Witam wszystkich. Jestem Maciej, mam 21 lat i mieszkam w Warszawie. Forum, blogi na podrywaj.org czytam od kilku miesięcy. Niestety zacząłem zbyt późno, żeby sytuacja, którą zaraz opiszę potoczyła się inaczej. Podzielę tą historię na kilka części, będzie po prostu przejrzyście. Ostrzegam, że jest ona dość długo, dlatego jeśli komuś po prostu nie chcę się czytać to radzę przejść do następnego tematu : )
Początek
Studia. Poznałem fają dziewczynę. Jak wiadomo, na początku wszyscy poznają się, tworzą się grupy, więc nie chciałem skupiać się wyłącznie na jednej osobie. Trafiliśmy do różnych grup, także widywaliśmy się w najlepszym wypadku na wykładach. Nie skupiałem się jednak na niej, ot dziewczyna jak każda inna. Sytuacja zmieniła się na drugim semestrze, gdyż przypadkiem zamieszkała w tym samym bloku, piętro wyżej.
Akcja
Zdecydowałem się działać. Wysyłała mi masę IOI. Niestety nie znałem jeszcze tej strony, więc bawienie się włosami było dla mnie po prostu bawieniem się włosami. Wziąłem od niej nr telefonu. Pierwsze nasze spotkanie 1 na 1, piwo i ot gadka. Mało kina, seksualności. Na drugim spotkaniu było już zdecydowanie lepiej. Niestety, ona dobrze wiedziała jak to rozegrać. Wycofała się i 'pozwoliła' przejąć mi inicjatywę. To ja zagadywałem, pytałem, inicjowałem. Z czasem stałem się typowym, chujowym pieskiem.
Jest źle
W międzyczasie pojawiła się konkurencja. Co najśmieszniejsze, był on dużo większym pieskiem niż ja. Czasami opowiadała mi, co on dla niej robi. Nie wiem czy jej się to podobało czy nie, w każdym razie miała teraz dwa szczeniaki. Czasami spędzała czas ze mną, czasami z nim. Stosowała ładnie P&P, chłodziła nas jak tylko mogła. Jednym słowem robiła z nami co chciała. Oczywiście ja nadal nie znałem tej strony i dawałem się miotać w każdą stronę.
Pier****
Pewnego dnia stwierdziłem, że koniec tego. Nie da się tak dalej tego ciągnąć. Przestałem się kontaktować, prosić. Ograniczyłem rozmowy do minimum. Zaintrygował ją to chyba, bo teraz ona zaczęła zagadywać, inicjować jakieś wyjścia. Oczywiście nadal miała przy sobie tamtego pieska. Stwierdziłem, że trzeba dać sobie spokój z tą znajomością. Wpadłem już dawno w ramę przyjaciela, szkoda mi było czasu na wychodzenie z niej. Rozmowy toczyły się w stylu 'cześć. cześć, co tam? Nic. Aha'.
Prawie koniec
Tak było na początku maja. Od tego momentu minęły prawie 3 miesiące. Nie widziałem jej od tamtego czasu, zamieniliśmy od tamtej pory może 10 sms (rozjechaliśmy się do domów). Ona związała się z tamtym pieskiem...
Sweet revenge
Na początek napiszę, że nie robię tego wszystkiego pod nią. Robię to wyłącznie dla siebie. Zmieniłem się. Oczywiście nie jestem jeszcze super uber PUA, ale przestałem pieskować. Zacząłem stosować techniki opisane na tej stronie, kilka razy udało mi się poprowadzić znajomość w dość typowy sposób: opener->spotkanie->domykanie etc.
Zająłem się tez samym sobą. Utworzyłem dziennik samorozwój, pracuję nad swoim wyglądem, charakterem, zainteresowaniami. Po prostu sobą. Spotkamy się prawdopodobnie na początku października. Mamy wspólnych znajomych, dlatego pewnie trafimy na wspólną domówkę, imprezę etc.
Co chcę zrobić? Pokazać jej, że jestem inny. Wybrała pieska, kiedy ja (oczywiście jeszcze nie teraz) mogę stać i stanę się jego przeciwieństwem. Właściwie piszę tego posta po części dla siebie. Zostały do października jeszcze ponad 2 miesiące.
Czy Waszym zdaniem taka zemsta jest zgodna z zasadami PUA? Tj. zainteresowanie ją sobą, P&P, a na koniec olanie? Niby 'kobiety należy kochać, a nie krzywdzić', no, ale..
