Mam znajomą, która jest jak niezdobyta twierdza. Gdy ją poznałem to próbowałem poderwać, ale wszystko co robiłem na nią nie działało. Dałem sobie spokój. Ale zaś teraz kolega chce z nią być. I teraz takie pytanie do was, starych wyjadaczy: Czy macie jakieś sposoby na takie właśnie dziewczyny/kobiety?
mamy! takie jak na każde inne dziewczyny. Tu zawsze są dwa uda: albo sie uda albo się nie uda.
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
mogles po prostu nie byc w jej typie i czego bys nie robil to sie nie uda, a Twoj kolega juz popelnil blad co go przekreslilo "chce z nia byc".
Wszystkim dziewczynom czegoś brakuje,grubym odchudzania, zdziecinniałym dorośnięcia,głupim edukacji, a tym pięknym i inteligentnym, mnie.
Oj tam zaraz popełnił błąd, każdemu należy dać jedną szansę.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.