
Praktyka daje więcej niż tony przeczytanych książek.
To oczywiste nie da się czegos zrobic myslac tylko o tym.
Jak to ktos kiedys napisal mozna zostac dobrym filozofem ale nie umiec wykorzystac wiedzy.
Godziny spędzone przy książkach o podrywaniu nic nie dają bez praktyki. Nawet pogarszają sprawę
rosną wymagania, człowiek widzi swoje błędy a nic z tym nie robi.Zabawa zamienia się w cel nieosiągnięcia.
A przecież nie o to w tym wszystkim chodzi.Wszystko co najlepsze dzieje się z przypadku zupełnie nie oczekiwanie.
Niczym nie spodzianka na urodziny 8 latka. Pamiętam jak dzis jedne ze swych urodzin.
Wstalem juz o wschodzie slonca aby nie zmarnowac pieknego dnia.
Ostatnio zardzewiałem
śpię długo na maksa. Nie ma sensu wstawać budzić się rano. Dziś nic mnie nie czeka.
"Golę się myję zęby i w zasadzie mam już fajrant"
Pokochałem sen aby zamknąć się w innej rzeczywistości.
Sen świadomy jest zdrowszy od piwa i dragów.To podróż którą sami kreujemy. Nauczyłem się tego przypadkiem w dzieciństwie.
Studia praca po 12h ale to przecież nic na dobry sen wystarczy tylko 8h.
Na tym koniec. Zwykłe marnowanie życia. Spokojnie jak u mojej babci na emeryturze.
Pomimo wypadów z domu byłem sam. Wreszcie zrozumiałem sens bycia samemu wśród ludzi.
Już dawno wymyśliłem sobie hobby. Zrobiłem wszystko nawet po za granice rozsądku aby je zacząć.
To miało być coś szalonego i z jajem. Takie było i takie jest.
U jednych budziło fascynację moją osobą u innych zazdrość i próbę zbicia z tropu.
To nie ważne jakie są ich emocje. Chciałem zrobić coś dla siebie nie potrzebuję poklasku.
Chcę się obudzić.
Odzyskałem radosc zycia juz na samym początku przygotowań.
Nie było łatwo zrobić pierwszy krok. Na szczęście nauka podrywu jest uniwersalna. Regułę 3 sekund można stosować w całym życiu.
Uwierzyłem ze jestem bardziej pojebany niż zawsze. Wyrosły mi pierwsze swe włosy. Uwiadomiłem sobie że już nic nie będzie takie samo.
Dzień przed pierwszym dziewiczym "rejsem" urzędnicy popsuli całą zabawę.
Jak się okazało wszystko spłynęło na niczym. Są rzeczy na które nie mamy wpływu.
Dziękuję ci III RP że tak dbasz o moje bezpieczeństwo. Orzeł bielik to zwykła kura z przyciętymi skrzydłami. Nigdzie nie polecę.
Jeśli czegoś nie da się zrobić to nic z tym nie zrobisz.
Flustracja - zespół przykrych emocji związanych z niemożnością realizacji potrzeby lub osiągnięcia określonego celu.
Byłem już tak blisko osiągnięcia celu ale nie dało się nic więcej zrobić.
Deprywacja - niemożności osiągnięcia celu
Postanowiłem wybrać się na imprezę aby nie zwapnieć.
Kumpel number One - Ten to przepracuje całe życie. Przy nim jestem zwykłym leniem. Zmartwiony pyta- Corvette "Powiedz mi jaki jest sens/cel naszego życia?"
Ogólnie życie nie ma żadnego celu. Życie to taki sam przypadek jak samoistne zagotowanie wody w imbryku.
(A jest możliwe wg zasad termodynamiki). Gotująca się woda nie ma sama w sobie celu. My jednak sami możemy nadać cel swojemu życiu.
(Na resztę kumpli szkoda czasu)
Wszyscy się postarzeli nie ma z kim się bawić ?
"Wymiękasz przed pierwszą górką żołnierzu?"
