Witam Panowie, pisze gdyż trace cojones w zwiazku:)...mianowicie jestem z dziewczyna7 miesiecy, mieszkamy razem..
- pierwszy problem jaki sie ostatnio pojawił to to ze zaczela uzywac moich tekstow i odbic na moje komentarze na temat jej gownianego zachowania, wszytskich tekstow jakisie od Was nuczyłem z tey strony ona stosuje przeciwko mnie, mało tego nawet zaczela nasladowac moje zachowanie jak mi sie cos nie podobalo(chłodniki itp), jezeli jest jakas klotnia o cos to jest wstanie podac z dokladnoscia dnia i godziny kiedy postapiłem tak samo jak ona (chodz mam wrazenie ze to nie mialo miejsca), malo tego wszytsko to co kiedys powiedzialem w przeszlosci ona nawoluje np do klotni, dyskusji przekrecajac kota ogonem tak by pasowało do kontekstu dyskusji na jej kozysc...ostatnio zapytałem podczas kłótni 'ile razy zrobilem to i to zle' a ona ze '3y razy' ja nato ze jak na 7 miesiacy zwiazku to zajebiscie duzo..zamknela sie i nosila focha przez 2dni(typowy moj chlodnik) nawet powiem wiecej powiedziala ze "nie chce mnie takiego"...
- 2ga sprawa to to ze mam zajebiscie stresujacy okres w moim zyciu, i ciezko mi jest kontrolowac emocje...powiedzialem mojej dziewczynie o tym, sam przyznala ze jestem ostatnio jakis dziwny...powiedzialem jej ze wqriaja mnie jej ciagle komentarze odnosnie mnie, tego co i jak robię i jej ciagle marudznie i wymyslanie...malo tego podzczas klotni powiedzialem ze juz tego nie wytrzymuje...I stała sie rzecz dziwna, przez te ostatnich pare tygodni moja dziewczyna zaczeła sie do mnie bardzo czesto usmiechac, mowic ze jestem jej ideałem ze nie wyobraza sobie zycia z kims innym i ze bradzo mnie kocha (troche mnie to przeraza no bo w mysl tey strony bycie idealem to zle) teraz jest duzo harmonii w zwiazku,(dochodzi do tego ze nie mam sie o co z nia pokłocic bo albo wyszedlbym na zazdrosnego albo tyrana) rzekłbym ze jest idealnie ale nie do konca bo pojawiła sie rzecz nastepna..jak to sie mowi cos za cos..
- pogorszylo sie w sprawie seksu, moze nie odnosnie sexu tylko konkretniej sexu oralnego...przyznam ze wole loda bardziej od sexu a moja pani zaczela mi go ostatnio odmawiac, wymyslajac i robic wszystko zeby tylko loda nie bylo( typu ze wlos jej wpadl do gardla a dziwna sprawa bo jajka przystrzyzone i wiecznie pachnace
)....pamietam czasy kiedy lodzik byl robiony nawet 2 razy dziennie a teraz z kazdym miesiacem czestotliwosc orala spada. pare miesiecy temu sporadycznie w tygodniu i podczas okresu, w zeszlym tylko podczas okresu. Teraz moja dziewczyna oznajmiła ze bedzie mi robic loda tylko raz w miesiacu na czas naszej "miesiecznicy" i specjalne okazje..zadałem pytanie co to sa specjalne okazje a ona na to ze wtedy kiedy "bedzie miło"...pokłociliśmy sie o to i dowiedzialem sie ze ona " nic z tego nie ma, zadnej przyjemnosci itp" ja na to czy chce zebym zaczol jej za to placic bo na to wychodzi- no i dolalem oliwy do ognia..ogonie po godzinie pogadalem z nia ze nie chodzi mi tylko o lody tylko o to ze zaczyna mi racjonowac rzeczy i pozytywne emocje ktore lubie, zadalem jej pytanie kiedy ostatni raz mnie tak naprawde przytulila tak zebym poczuł sie kochany ona odparła ze 3dni temu, ja jej powiedzialem ze robi to coraz rzadziej i tak samo jest z lodami...
pare dni temu zaczely sie jej krwawienia zwiazane z przyjmowaniem tabletek anty. to wszystko przed okresem, wczoraj zaczął sie okres i 5 dni abstynencji przedemna, prawdopodobnie tez bez orala...nie bede panowie ukrywal ze uwielbiam lody i to jest jedyna rzecz ktora daje mi 100% odpreżenie a zaczynam sie Bac ze moge sie z nim pozegnac...a problem jest powazny,wczoray zwolnili mnie z pracy za podwazanie zdania szefa...
