
Witam, jestem pod ogromnym wrażeniem wiedzy, która znajduje się w tym dziale i chce podziękować wam za docenienie mnie oraz dodanie do grona „zaawansowanych” jest to dla mnie duże wyróżnienie 
Spotkałem się wczoraj z dziewczyną z bloga „Czujesz Moc?SPOTKANIE” . Spotkaliśmy się w parku, niestety pogoda zaczynała się psuć i słuchać było zbliżającą się burze a owa dziewczyna panicznie boi się burzy. Postanowiłem to wykorzystać i sprawić by poczuła się przy mnie bezpiecznie i wiedziała, że może mieć we mnie oparcie. Siedzieliśmy na ławce i rozmawialiśmy, unikałem nudnych tematów a starałem się ją kwalifikować, najczęściej gdy przechodziły jakieś dziewczyny i wpatrywały się w nas ja mówiłem co mi się w kobietach podoba i czego nie lubię, ona się ze mną zgadzała lub powstawała niezła dyskusja na tematy damsko męskie. Standard. Coraz bardziej było słychać grzmoty, więc za każdym razem gdy widziałem, że się boi przytulałem ją mocno do siebie i namiętnie całowałem dotykając wielu części jej ciała.
Po pewnym czasie wybraliśmy się do sklepu, by kupić lody ale w sklepie naszła mnie na nią straszna ochota, myślałem że wylądujemy na półkach i oddamy się w wir namiętności jednak powstrzymałem się. Przy wybieraniu lodów zacząłem rozmowę pełną podtekstów, raz zbliżając się do niej a raz oddalając. Złapałem komfort i zachowywałem się tak jakbyśmy byli sami w sklepie, wygłupiałem się i żartowałem(z umiarem oczywiście). Przy kasie, było widać że ma również na mnie ochotę, rzucała zalotne spojrzenia, zaczęła coraz bardziej do mnie się zbliżać i ocierać itp. Jednak większą uwagę wtedy poświeciłem kasjerce, która była ładna i gdy podchodziłem z tą dziewczyna i lodami do kasy nie wiedziała jak się zachować bo zauważyła moje zainteresowanie. Śmiesznie to wyglądało.
Gdy wyszliśmy ze sklepu strasznie już padało, dziewczyna mówi, że idziemy do niej bo blisko mieszka. Pytam się jej czy jest sama a ona na to, że nie jest tata, siostra oraz kuzynka, myślę sobie pięknie ale na razie nie chce poznać jej rodziny trzeba coś wymyślić. Biegniemy w stronę jej domu, ona z przodu prowadzi i biegnie w japonkach a ja za nią i oglądam jak jej spadają spodnie
. Dobiegliśmy do jej klatki zatrzymuje ją i całuje a ona mówi mi, że na razie nie chce mnie przedstawiać swojej rodzinie, kamień spad mi z serca bo nie byłem na to przygotowany. Cali mokrzy usiedliśmy na schodach i zaczęliśmy wcinać lody. W pewnym momencie zauważyłem, że coraz bardziej odkrywa swój dekolt i odwraca się w moją stronę, więc wziąłem się do pracy, jednak na zbyt wiele nie mogłm sobie pozwolić. Mimo to …
Moje ręce jeździły po jej całym ciele, delikatnie jednak stanowczo dotykałem jej piersi oraz całowałem namiętne usta, które po ludzie miały smak coli. Czułem, że przyśpiesza jej oddech i zaczyna oraz coraz bardziej „sapie”. Jednak, gdy schodziłem już ręką na dół oraz chciałem ją włożyć w majtki dziewczyna mi przerwała, pojawiły się opory, bała się że zaraz ktoś wyjdzie z mieszkania obok i będzie przypał. Nie dziwie się jej, sam bym się tak zachował w końcu schody między 2 a 1 piętrem nie są najlepszym miejsce na seks. Próbowałem, przełamać jej opory ale nie mogłem, muszę popracować nad tym, odpuściłem. Po pewnym czasie znaleźliśmy się w pozycji gdzie ja siedziałem na schodach a ona stała przede mną tak, że miałem jej krocze na wysokości twarzy a rękami jeździłem po udach oraz tyłku, który jest dla mnie idealny … rozmowa zeszła już na tematy seksualne itp. Przybliżyłem ją jeszcze bardziej do siebie oraz ustawiłem tak