Chciałbym was spytac o zdanie, bo sam już nie wiem co o tym myśleć w sumie
Spotkałem się ostatnio z moja dziewczyna, rozmowa jak to rozmowa, ale ona jakos się przez cały spacer mowi, ze chciałaby by mieć albo tamto… zaczęło no mnie to jakos denerwowac i za 3 razem mowie, ze mnie nie nabierze na swój uśmiech i nie naciagnie mnie i nagle ona foch. I dalej mowi, ze spodziewała się ze powiem, ze dla ciebie wszystko i temu podobne
Dalej już tylko siedziała obrazona… no własnie nie wiem za co. Poznie spytałem czy chciałby iec faceta który spełnia wszystkie jej zachcianki, ona wtedy ze jeszcze nigdy jej facet o cos takiego nie spytał …i po paru min dodała ze chciałaby by mieć takiego faceta i ze ja sprowadzam czasami do szarej rezcywistosci czy cos takiego. Ja na to, ze przykro mi ze nie umiem spełnic jej oczekiwan i w sumie na tym stanęło
Generalnie pytam Was, jako bardziej doświadczonych co miało znaczyc jej zachowanie??
Mam się z nią dziś spotkac, powininenm być raczej zdystansowany dzis?
Testuje Cie zwyczajnie z tego co widać.
Jeśli chce mieć takiego faceta to niech sobie poszuka, droga wolna .
Przejmujesz się akcjami w stylu małej dziewczynki, to wszystko było na celu by cię sprawdzić i zobaczyć jak zareagujesz. Zwróciłeś jej na to uwagę i jeśli oznajmiłeś, że ci się takie marudzenie nie podoba to musiała uciekać do innych sposobów wymuszenia czegoś od ciebie więc zaczęła się fochać. W takich sytuacjach zawsze mówię: "Chciałem się spotkać z poważną kobietą, która potrafi się już zachowywać jak dorosła ale widzę, że ciebie dalej trzymają się gierki w stylu nastolatek ... więc powiedź jak ci przejdzie a ja idę po lody" - coś w tym stylu, by poczuła że jej zachowanie nie jest odpowiednie i cię wkurza.
Masz nowe spotkanie, nie ciąg tego dłużej po co rozpamiętywać to co było ... idziesz na to spotkanie pozytywnie nastawiony, nie pamiętasz o tamtej sytuacji a jak znowu zacznie swoje to mówisz to co ci wyżej napisałem. Bierz co chcesz i bądź szczery z nią
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
az sie w sumeie nie chce wierzyć, że w sumie dorosła 23 letnia kobieta bawi sie w takie rzeczy i do tego jej wieczny P&P. może dobrym pomysł jej jakies ostateczne rozmowienie sie z nia i wyraźne stwierdzenie, ze mam dosc jej gierek i bawienia sie ze mna?
"No przecież nikt nie obiecywał nam, że będzie łatwo
zamiast łóżka,czterech ścian,tylko powietrze i karton."
Pieniądze to nie wszystko,a ty nie jesteś jej bankomatem,który ma spełniać "zachcianki" . Co to jest ,koncert życzeń ?
Ja bym ci proponował porozmawiać o tym z nią,jeżeli nadal będzie stroić jakieś fochy. Tylko bez emocji,w stylu Ojca Chrzestnego
nie podnoś głosu,tylko zabijaj spojrzeniem.
Nic nie jest prawdziwe,wszystko jest dozwolone.
a i jeszcze waliła w tym dniu takie teskty "kobieta zmienna jest" po tym jak zmieniła zdanie na pewien temat. w kontekscie tej strony to jest jakies P&p. do tej pory byłem raczej spokojny i olewałem ale ost mnie naprawde zdenerwowała, bo co drugie z spotkanie z nia sprowadza się do odbijanie jej durnych gierek albo pull z jej strony. Dla mnie to pierwszy w zyciu 2 letni związek po etapie zabawy z laskami. Kiedys ( o ironio) jej znajoma, ale ona nie wie ze znia byłem;p robiła mi takie same jazdy. 3 miesieczna przerwa tak na nia podziałała ze jeszcze 2 lata po tem po jednym smsie była już gotowa na spotkanie i kolejny związek i do tej pory nie potrafii bez emocji ze mna gadac ( mimo 6 lat od tych wydarzen). Czy naprawde trzeba tak robic z kazda ??
musisz sie pilnowac a najlepiej to miec wyjebane... FOCH z definicji to fachowe obciaganie chuja pamietaj
tak jej powiedz...
albo mow "jak Ci przejdzie wtedy porozmawiamy"
sila rzeczy albo zmiekknie albo bedzie koniec.
Zasady portalu
czytałem sporo tą stronę i odnosząc ja do mojego związku stwierdziłem, iż moje relację z dziewczyna to 90%-10%. ona oczekuję że ja będe "ciagnał" ten związek i jest pasywna. pozatym nie poczuwa sie nawet czasem dołozyc sie do naszych wyjsc. of cors na poczatku tak nie było. krcze teraz sobie przypominam, iż sam myslalłem po jakims 4 miesiacach zwiazku ze zwiazek z nia to jak jazda kolejka górska, teraz jestem b.wysoko, ale zaraz zapewne czeka mnie ostry zjazd. i ten zjazd totalnie mi zamydlił oczy