
Szybko streszczam sytuacje...
JA I MÓJ TARGET a więc szybko.Spotykamy się z regóły u niej wszystko w miarę ok(Kino na wysokim poziomie) aż wychodzi pewna sytuacja mój target mówi coś czego nie powinien swojej dobrej koleżance czyli kobiecie mojego przyjaciela.Leżymy razem u niej ostatnio
Ja;mówiłaś komuś o ...
Ona;nie no co ty nie mogła bym
no dobra leżymy dalej całujemy się lecz w głowie ciągle chodzi mi to Maniak ona Cię okłamała (W tym rzecz że pyamat nie istotny tak naprawdę dla mnie i naprawdę nie przejełem się że do tego doszło ZBYTnio)Ale po głowie chodzi mi wciąż okłamała mnie o nie powtarzamy pytanie za chwilę
Ja;ale nie mówiłaś o tym nikomu
Ona;nikomu
JA;nikomu nikomu?
Ona;nikomu nikomu
Ja;nikomu nikomu nikomu
Ona;nikomu nikomu nikomu
Ja;nie mówiłaś o tym nawet Zdzisławie ?
Ona;nie
Ja;a nawet koleżance mojego przyjaciela ?
Ona;nie
(Tonacje głosu miałem odpowiednią temat się nakręcał)
Tłumacze jej że mnie okłamała delikatnie zabieram głowę i rękę po czym leży mi poprostu na klatce i tłumaczy że tego nie pamięta(w głowie mi leci tylko tekst "bla bla tere fera aha tak tak cenie szczerość )ja tu nawijam że myślałem że jesteś poprostu inną osobą i inaczej Cię postrzegałem. póżniej wstaliśmy muszę się zbierać przytulamy się ona nie chce zabardzo puścić jest ciągle smutna wpaja mi że tego nie pamięta itp przytula mnie coś tam coś tam po czym poszły łzy itp coś tam coś tam w końcu wróciłem do domu.
Opisuję stan emocjonalny po spotkaniu;
mało mnie obchodził fakt że to powiedziała troszkę byłem zły że mnie okłamała ale byłem zadowolony bo widziałem że dałem jej do zrozumienia że może mnie stracić,zobaczyłem że jej bardzo zależy bo na koniec pokazała mi wiersze jakie ostatnio napisała pod moim pretekstem delikatnie.
DZIEŃ wracam z pracy której nie nawidzę ale muszę dorobić trochę jak jest okazja.Wpada do mnie parę osób w tym przyjaciel pyta się czy lecę z nimi jutro na starą miejscówkę.No wiadomo nie odmówię dobrze spędzonego czasu a mam jutro wolne więc mogę sobie na to pozwolić.
Po czym wymienia mi ekipę w tym będzie jego kobieta więc wiedziałem do czego zmierza,oznajmia mi że będzie tam mój target.Po czym lecimy wlać w siebię trochę alkocholu wracamy do mnie reszta się zwija on zostaje u mnie jeszczę trochę.
Odrazu oznajmiam mu że mnie wkurwił tym zachowaniem ponieważ ściągnął mi targeta na miejscówkę po to by jego kobieta była z nim bo sama nie chce jechać tylko z moim targetem.
(A z targetem chciałem to zrobić tak że 3 dni kompletnego chłodnika póżniej ustalam spotkanie za kolejne 5 dni tu i tu porozmawiać.Na spotkaniu jestem chłodny mówię że uważałem że jest inna itp rozgrywam to tak jak uważam poprostu)
................................................
NOC zostaje sam zaczynam myśleć jak to jutro rozegrać nie mam ochoty się jutro z nią widzieć ale chce tam jechać z nimi kompletnie nie mam ochoty a przecież "Mniej jaja by robić i mówić to na co masz ochotę"
On wyszedł odemnie zaczynam grać ale ciąglę myślę jak jutro rozegrać marudzę że nie chce mi się że miałem już ułożony plan ciąglę myślę myślę próbuję przestać na logikę ale nie idzię gram ale nie idzię ok przeczytam parę blogów Maniak co się z tobą dzieje to też nie pomaga.Aż w końcu widzę zakładkę a no fakt wczoraj czytałem blog z głównej i nie doczytałem bo strasznie mi się chciało spać była noc a rano muszę wstać że by dotrzeć do pracy.
Odpalam blog a tu
"Nie pozwól obawie w robieniu tego co zbliża Cię do osiągnięcia wyznaczonego celu"
Hmm...I naglę pojmuję...
Zmieniam się przecież widać przy pierwszym blogu kim byłem w opisanej tam sytuacji zaś jestem już dużo dużo wyżej.
Strach moi drodzy czytelnicy strach.Podobno tylko głupiec nie odczówa strachu...Ale czuję go że coś widzę że mam milion powodów że by tam nie jechać jutro,widzę że milion pytań zaczynam zadawać a jakby coś .
PROSTA odpowiedż obawa którą mnie zmusza jak i wielu z tej strony początkujących do pierdo*enia sobie osiągnięcia wybranego celu.
Radę mam prostą na starcie to pokonać trzeba bo im więcej myślisz tym jest trudniej.
Odrazu mów sobie zrobię to i zrób to a nie myślisz godzinami co i jak z której strony perspektywy kąta by się za to zabrać uwierzcie mi to nie ma sensu.Blog o myśleniu polecam mój heh może ktoś się coś wypowie w nim jeszczę.
Ps chciałem sobię opisać co u mnie też...Ale chciałem że byście zrozumieli i pokonali to.Na stronie robi się syf przez pytania takie jak "wyrzuty że nic u niej nie jem" czy "nie odpisała mi na esemesa już 26 minut" wiecie ocb.
Powtażajcię cytat ten oto gdy zauważycię że nie możecię czegoś zrobić...
"Nie pozwól obawie w robieniu tego co zbliża Cię do osiągnięcia wyznaczonego celu" Ronlouis
Blog:Maniak
Odpowiedzi
DObrze przemyslane Blog;D
wt., 2011-07-26 21:59 — ChaninngDObrze przemyslane Blog;D pozdr;d zgadzam sie w zupełnosci;D Czas działania a nie zastanawiania;D