Jeśli udało Wam się dotrzeć do końca - gratuluję. Powtarzam: wszystko to robię wyłącznie dla siebie, zainteresowanie jej sobą mogłoby być jedynie wisienką na torcie, ale nie jest to konieczność : )
Pozdrawiam i dzięki za wszelkie rady, opinię.
Według mnie śmiało możesz spróbować "zagrać jej na nosie" . Od czasu do czasu zamień z nią pare zdań, troszke pogadaj - tak ogólnie ale w towarzystwie staraj się nie zwracać szczególnie na nią uwagi tylko adorować inne kobiety. Jeśli zauważy że legną do Ciebie, bd o Ciebie zazdrosna, wszystko będzie w niej wrzało.
Możesz spróbować dalej sie o nią starać, ale zastanów się czy ta gra jest warta świeczki???
"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!
WOW. Wielki plus za szczerosc i samokrytyke. Widac, zes nie cipa. No i masz dobrze poukladane w glowie.
Wg mnie nie musisz jej nic pokazywac - kiedy sie zmienisz, ona sama to zobaczy. Zreszta juz zainicjowales wewnetrzna zmiane. Teraz sie tego trzymaj i dzialaj dalej.
a co do samej laski to tak jak kolega wyzej napisal - "zastanów się czy ta gra jest warta świeczki???"
Pozdro
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
Ty nic nie będziesz musiał robić oprócz dalszej pracy nad sobą. Ona napewno zauważy zmianę gdy się gdzieś spotkacie.
"zastanów się czy ta gra jest warta świeczki???" przecież napisał " Tj. zainteresowanie ją sobą, P&P, a na koniec olanie?" więc nie zamierza starać się na nowo o nią.
Wychodzenie z ramy przyjaciela zabiera dużo czasu i energii którą można by było przeznaczyć na podrywanie nowych celów. Nie warto się w to bawić.
Zapomniałem dodać, że w ciągu ostatnich dni często piszę do mnie na gg. Przeprasza mnie za to wszystko, za gówniarskie zachowanie i twierdzi, że zależy jej na naszej znajomości, bo mnie lubi, ceni sobie moje cechy charakteru. Zdaję sobie sprawę, że chcę mnie przy sobie utrzymać jako kolegę.
Dzięki za odpowiedzi.
pokaż sie w jej towarzystwie z jakąś fajna kobietą ;] .
Rób swoje i nie patrz się na innych
Jak dla mnie chcesz tylko podbudować swoje ego i masz jakiś kompleks na punkcie tej panny, no bo to ona w końcu Cię olała. Jakbyś naprawdę wyrywał jakieś gorące panny i bawił się życiem to byś zobaczył, że o tamtej już zapomniałeś, i jakbyś naprawdę miał na nią wyjebane to byś tylko się zaśmiał gdyby ktoś Ci zaproponował, żeby się na niej mścić - no bo po co ?! Skoro macie się widzieć, to naprawdę najlepszą zemstą będzie po prostu o niej zapomnieć i szczerze życzyć jej szczęścia w życiu. A co do bycia prawdziwym PUA, to wydaje mi się, że jedna z podstawowych zasad jest być szczerym z samym sobą. I teraz się zastanów, gdyby ta panna by się Ciebie zapytała czy myślałeś o niej w wakacje, to powiedział byś że tak i że nawet zakładałem wątek na forum jak się na tobie zemścić (to by była w końcu szczera odpowiedz), czy stwarzał byś pozory tak uwielbianego tutaj samca alfa i gadał, że nie i że w ogóle się zajebiście bawiłeś i o niej zapomniałeś - tylko mówię, to by były pozory, mężczyzną trzeba się stać, a nie go udawać.
Trochę poleciałem więc jak jakieś wąty to czekam na konstruktywną krytykę...
Dla mnie jesteś słabą pizdą, skoro potrzebujesz podbudować swoje marne ego, pokazując jej cokolwiek. Jesteś pojebany i zachowujesz się jak psychopata. Nie macie kontaktu 3 miechy, zobaczycie się za 2, a Ty planujesz jakieś jebane zemsty, bo się tak szybko zmieniłeś.
Innym userom może się to podobać - dla mnie jesteś frajerem.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
sam jestes frajer
Rzadko mi podobaja sie Twoje wypowiedzi, ale to chyba tak jak napisał kiedyś Marso do bodajże Gena, czy Banego.
Że Ty masz jeszcze do tego wszystkiego cierpliwość i dalej tluczesz i tlumaczysz a i tak inni nie rozumieja i minusują.
CZYTANIE I BIEGANIE
Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...
