Panowie gdy jesteście w klubie i chcieliście otworzyć dziewczynę, ona was zlewa, dalej dobrze się bawicie i ona w pewnym momencie ostentacyjnie przy was tańczy, wręcz wchodzi na was - otwieracie po raz drugi czy zlewacie ?
Panowie gdy jesteście w klubie i chcieliście otworzyć dziewczynę, ona was zlewa, dalej dobrze się bawicie i ona w pewnym momencie ostentacyjnie przy was tańczy, wręcz wchodzi na was - otwieracie po raz drugi czy zlewacie ?
A jakbyś odpowiedział swojemu kursantowi na to pytanie?
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
dooooooooooooobre, sav, doooobre:)

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Well played
Ja wyznaje zasadę że miała swoją szansę i drugiej nie dostanie chyba że bardzo się postara. Spójrz na to tak: podchodzisz do niej z uśmiechem i dobrymi zamiarami a ona np obraca się do koleżanek. Ja nie toleruję takiego zachowania i nie chcę mieć nic wspólnego z takimi kobietami. To ona zjebała swoją szansę a nie ja. Ta ostentacyjna postawa to może być test pod tytułem "czy nadal na mnie leci".
Lubię spuszczać się do buzi!
No my właśnie jesteśmy z Jacem po klubie i wczoraj tak robiliśmy, było niesamowicie zabawne ! Jak w pewien sposób to Ona zaczyna się starać a Ty ją olewasz
No i zastanawiamy się nad tym pytaniem, żeby jak najkorzystniej wyszło.
Ja bym ją podkręcił tak aż sama by podeszła tańcząc przykładowo z jej koleżankami. Z tym ponownym podbicie to już mi lekko needy wygląda. Skoro ona Cie odrzuciła to niech teraz postara się o powrót do sytuacji wyjścia.
Lubię spuszczać się do buzi!
Ja bym wziął ją do tańca a później do loży czy gdzie tam byś chciał.
Ja miałem ostatnio taką sytuacje tylko bez tego ostentacyjnego tańca, otworzyłem po raz drugi tak jak napisałem wyżej, nie domkłem ale ponowne otwarcie było udane.
zacząłbym tańczyć razem z nią a gdybym zauważył zainteresowanie zmieniłbym target. P & P jak wszędzie
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Powiedziałbym, żeby robił to na co ma ochotę.
No to sposób Guesta wydaje się najbardziej korzystny
Fakt, rozwiązanie Guesta wydaje się OK, pod warunkiem że przy ponownym podejściu znowu nie zostaniesz olany ... Niektóre dziewczyny w klubie popisują się przed koleżankami swoim powodzeniem.
Lubię spuszczać się do buzi!
Używajcie opcji "edytuj", bo ja po prostu kasuje posta pod postem i tyle... heh, śmiecić możecie gdzie indziej, tu tego nie będzie.
a do tematu: nic bym nie zrobił, nie chce mi się nawet podrywać, wolę towarzystwo i taniec na geja misiu :*****
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Ok, dzięki za uwagę.
"a do tematu: nic bym nie zrobił, nie chce mi się nawet podrywać, wolę towarzystwo i taniec na geja misiu :*****"
Takie coś też nic nie wnosi do tematu panie moderatorze
Lubię spuszczać się do buzi!
Właśnie bo w momencie, którym cały czas zlewki dostaje się to później szanse spadają na parkiecie a tak wyglądasz jakbyś miał duże powodzenie i kontrolę bo Ona wije się przy Tobie. No ale raz będzie tak a raz tak, tego się nie przewidzi
Ja wolę iść do dużego klubu, jak dostanę od jednej zlewkę
to lecę dalej i skupiam się na tym co przede mną zaraz będzie, pierdole to co było nie chce mi się wracać do tej samej i tracić czas. Bo jak masz jedno pomieszczenie to ja dostałem jedną zlewkę wszystkie to widziały, to później wzieły mnie chyba z zbyt needy i dostałem ich jeszcze 5:D ale chujową taktykę miałem;)a Ty Postaraj się wychodzić do klubów nie podrywać kobiety, tylko dobrze się bawić, bo jak się nastawiasz na podryw a dostaniesz zlewki czujesz się chujowo następnego dnia, przynajmniej ja tak miałem. Ale ostatnio staram się podchodzić na ulicach (bo jest łatwiej)np wczorajsza akcja. Poszedłem sobie na piwko wychodzę z baru strasznie deszcz lał,patrze laska idzię z parasolką. Nie zastanawiając się Podbijam mówię w którą stronę idziesz?, pokazała palcem, mówie to potrzymam Ci tą parasolkę biorę ją nie czekając na odpowiedz i idziemy razem;)gadka szmatka o pogodzie, później jakaś rutyna i się znajomość nawiązało i w taki sposób wolę, bo wiem że nie będę miał zlewki:D
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.