Cześć. Mam zapytanie, a właściwie problem. Chodzi mi mianowicie o sytuację, w której dziewczyna, która mi się podoba jest w tłuuumie koleżanek i nijak nie idzie pogadać.
Jak to mówił Harry Potter w Czarze Ognia bodajże:
"Dlaczego one zawsze muszą chodzić stadami. Nie ma jak do niej zagadać"
I to jest właściwie kwintesencja mojego problemu.
Macie może jakieś porady dla początkującego?
Hmm chyba 24 h na dobę nie przebywa z nimi ??
Spróbuj dowiedzieć się czegoś o niej, pewnie jest coś gdy "odrywa się od stada" i nie chodzi mi o toaletę
Jeśli to nie pomoże dowiedz się jak ma na imię, jak wiesz to wyczekaj moment aż będzie szła na końcu
A jeśli to nie pomoże spróbuj podbić do całej grupy i wyciągnij ją na bok, daj jej swój nr na jakieś kartce i powiedz żeby się odezwała bo masz ważną sprawę do niej i tyle nic więcej nie mów, odejdź
jak znam życie to się odezwie
Masz cztery wyjścia:

1.Odpuszczasz sobie(odpada)
2.Podchodzisz do setu i zagadujesz do celu wyciągasz ja i domykasz
3.Podchodzisz i podrywasz wszystkie omijając ja i na końcu wracasz do celu
4.Podchodzisz i mówisz przy wszystkich co cie boli...
Powodzenia!
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Nie oglądaj tyle Harrego Pottera.
Sytuacja banalnie prosta. Podchodzisz do zestawu i otwierasz wysztkie kobiety (Tak jest zawsze najlepiej). Przez pierwsze minuty skup się na cały zestawie, później skocz do jednej kobiety (nie do targetu). Target musisz zaintrygować więc tu miejsce na rutynę, i fałszywy dyskwalifikator np. w postaci "Teraz pokazuję zdjęcie Twojej koleżance, poczekaj na swoją kolei"
Izolacja i tyle.
"Dyskrecja jest cnotą.
Gdy ona mówi: Nie tutaj...
Ty odpowiadasz: Oczywiście..."
Chyba po łebkach czytałeś HP, bo on później podszedł do tej grupki i wyciągnął tą laskę na bok i z nią pogadał:)
Nie no, to to akurat wiem, ale chciałem tylko obrazowo przedstawić problem.