Wydaje mi sie ze to wszystko wina jakiegos poradnika dla kobiet, nie wiem co to za badziew ale musze przyznac jest dobry..3ma mnie w ryzach, nie mam sie o co wqrwiac nawet nie mam powodow zeby sie poklócic, a laska ze spokojem odbija wszytskie moje teksty malo tego,nie wiem jak to robi ale z kazdym odbiciem wychodzi tak ze ja jestem ten zly i ze moja wina...MOWIE WAM PANOWIE,MASAKRA!!!
Panowie, jak ja mam teraz kontrolowac ten zwiazek????
Ty masz jakiegos bzika tylko na jednym punkcie i okazujesz to jak cholera. Ona nie musiała czytać zadnego poradnika, nie jest ślepa. Szanuj kobiete, ona tez nie jest tylko od zaspokajania twojej chuci w temaci seksu oralnego.
szanuje swoja kobiete i nawet nie wiesz jak...problem mój nie zawiesil sie na temacie sexu oralnego, bardziej rozchodzilo sie o to ze zaczynam sie czuc bezsilny z powodu tego ze moja dziewczyna zaczyna 3mac mnie w garsci...
...moze masz racje, tematy oralne powinienem przeznaczyc na osobny temat a nie mieszac wszytskich problemow razem...pzdr!
nie ma lipy!
stary jakby mi dziewczyna powiedziała ze cos mi zrobi tyle a tyle razy w miesiacu to chybabym ja wysmiał, co to jest? zwiazek czy plan pięcioletnie, ze sie zakłada ze tyle, a tyle zbuduje. a jak nie zrobi, to co? rozliczac ja bedziesz?
Podsumujac, zachowywac sie tak jak dotychczas, nie dawac sie sprowokowac, stosowac kary surowsze w odczuciu dla niej, zero dyskusji tylko cisza...
Co robic w przypadku gdy robi cos zle, przeciez nie moge wszytskiego ignorowac?
Jezeli jest to wyższy level zaproponuj prosze, jakas literaturę gdyż chce sie rozwijac a widze ze "lewa strona Gracjana" to za mało...
dzieki za rade, pierwszy raz jestem w takiej sytacji...pomogles mi nawet nie wiesz jak
nie ma lipy!
raz w miesiącu to 12 razy w roku, powiedz jej ze niech ci zrobi 12 razy w ciągu 3 dni a ty odczepisz się na rok a póxniej od niej odejdz
Nie no zart, celuj w jej czułe miejsce, odetnij ją od czegos co lubi
powiedzmy minetka
ona raz w miesiącu to ty raz na dwa miechy, proste 
dzieki Ziko,ciesze sie ze jestem na tym portalu i trafiłem na Takiego człowieka jak Ty, jeszcze raz dzieki...odezwe sie jeszcze i opisze czy jest progress!
pozdro
nie ma lipy!
"- pierwszy problem jaki sie ostatnio pojawił to to ze zaczela uzywac moich tekstow... " to jest całkiem normalne po 7msc mieszkania ze sobą. Założę się, że wielka miłość na początku, olbrzymi rapport, ty miałeś ramę, przez co ona zmodelowała twoje zachowanie
To całkowicie normalne.
"(troche mnie to przeraza no bo w mysl tey strony bycie idealem to zle)"
Wcześniej napisałeś, że ona używa tych tekstów z podrywaj.org, a ona je nabyła od ciebie. Zmodelowała cię, tylko na twoją niekorzyść... A więc jak strona przyzyniła się na twoją niekorzyść, to może jebanie o idealności że jest złe też jest bujdą.
Nie wiem co ci doradzić, ale napewno jak coś wymyślę to napiszę na prv albo tutaj.Do usłyszenia
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
dobry tekst Ziko. Samotny spacer z browarem, zeby pomyslec pomaga. Probowalem i polecam.
pozdro
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
hej, zapomniałem o tym poście który napisałem dawno temu...wiec przyszedł czas odpisać. Otóż był poradnik którym się kierowała moja Luba, pt. "mężczyzna od A do Z" opisywał, że niby jesteśmy słabsi psychicznie,że bez kobiet nie damy sobie rady w życiu...dział jak kontrolować naszą agresje i jak "wychowywać nas" płaczem...no i opis jak ważna bronią jest sex...nie przejrzałem całego tego shitu ale dzięki waszym radą a w szczególności Ziko nie uświadomił bym jej że tą książką może sobie podetrzeć dupy, bo mam twardą ramę
...nie czytałem całej tej książki ale przejrzałem ją w konspiracji, przyznam żę nie w powołanych rękach możne zryć nie jednego Pana...
pozdro!!
nie ma lipy!
