Witam. Z racji, że z kilku względów nie mam zamiaru pisać raportów, to moje wpisy nie nabiorą nigdy tego charakteru. Będą po części opisywał to, czego doświadczyłem, jednak bez większych szczegółów. Raczej skupię się na własnych spostrzeżeniach.
Piszę tego posta z racji, że udało mi się dzisiaj przełamać strach i po raz pierwszy podejść do nieznajomej kobiety (nie pytając o godzinę). Popełniłem wiele błędów jednak na nich podobno człowiek uczy się najlepiej. Największy z nich to chyba zbyt długi czas zwlekania. Dostałem dużą ilość IOI, jednak krążyłem w pobliżu celu zbyt długo nie podejmując żadnych działań. Kolejny, choć wolał bym go określić moją słabością, którą mam zamiar wyeliminować w najbliższym czasie, to stres przy podejściu. Po dość długim czasie przebywania w pobliżu mojego celu stwierdziłem, że w końcu muszę podejść. Zupełnie spontanicznie podjąłem działanie (nie miałem żadnych gotowych opener'ów, historyjek i innych pierdół). Zagadałem i dość szybko zostałem spławiony.
Jednak po tym, co udało mi się zrobić czułem niesamowitą satysfakcję. To był mój milowy krok do przodu. Podejrzewam... a może inaczej- WIEM, że teraz z każdym kolejnym podejściem będzie mi znacznie łatwiej. Ta "porażka", wcale nie była dla mnie porażką, a zwycięstwem. Pokonałem siebie i właśnie z siebie jestem niesamowicie dumny. W momencie, kiedy dziewczyna mnie spławiała byłem pełen optymizmu i szczęśliwy jak nigdy. Miałem ochotę jej podziękować za to co dla mnie zrobiła, jednak pewnie nie zrozumiała by o co chodzi i uznała za wariata.
Odpowiedzi
Zamień słowo:"Błąd" na
czw., 2011-07-07 16:07 — DamienXZamień słowo:"Błąd" na "Doświadczenie" prawda ,że lepiej brzmi,im więcej doświadczenia tym mniej strachu przy podejsciach,w końcu wejdzie Ci to w krew i wyzbyjesz sie stresu,excusów itp,działaj i głowa do góry!
mowi sie raczej porażka na
czw., 2011-07-07 20:11 — boneymowi sie raczej porażka na doświadczenie... chciales zablysnac - nie wyszło
dobrze, dobrze stary, od
czw., 2011-07-07 16:14 — Kamuflagedobrze, dobrze stary, od czegoś trzeba zacząć
pamiętaj: im dłużej krążysz nad zdobyczą tym szybciej tracisz w jej oczach, spada twoja pewność siebie
Jeśli podchodzisz do kobiety
czw., 2011-07-07 18:07 — _kuba_Jeśli podchodzisz do kobiety i czujesz strach , wyobraz sobie , ze to Twój najlepszy kumpel , którego spotykasz na ulicy i chcesz z nim pogadać. Nie twierdzę , że od razu będziesz miał 0 stresu , ale to może pomóc.
Rutyny same w sobie nie są złe. Możesz wykorzystać niektóre jako punkt zaczepny. Potem ucz się spontaniczności w rozmowie. Z czasem zobaczysz , że robisz wszystko naturalnie.
pozdrawiam i powodzenia. !
Rzeczywiście, metoda godna
czw., 2011-07-07 20:57 — SekalekRzeczywiście, metoda godna polecenia
Nawet otwieracze wtedy przychodzą same do głowy.
Wiem, że rutyny nie są złe,
pt., 2011-07-08 21:36 — MajorWiem, że rutyny nie są złe, ale wydaje mi się że nie są mi potrzebne. Mam na tyle ciekawe życie osobiste, że zawsze mam o czym opowiedzieć. Rozmowy z kobietami które znam, nawet tylko przelotnie nie sprawiają mi większego problemu. Jednak kiedy podchodzę do zupełnie nieznajomej kobiety to bywa ciężko z pewnością siebie w danej chwili... no ale w niedługim czasie mam zamiar do zmienić.
Co do wyobrażenia sobie że to mój najlepszy kumpel, to dzięki za poradę, na pewno spróbuję. Dodatkowo staram się sobie pomagać autohipnozą. :]
No to super, byle te tematy
ndz., 2011-07-10 03:01 — HedonizNo to super, byle te tematy prowadziły do pożądanych skutków, może pomyśl nad kilkoma historiami ze swojego życia które automatycznie pokażą Twoją atrakcyjność jak i Ona w temacie będzie mogła się wykazać
Gratuluję przełamania pierwszych kroków !
Miałem podobne zajście, tylko
pt., 2011-07-08 07:46 — ItalianoMiałem podobne zajście, tylko mój strach nie był związany z podchodzeniem do kobiet ale z ich całowanie ... przez to, że tego nie robiłem nigdy miałem głupie myśli KIEDY?, JUŻ?, JAK TO ZROBIĆ?itp. Nawiązuje to też do twojego wpisu bo taka metoda przez porażkę dodaje pewności siebie, że w końcu się udało przełamać a to, że nas zlała? Nie pierwsza i ostatnia okazja ... Później humor zapewniony do końca dnia przez co jest okazja na jeszcze lepsze "porażki"
Dokładnie. Prawda jest taka,
pt., 2011-07-08 21:39 — MajorDokładnie.
Prawda jest taka, że dobrze przyjęta i wykorzystana porażka, może w przyszłości dać zaskakujący i niesamowity efekt. Doświadczyłem już tego wiele razy, jednak w kwestiach zupełnie nie związanych z PUA. 
To brawa dla Ciebie , ja
sob., 2011-07-09 20:55 — DostalemStoKoszyTo brawa dla Ciebie , ja jeszcze nie podszedłem mimo że mam 24 lata ...
Ja miałem największy problem
ndz., 2011-07-10 00:45 — MajorJa miałem największy problem z przełamaniem się, bo myślałem sobie, że po prostu wyjdę na idiotę. Mieszkam w małym miasteczku, a ja podejdę nieznajomej osoby i ZACZNĘ Z NIĄ ROZMAWIAĆ? Najbardziej bałem się opinii.
Potem pomyślałem sobie, KONIEC! Co obchodzą mnie ludzie? Co obchodzi mnie opinia kobiety do której podchodzę? Odpowiedź jest prosta, NIC! Prawda jest taka, że nic nie straciłem, a zyskałem trochę doświadczenia. Poza tym przełamałem pierwsze lody, z którymi zawsze jest najciężej. Następnym razem może uda się zyskać nową znajomą.