"No co ty mówiłem już że nie!" - Idę na imprezę sam.
Wybieram najlepszy klub w mieście. Zadnego strachu po prostu wchodze. Jak agent 007.
Nikt mnie przecież nie zabije a zresztą - Ziemia jest jak matka przyjmnie każdego 
Czuję dobry kilmat rodem z LA. Rozsiadam się wygodnie na kanapie "Dużego żywca proszę".
Wszystkie panny są piękne cóż za raj. Może jestem po prostu znadto wyposzczony.
Za każdą zagadaną/zatańczoną dziewczynę częstuję sam siebie papierosem.
Kelnerki nie liczę
Wybieram mały dance flor.
Dj wita mnie kawałkiem z lat 80.
Corvetta to nie milionerzy chwila na wczucie i jedziemy.
Widzę pięć HB7,8. Blondyny jedna czarna w czerwonej sukni.
"Podejdź i zrób co kolwiek" Najłatwiej zrobić to co ona tak więc też zrobiłem.
Pobawiłem się z każdą niech się cieszą
IOI od każdej. Pora na fajkę.
Czuję się prawie jak w robocie byle żeby się nie zamyślić i nie zawiesić sam ze sobą.
Po drodze mijam znajome twarze "Dobra chłopaki nie mam czasu na rozmowę -mam robotę"
Teraz to już mi nikt nie jest potrzebny. 2 set teoretycznie nie mam szans po chwili podchodzi do nich 3 koleżanka.
Wbijam i otwieram jedną. "...a twoje koleżanki to kto ?". "No fajne ja imie Corvetta" buziaki w policzki
"-Mój chłopak też tak miał na imię" "-Nie samowite:)" (cool story bro). Przy pocałunku ostatniej warga mi zadrżała.
Umiechałem się cały czas ale czułem latający nerw na twarzy. Mam ten tik od roku.
Nie mogłem się swobodnie uśmiechać. Ręce odmawiały posłuszeństwa. Cała moją postawę szlag trafił.
Obracam się na pięcie i tańczę udając że nikogo nie widzę. "Hej corvette chcesz poznawać dalej?"
Czułem że zrobię zaraz to na siłę wbrew sobie. Miałem ochotę się schować.
Nie bedę dupą nie ucieknę. Zepsułem całą swoją postawę.
Przed oczami ukazał mi się Daniel Craig agent 007.
........"Weź głęboki oddech i pociągnij za spust"
Chwyciłem ją za rękę drugą za potylicę i pocałowałem w usta. "Przepraszam tam czeka ktoś na mnie"
Ale ze mnie dupek.
Podszedłem od razu do byle jakiej dziewczyny cały spięty. Chwyciłem ją za rękę aby zrobić jej obrót.
Dziewczyna myślała ze chcę się przywitać. Obrót tez mi nie wyszedł byla za wysoka. No nic ide na fajkę.
Do dziewczyn wystarczy tylko podejsc i wejsc w interakcje. Co bedzie to bedzie.
Tancze przez dluzszy czas sam nie zdecydowalem sie na nic. Próbowała zaczepić mnie HB5.Ewidentnie kombinowała aym zwrócił na nią uwagę.Przechodziła szturchała latala do okoła.wkoncu mysle a co mi tam.
Chyba była niezle nawalona stala i patrzyla mi się w oczy i nic. Mialbym z nią z górki ale nie dziś nie chcę.
Nie było ją łatwo spławić chodziła za mną a za nią jej koleżanka B8.
Kurde taki wyposzczony jestem a nawet nie mam ochoty na prawdziwa SHB. Kręcila się kołomnie prawdziwa SHB dupa jak z okładki playboya.
Jej nogi są reklamą tego klubu. Wiadomo co zrobiłem
?
Nie zrobiłem nic. Chociażbym cos zle zrobil wiedział bym ze podjąłem działanie. Mętalnie waliłem się w głowę corvette odpal do chuja!
To prawda do najlepszych lasek podchodzi najmniej kolesi. A jednak 2 zagadało do SHB odprawiła ich z kwitkiem. Wyglądało to kiepsko ale chociaż zrobili krok.