"oddany facet, nie zakochany głupiec"
A ja nie wiem za co Ty chcesz się zemścić? Byliście razem? Z tego co przeczytałam nie. Ona robiła z Tobą to, na co Ty jej pozwoliłeś. Zastosowała różne kobiece sposoby, ale nie zdradziła Cię, nie skrzywdziła perfidnie - nie rozumiem skąd pomysł na zemstę. Lepiej podejść do tego tak, że dzięki temu doświadczeniu z nią, wiesz co i jak robiłeś źle i co masz do poprawienia. Patrząc na to z tej perspektywy wypada być dziewczynie w jakiś tam sposób "wdzięcznym", a nie obmyślać plan odegrania się.
Dzięki za odpowiedzi i krytykę, tą mniej i bardziej konstruktywną ; ) Myślę, że część z Was ma rację, najlepszym rozwiązaniem będzie ot zachowywanie się normalnie i nie planowanie niczego pod nią. Sama dostrzeże jaki jestem : )
Pozdrawiam.
I znowu ludzie, którzy nic nie wiedzą, doradzają tym, którzy wiedzą tyle samo.
Człowieku, to jest JEJ STRATA, po co Ci to? Kiedy w koło tyle pięknych i wartościowych kobiet? Co ona ma dostrzegać? Ty masz czuć się ze sobą dobrze, skoro nie chciała, to jej strata, go away! Nie oglądaj się za siebie, bo będziesz wpadał w to samo gówno cały czas.
Najlepszym rozwiązaniem będzie, jeśli wyciągniesz wnioski, uznasz to za rozdział zamknięty - dla własnego dobra, i będziesz pracował nad sobą!
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Pierdolnij się w łeb patelnią a jak już się ockniesz to uświadom sobie, że powinieneś jej dziękować, dzięki niej zacząłeś się zastanawiać nad tym co robisz źle, że chyba jesteś jakąś pizdą skoro ona robi z tobą co chce a ty jej na to pozwalasz w nadziei na jakieś korzyści gdybam, że związek. I dzięki niej trafiłeś na tę stronę i masz szanse się zmienić i dawać szczęście innym kobietą a ją zostaw jako koleżankę, jeżeli to rozegrasz jeszcze będzie ci ułatwiać podrywy np swoich koleżanek. ehh a ten mścić się chciał kurwa dawno większego debilizmu nie czytałem, a na dodatek nawet nie byliście razem.....
och thorgalZeroZeroZero a to czemu? Bo skasowałem Ci twój beznadziejny temat? Może to Ty mi dajesz te wszystkie minusy.
I kto tu jest frajerem.
a te 666 to niezła pozerka, polecam, straszy dzieci w przedziale 12-15.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
definitywnie ty ,chlop pyta o rade a ty jedziesz z gory na dol ,po huj bruzdisz jak nie umiesz pomoc .Przynajmniej nie pokazauj jaki to pseudo kozak z Ciebie tym ze po kims cisniesz.W koncu jest ta strona po to zeby mozna sie bylo z kims poradzic odnosnie danej sytuacji.I to Cie zgubi lapsie kasuj co chcesz
masz wladze 
:D
Jak dla mnie dalej sie oklamujesz. Zemasta jest dla słabych, granie na nosie tez, to pozniej przyjmie forme walki na wyniszczenie. Chcesz sie rozwijac to rob to dla siebie. Zemsta jest tym co pokazuje Twoja słabość. Przykro to stwierdzic ale dalej cos gdzies tam Cie kłuje. To tylko i wyłacznie Twoje błedy. To tak jak z gra komputerowa. Nie grasz w nia bo nie potrafisz i jebnąłeś w kąt. Teraz troche sie nauczyłeś i chcesz zostac jej mistrzem. Ona znała zasady gry. Ty je dopiero poznajesz;p A wystarczyło przeczytac załączoną instrukcje.
CZYTANIE I BIEGANIE
Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...
"oddany facet, nie zakochany głupiec"
no ok ale to nie zemsta...możesz ja rozkochać i teraz ona będzie za tobą latała(tak powinno być)i będziecie razem albo odpuść ja sobie naprawdę...oczywiście jak zobaczy twoja zmianę to ja to zaintryguje i pewnie zacznie się za tobą uganiać i interesować sama nawet jak będziesz się dobrze bawił i podrywał inne,ale teraz możesz albo pokazać racje tego co piszesz czyli olać albo się z nią związać,inaczej się nie da,jeśli ja rozkochasz a potem rzucisz to ja zranisz a to nie jest ok...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"