Salve.
6 miechów temu rozstałem się z panną. Od tamtego czasu widujemy się jednak, a od kilku miesięcy zachowujemy prawie jak para, ale jednak nie jesteśmy razem. Wyjechaliśmy na wakacje, było zajebiście. Po powrocie ona mówi, że nie może już żyć w takim "zawieszeniu" i musi to wszystko przemyśleć. Ze potrzebuje przerwy aby się upewnić w którą stronę chce iść. Osobiście uważam, ze to troszkę dziwne a nawet popierdolone.
Widzę 3 opcje:
1)na prawdę chce to przemyśleć.
2)jest osoba 3.
3) chce złagodzić ostateczne rozstanie.
Nie wiem jak ona zamierza się upewniać, mówi ze chce sprawdzić czy będzie tęsknić za mną.
Ogólnie to bardzo egoistyczne podejście i podszedłem do tego bardzo chłodno. Mało się odzywam do niej i generalnie jak się można domyślić nasze stosunki się zjebały.
O co tak na prawdę może jej chodzić?
Dla mnie to jakiś chory układ, nie wiem w ogóle jak na to pozwalasz , Boże. Jesteście legitymacją tego jak można sprofanować słowo związek. Tyle w tym temacie.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
No jest chory. Z tym się zgadzam. Nie wiem jak to rozegrać. Bardzo dużo się działo od rozstania, zainwestowałem mnóstwo czasu i energii i nie chce tego teraz tak kończyć.
Nie znamy was. Co za różnica o co jej chodzi?
Ty ją zostawiłeś czy ona ciebie? Jak ty ją to już nie wracaj z oczywistego powodu.
Jeśli ona ciebie to też ją zostaw i nie wracaj. Po jakimś czasie sama przybiegnie i będzie ci mieszać w głowie. Potem rób jak chcesz.
Ja bym już nie wracał do niej ale ty na pewno wrócisz.
Życie jest ciężkie ale dlatego jest takie zajebiste.
Dziewczynki lubią być zadurzone.
Jestem gotów zostawić każdą w każdej chwili.
"Wymiękasz przed ostatnią górką żołnierzu?"AG.
"No jest chory. Z tym się zgadzam. Nie wiem jak to rozegrać. Bardzo dużo się działo od rozstania, zainwestowałem mnóstwo czasu i energii i nie chce tego teraz tak kończyć."
Co ty pierdolisz, ja zostałem bardzo skrzywdzony, chciałem to naprawić niestety przejechałem się jeszcze bardziej, więc nie mów mi nic o energii i czasu.
Zależy Ci po prostu i dlatego dajesz się poniżać.
Chyba wolałbym być nieszczęśliwy sam niż żyć w takim chorym układzie.
Po za tym po co rozegrać? Co rozegrać? Skoro ja wam jakoś tej przyszłości nie wróżę, ale to ty jesteś Panem swojego losu i sam będziesz wiedział czy to ona jest tą wybranką, i czy warto.
Ja bym na twoim miejscu olał całkowicie , przewartościował swoje ideały , i żył.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
Rozumiem Cie.
Rozstanie jest zawsze wyjściem z którego można skorzystać w każdym momencie praktycznie.
Interesuje mnie właśnie o co jej może chodzić.
Jak napisałem wcześniej bardzo chciałem naprawić to co kiedyś zjebałem i było powodem naszego rozstania. Teraz jest jednak inaczej i nie zamierzam nic udowadniać. Jestem chłodny dla niej, ale męczy mnie trochę to że to wszystko co było idzie w zapomnienie.
To, ze nie byliśmy przez ostatnie pół roku nie oznacza, że mieliśmy innych partnerów. Tak nie było. Po prostu podkreślaliśmy to ze nie jesteśmy razem, reszta była jak byśmy byli parą.
Wiele osób było skrzywdzonych. Zależy mi na niej i tego nie ukrywam.
"Wiele osób było skrzywdzonych. Zależy mi na niej i tego nie ukrywam."
Pierdole innych.
Do rzeczy;
"6 miechów temu rozstałem się z panną. "
ale
" Od tamtego czasu widujemy się jednak, a od kilku miesięcy zachowujemy prawie jak para"
Ja czegoś tutaj nie rozumiem. Jak można się zachowywać jak para, skoro nie jesteście ze sobą.
I to dorośli ludzie.
" Wyjechaliśmy na wakacje, było zajebiście."
"Po powrocie ona mówi, że nie może już żyć w takim "zawieszeniu" i musi to wszystko przemyśleć."
"Ze potrzebuje przerwy aby się upewnić w którą stronę chce iść. Osobiście uważam, ze to troszkę dziwne a nawet popierdolone."
Zimna suka i tyle.
" Mało się odzywam do niej i generalnie jak się można domyślić nasze stosunki się zjebały.
O co tak na prawdę może jej chodzić?"
Doświadczenie mi mówi, że jest ktoś trzeci. Przecież mieliście innych parnerów?
I najważniejsze; jak chcesz działać, bawić się w jakieś gierki, skoro ona nic tam zbytnio od Ciebie nie chce?
Ja bym ją na twoim miejscu olał całkowicie, bo i tak nic nie zrobisz.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
Skąd wiesz, że nic odemnie nie chce?
Ona nie jest tobą zainteresowana w takim stopniu jaki ty byś chciał.
Życie jest ciężkie ale dlatego jest takie zajebiste.
Dziewczynki lubią być zadurzone.
Jestem gotów zostawić każdą w każdej chwili.
"Wymiękasz przed ostatnią górką żołnierzu?"AG.