Mam nauczkę na przyszłość. Zostało jeszcze kilka fajek"na"laski przy barze.
W tańcu nie zawsze potafiłem się wyrwać z objęć dziewczyn. Mała asertywnosc. W wyniku czego same od chodzily pod pretekstem.
Podbijam do baru "sok pomarańczowy z lodem". Nie ma co stać jak kołek siadam w loży"rezerwacja" może zagadam z pannami?
Przyszły dziewczęta rozsiadły się koło mnie. Nie odezwałem się nic ani słowem. Nawet o tym nie pomyslalem.
"Ej sory mogłbys odejsc my tu mamy rezerwacje" Znowu nic nie powiedzialem po prostu wstalem i one też.
Pot leje mi się z twarzy. Sliczna blondyneczka w obcislej mini i nie najgorsze koleżanki.
Jakis facet wbil się do grupy w którym już byłem. Może to i nawet lepiej.
Na parkiecie uznałem ze nie daje rady tańczyć dłużej niz 20 minut z dziewczyną. Muszę przerwać.
Wziąłem ją za rączkę na dwór. Tak gdy ostatni raz prowadziłem małą dziewczynkę do kościoła.
Wtedy wyobazalem sobie ze to dorosla kobieta. A dzis ze dorosla kobieta jest dziewczynką.
Po prostu szly za mną. Gdy się obraca i kombinuje lekko szarpię nie zwracając na nią uwagi.
Działało na obydwie. W wytestowałem wczesniej kilka rutyn. W czasie akcji nie wiem kiedy co z czym.
Nagle poczułem się bardziej pewnie niż Steven Tyler i wszyscy bitelsi przed odwykiem.
Znalazłem się u niej w domu.
Telefon-godzina 3:00 www.podrywaj.org kurde po co tu wchodzę już więcej nic się nie dowiem.
"A więc słuchasz rocka ?
Slyszalas o amerykanskiej grupie "R.E.M"?"
"Przypomnij sobie brzmienia jednej z twoich ulubionych piosenek ... widzę że masz jedną płytę ..."
http://www.youtube.com/watch?v=P...
" R.E.M. Rock wprawiający w dobry nastrój przy długich podróżach w nieznane.
W połowie lat 80 wydali swój pierwszy kasowy album.
Z początku nie mogłem zrozumieć ich nagrań. Punkowe brzmienia łagodzone spiewem Michaela Stipera z niegasnącą nutą energi i spontanicznosci.
Jednak słuchając jego głosu czujesz się zahipnotyzowana.
Wyobraź sobie że każdy z nas tworzy w umyle swoją historię opowieść.
Uspokajasz mysli mozesz sie przy nim absolutnie zrelaksowac.
REM to jedna z faz snu w którą wprowadza się twój umysł.
Wlasnie teraz pojawiaja sie w twoim umysle wszystkie marzenia senne.
Snisz czujesz sie całkowicie nie skrępowana.
Leżysz na aksamitnej poscieli i sluchasz tylko jego to niesamowite ... to wszyskto co dzieje sie w twoim wnętrzu ten dreszczyk.
Kazda chwila sprawia ci przyjemnosc. Czujesz ten magiczny dotyk.
Jestesmy tu tylko my- ja ty i rem cos co znasz i uwielbiasz.
Dotykam twoich nagich ramion ( po chwili to robię)
Schodzę coraz niżej. Czujesz każdy niuans jego tego intstrumentu.
Kazdy dotyk sprawia ci przyjemnoc.Liryczny kunszt. Cała drżysz z podniecenia.
Po chwili nadchodzi ten moment na który czekałas." Odsuwam się i zaczynam od nowa.
Co robiliśmy dalej możecie tylko się domyślać. Otworzyłem lodówkę i otwarłem piwo jej ojca.
Żeby się tylko nie wylało bo wyjdę na niezdarę. Kapsel upadł na podłogę nie roniąc ani łzy złocistego trunku. Dobrze schłodzone piwo nigdy nie tryska.
