No więc wczoraj z moją dziewczyną wybralismy sie do kumpla na lekką impreze (domówke). W pewnym momencie gadałem sobie z nią
-Ja- blalblblab
-Ona- blall
-Ja- Co?
-Ona- pstro/jajco (często tak sie do mnie oddzywa)
Wkońcu sie wkurzyłem powiedziałem ze dla mnie to są chamskie oddzywki, zeby uwazala do kogo tak sie wyraza i odszedlem. Ona poszla do koleżanki nagadała jej że ją wybluzgałem, powiedziała ze niby ja powiedziałem ze zachowuje sie jak nie moja dziewczyna(niczego takiego nie było). Ogolnie strasznie mi jedzie dupe przy koleżankach - troche dziwne, no nie? No ale jakos wczorajszego wieczoru niby było ok, wytłumaczyliśmy sobie pare spraw, powiedziałem co mi sie nie podoba. A ona ze "zniechęcenia" odpowiedziala ze sie poprawi.
No więc moje pytanie brzmi: na każdą jej dziwną/głupią oddzywkę dawać jej nega? I czy wygarnąć jej to co ona o mnie mowi do kolezanek? Postawić ją do pionu, i pokazac gdzei jej miejsc? Pozdro
Jak walnie taki gówniany tekst na poziomie gimnazjum to możesz spojrzeć się na nią, zrobić minę jakbyś zobaczył idiotę a potem olać i poświęcić uwagę jej koleżankom.
Lubię spuszczać się do buzi!
Przypie*dol jej czymś ciężkim
A tak na poważnie. Olej takie teksty. Dziewczyna musi powiedzieć coś koleżankom, żeby nie stracić w ich oczach... Proste
'Świat jest tym, kim Ty jesteś'
Rób jak chcesz ale dziewczyny zachowujace się w taki sposób zaliczam do mocno niedojrzałych i szkoda mi po prostu czasu na takie....
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
Czyli wychodzi na to ze jezdzi po mnie zeby sie dowartościować przed kolezankami?
Jeśli sytuacja się poprawi, to odpuść sobie ją
zxc