by kucała mi między nogami a ręce miała na moich udach. Czułem, że czuje się coraz bardziej komfortowo, jej ręce coraz śmielej jeździły mi po udach i przesuwały się w stronę krocza a pocałunki było bardziej namiętne. Sytuacja taka, że mogę strzelić gola na klatce schodowej… nagle słyszymy głos przekręcającego się zamka, dziewczyna momentalnie się odsuwa, drzwi nad nami się otwierają i wychyla głowę mały chłopiec pytając się „Czy ktoś pukał?”, chciałem odpowiedzieć: „Nie, jeszcze nikt nikogo nie pukał” ale dziewczyna poradziła sobie z nim lepiej, tak że po chwili młody zamknął drzwi a my zostaliśmy dalej sami na klatce. Wtedy atmosfera się popsuła i zakończyliśmy, odprowadziła mnie na przystanek, czule pożegnała i wróciła do swojego mieszkania … a ja zastanawiałem się jak to możliwe, że mały chłopaczek, wykiwał mnie i wyeliminował z dalszej gry w lidze mistrzów:D. Na dodatek, dobiła mnie wiadomość 10 minut później od dziewczyny, z którą byłem na spotkaniu: "Tak się baliśmy na klatce schodowej a u mnie w domu nie ma nikogo". Zwątpiłem wtedy całkowicie ale zrozumiałem, że muszę bardziej trzymać się rozumu niż kierować się emocjami w decydujących chwilach, czyli muszę mieć zawsze świadomość tego co robie oraz nie dawać ponieść się namiętności.
PS:Akcja nie jest na najwyższym poziomie, ale myślę że na przetarcie szlaków w zaawansowanych pasuje, a z biegiem czasu postaram się o coraz lepsze rezultaty i raporty.
Pozdrawiam!
Odpowiedzi
Nie musisz być taki surowy,
śr., 2011-07-20 12:36 — saveriusNie musisz być taki surowy, jesteś pełnoprawnym członkiem działu jak my wszyscy, powtarzałem to czasami, ale mogę Ci Italiano powiedzieć, że opłaca się właśnie najpierw ogarniać rozumem i myśleć logicznie i do tego dokładać potem emocje i uczucia
Muszę być surowy, lepsze
śr., 2011-07-20 12:46 — ItalianoMuszę być surowy, lepsze efekty swojej pracy wtedy osiągam. Taki już charakter mam
. Właśnie po tym spotkaniu z tą dziewczyną, gdy jechałem do domu zrozumiałem, że najpierw muszę zachowywać spokój i logiczne myślenie, by dobrze ocenić sytuacje a dopiero później dokładać emocje i uczucia, masz dużo racji w tym.
Widzisz, mi żeby dojść do
śr., 2011-07-20 12:52 — saveriusWidzisz, mi żeby dojść do takiego wniosku, zajęło mi to lata, inni teraz mogą z tego korzystać, proste ale trafne ;]
Wszytko super! A, że klatka,
śr., 2011-07-20 14:51 — HektorWszytko super! A, że klatka, chłopiec i niby zajęte mieszkanie to już jest element gry na który nie miałeś wpływu. Jakbyś był z nią w mieszkaniu nie było by żadnego problemu:D Przybij 5;D
Z kręgosłupem to nic ... ale
śr., 2011-07-20 16:58 — ItalianoZ kręgosłupem to nic ... ale stan w jakim była utrzymana ta klatka schodowa był nie najlepszy, mimo to nie wiem jakim cudem ale leżeliśmy praktycznie na jednym schodzie opierając się o ścianę, gimnastyka porządna. Ale opłacało się, jeszcze byliśmy cali mokrzy a ona zjadła loda o smaku coli, oj jak usłyszała, że smakują mi jej usta jak się namiętnie na mnie wpychała
. Zapamięta to na długo, zresztą ja też.
Nie jest to takie oczywiste,
śr., 2011-07-20 21:04 — PrzemoNie jest to takie oczywiste, że w wolnym mieszkaniu doszłoby do zakotwiczenia. Z kobietą nigdy do końca nie wiadomo....
A mi sie bardzo podobało. Ja
pt., 2011-07-22 07:02 — salubA mi sie bardzo podobało. Ja miałem taka akcje, tyle ze zakończona mineta i lodem pod jednym blokiem, nawet nie bardzo ulice pamiętam i wcale tak ciemno nie bylo. Mi wtedy przeszkadzał kot, wiatr i multum okien, które wydawały sie patrzeć na nas