"Corvette jestes glodny zrobic ci moze kolację...sniadanie? lubisz jajecznicę ?
"Tak lubię z pomidorem ... nie jestem glodny." Odstawiłem pół butelki piwa.
"Kiedy wyjdę za te dzwi już nigdy nie wrócę." "-Zostań możesz siedzieć" "-Nie napiszę do ciebie nie wysle ci kwiatow. Nie zapytam co chciala bys zrobic w swoje urodziny.
Nie bede zawsze przy tobie. Twoi rodzice mnie nie polubią a ja już nie lubię twojego psa." "Nie znajdziesz mojego zdjecia w internecie" ...
http://www.youtube.com/watch?v=1...
"Przypomniec ci moze o mnie jedynie piosenka w pełni ksieżyca jak dzis. Wyobraź sobie ze gdy patrzysz w pełną tarczę ksieżyca jest tam gdzieś moje odbicie.
A może i ja spoglądam i widzę w niej twoje oczy."
Nie zamknęła za mną drzwi. Odpaliłem 19 papierosa i wróciłem do domu.
Został tylko jeden papieros zostałem też ja.
Gubię każdą dziewczynę zanim zdążę się zakochać zanim zdążą mi się przyśnić.
Odpowiedzi
Styl pisania jak najbardziej
ndz., 2011-07-17 18:38 — Daniel32Styl pisania jak najbardziej fajny, bardzo wciaga, jednak odniosłem wrażenie, że nie jesteś zadowolony z tego jaki zywot wiedziesz ?
Za mało życia w życiu.
ndz., 2011-07-17 20:02 — CorvetteZa mało życia w życiu.
Widzę,że kolega też się bawi
ndz., 2011-07-17 21:15 — RycerzFlorianaWidzę,że kolega też się bawi w LD ja po pół roku miałem dopiero pierwszy sen świadomy. Na razie zaprzestałem ale chyba wrócę znowu do ćwiczeń LD.
Ja pierwszy sen miałem w
ndz., 2011-07-17 21:37 — CorvetteJa pierwszy sen miałem w wieku przedszkolnym.
Praktykuję prawie cale życie. Doszedłem do tego poprzez ciągłe zasypianie i świadome wybudzanie się.A przeczytałem o tym kilka lat temu. Jest też jeden fajny film-animacja o tym.
Dla małego chłopaka to gradka - brak koszmarów
Zgłaszam na główną.
ndz., 2011-07-17 22:15 — Sebol2Zgłaszam na główną.
Pisz częściej. Wartościowy
ndz., 2011-07-17 23:02 — KaraśPisz częściej. Wartościowy wpis
.
wt., 2011-07-26 21:28 — Corvette.
O ile mi się wydaje to
śr., 2011-07-27 07:53 — saveriusO ile mi się wydaje to brakuje Ci złotego środka. Owszem akcja jest bardzo dobra, ale sam piszesz w sposób taki... melancholijny, tak jakbyś się w tym zatracał. Złoty środek, który mam na myśli, to umiejętność robienia rzeczy przebojowych, ale jednocześnie odnajdywanie radości w ciszy. Problemy z nastrojem i motywacją często są właśnie spowodowane niemożnością zaspokojenia swoich rosnących żądz, gdzie tylko poszukujemy co raz mocniejszych bodźców. A można wczuć się po pierwsze w ciszę i pewien spokój - wtedy melancholia odchodzi w chwilach, gdy jesteśmy przebojowi. Piszesz tak jakbyś zwątpił - ostatni fragment - wiesz, ja też nie jestem jakoś optymistycznie nastawiony, ale ta total10 gdzieś tam jest, ta która przyciągnie na tyle, że nie będzie się chciało odejść, ta która, jak będziesz wracał z pracy, nie pomyślisz o innych, bo będziesz wiedział, że ona czeka na Ciebie w domu zapewne w nowym erotycznym stroju z mnóstwem nowości...
pozdrawiam.