Witam. Wczoraj pojechalem do swojej laski. Zrobila mi do zarcia frytki. Nie lubie tego gowna, bo sa takie tluste i rzygac mi sie chce jak zjem wiecej. Do tego jakas surowke i mieso. Nie bylem glodny wiec zjadlem tylko mieso i kilka frytek, a surowki wcale nie ruszylem. W trakcie jak jadlem zapytala oczywiscie czy mi nie smakuja frytki? i dlaczego nie ruszyles w ogole surowki, przeciez wstalam specjalnie rano i ja dla ciebie zrobilam? To odpowiedzialem, ze frytek w ogole nie lubie, a surowki nie zjadlem, bo nie bylem glodny. I oczywiscie wyrzuty i jaka to ona jest poszkodowana, ze sie starala, a ja nic nie zjadlem. Przez chwile mialem to w dupie, ale ona wkolko o tym napierdalala i wkurwilo mnie to, tym bardziej, ze robila to przy swojej siostrze, a ona miala z nas (albo ze mnie) polewke. No ale jakos trzymalem to w sobie, zeby nie klocic sie przy jej siostrze. Pozniej idzie mnie odprowadzic na autobus i jej mowie, zeby nigdy wiecej tak nie robila, bo w chuj tego nie lubie jak mi ktos kaze jesc jak nie jestem glodny. To oczywiscie jebla fochem i do przyjazdu autobusu sie nie odzywalismy. Potem buzi na pozegnanie i tyle.
No i mam pytanie czy cos zle zrobilem?
Jak laska wam sie pyta czy cos co dla was zrobila wam smakuje to odpowiadacie szczerze czy klamiecie?
Wiem smieszny temat
hehehehe ale bym opierdolił taki obiadek teraz hahahah
a w twojej sprawie to powinieneś ją jakoś nagrodzić za to że się postarała było na forum opisane nagradzanie kobiet czy jakoś tak a resztę napisał kolega wyżej
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
Oczywiscie nagroda jak najbardzie przed samym jedzeniem, no i moze po... Ale w takiej sytuacji nie robil bym jej wyrzutow tylko szczerze powiedzial ze slabo jestem glodny i chyba nie bede dal rady ewentualnie zeby mi pomogla, sadze ze nie fochowala by sie, ale wyrzutow robic jej nie mozesz bo ona zle nie chciala, widac ze dba o Ciebie.U Mojej bylej to musialem sie dopominac jak glodny bylem... wiec ja bym docenil, a na silce cwicze i jem sporo:) ale frytki niech zamieni na ryz
A ja powiem ci że mam ochotę teraz na takie frytki z mięsem i suróweczką ,opierd*lił bym cały wielki talerz hehehe
Naprawdę śmieszny temat było podziękować że się starasz ale nie mam ochoty teraz jeść jeśli nie możesz tego zrozumieć i uszanować to mi przykro ponieważ myślałem że jesteś bardziej zrozumiałą ( <--nie wiem czy to określenie jest trafne)osobą .
trzeb jeśc jak dają a nie marudzić...
Mefedron nie opierdalalem jej za to, ze mi zrobila do zjedzenia cos czego nie lubie tylko wytlumaczylem jej, zeby juz mi przy swojej siostrze takiego obciachu nie robila, tym bardziej, ze siostry jeszcze dobrze nie znam i nie czuje sie przy niej komfortowo
Kobieta powinna zawsze pozostać kobietą, ale nie musi, a mężczyzna, który nie jest mężczyzną, jest już niczym…
Dobre
kup jej książkę kucharską, nauczy się gotowac i będzie po problemie 
Hit temat
Ogarnij sie. Tu nawet nie chodzi o to, ze ona bardzo sie postarała, co jest ewidentnie bardzo fajne, ale to ze zachowales sie jak gbur. Następnym razem nie zrobiłbym Ci niczego do jedzenia.
Panuj nad emocjami, bo nie miałeś powodu żeby tak sie denerwować. Ja sie np bardzo cieszę jak jade na obiad do swojej, bo wiem ze zjem coś dobrego, a sam robić nic nie muszę, wiec trzeba to wykorzystywać.
I siostra sie przejmujesz?? Przeciez siostrę, matkę czy babkę Swojej panny zawsze jest łatwo zbajerowac.
Masz problemy , nie ma co.
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
Docenisz co zrobiła jak będziesz z taką co ma problem kanapki zrobić heh dziewczyna się postarała,zadała sobie trud a ty jak dzieciak tego nie,tego tez nie..
Może siostra się z niej napierdala teraz że nie umie gotować.
Zadzwonilem do niej wczoraj i ja przeprosilem. Ona mnie tez przeprosila, bo jak twierdzi tez nie byla w porzadku
Kobieta powinna zawsze pozostać kobietą, ale nie musi, a mężczyzna, który nie jest mężczyzną, jest już niczym…