataj za nią, bo dostaniesz kopa w dupę. Ona sprawdza jaki jesteś i na razie słabo to wypada. Nie daj sobą manipulować, bo dostaniesz łatkę "kolegi" albo "frajera". I pamiętaj, to nie jedyna dziewczyna na świecie. Rozejrzyj się wokół.
Powodzenia
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
dzieki wielkie chlopaki za pomoc
poczekam teraz na rozwoj wydarzen i napisze relacje za okolo tydzien 
pisze sama do mnie, rozmawiamy, ale nie proponuje spotkania, pozostaje jeszcze czekanie