Tja wiem bo sam to czytalem ale nie dlatego ze laska go miala tylko bo mi kumpela podeslala i przyznam ze cwane lisiczki sa cwane.
Poradniki, poradnikami
sami się radzimy na wzajem na tym forum co i jak, tylko że my mężczyźni mamy jakieś zasady i granice a dziewczyny wiadomo...są bez względne!
nie ma lipy!
Dziewczyna zamiast dążyć do udanego związku z którego obie osoby czerpią satysfakcję, sprawiła sobie poradnik i wykorzystała go do manipulowania mężczyzną za pomocą, fochów, sexu itd. W rezultacie mało nie przyczyniła się do rozpadu związku oraz zatruła tobie i sobie życie na kilka miesięcy.
Jeżeli jest tam taki dział "Wychować nas" płaczem to chyba z ciekawości zacznę zgłębiać podobne pozycje dla kobiet, bo może się przydać
przeczytajcie sobie "Za co kochamy zołzy" chyba jakos tak. niezle myki tam sa zawarte hehe
Widziałem tę książkę w Empiku dawno temu. Jest tam coś konkretnego napisane? Czy też takie pierdolenie jak w tych kobiecych gównach o wychowywaniu płaczem?
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
Tja tam "kboieca" wrsja naszego forum ze tak powiem i musze przyznac ze jak mialem problemy kiedys z laska to kumpela mi to dala i odziwo troche rozszyfrowalem co one maja pod tymi czerepami. Przelotem widzialem kilka poradnikow ale ten napewno nie kaze im dzialac placzem. Ten jest grozniejszy bo uczy te stworzenia bycia nad facetem.
heh, spoko rozumiem taki dział jak kontrolowanie agresji swojego chłopaka żeby się nie wkurwiał....rozumiem dział o treści zachowania się w towarzystwie tak żeby chłopakowi nie było wstyd, rozmowy, etykiety, jak być kobieca itp. (pisze bo miałem kiedyś bardzo fajna laskę ale gdzie z nią nie poszedłem to robiła mi wiochę) ..mi osobiście wpadł w oko dział o różnicach miedzy kobietą a mężczyzna. Mówił o tym że laska nie ma być zła jak wcześniej przyjdzie z pracy kiedy prosiła przed wyjściem żeby chłopak posprzątał dom. a on siedzi przed tv i ogląda mecz gdyż mężczyzna planuje ile mu czasu wystarczy żeby np ogarnąć trochę chatę a laska jak pomyśli tak robi...czy jakoś tak to było
...ale żeby działać szantażem, ze jak nie zrobisz tego i tego to nie dostaniesz tego i tego, to rozpieprza cały system 30/70... i jest nie zdrowe dla związku.
podeśle mi ktoś linka do tej książki "za co kochamy zołzy", muszę się zabezpieczyć bo widzę ze moja Luba polubiła te poradniki a jak ten jest z tego cięższego kalibru to boje się że nie udźwignę
nie ma lipy!
heh, spoko rozumiem taki dział jak kontrolowanie agresji swojego chłopaka żeby się nie wkurwiał....rozumiem dział o treści zachowania się w towarzystwie tak żeby chłopakowi nie było wstyd, rozmowy, etykiety, jak być kobieca itp. (pisze bo miałem kiedyś bardzo fajna laskę ale gdzie z nią nie poszedłem to robiła mi wiochę) ..mi osobiście wpadł w oko dział o różnicach miedzy kobietą a mężczyzna. Mówił o tym że laska nie ma być zła jak wcześniej przyjdzie z pracy kiedy prosiła przed wyjściem żeby chłopak posprzątał dom. a on siedzi przed tv i ogląda mecz gdyż mężczyzna planuje ile mu czasu wystarczy żeby np ogarnąć trochę chatę a laska jak pomyśli tak robi...czy jakoś tak to było
...ale żeby działać szantażem, ze jak nie zrobisz tego i tego to nie dostaniesz tego i tego, to rozpieprza cały system 30/70... i jest nie zdrowe dla związku.
podeśle mi ktoś linka do tej książki "za co kochamy zołzy", muszę się zabezpieczyć bo widzę ze moja Luba polubiła te poradniki a jak ten jest z tego cięższego kalibru to boje się że nie udźwignę
nie ma lipy!