Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Przewrotne zachowanie laski? o co chodzi? EDIT

12 posts / 0 new
Ostatni
Me-1
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-03-08
Punkty pomocy: 1
Przewrotne zachowanie laski? o co chodzi? EDIT

Edytowałem, ponieważ nie było sensu zakładać nowego tematu- na samym dole forum kontynuacja i pytanie.

Witam.
Proszę o pomoc.

Dziwna sytuacja z laską.
Laska, którą jakiś dłuższy czas "znam" i prbuje poderwać raczej mnie olewała ( nie chciała się spotykać tłumacząc się brakiem czasu- dużo nauki, chociaż przez tel. gadało nam się fajnie. Czasami sama pierwsza się odzywała, lekko nakręcała i odpuszczała) Popełniałem trochę błędów, starłem się wyciągać wnioski(niestety czasami było ciężko z powodu emocji)-w końcu przestałem się w ogóle odzywać i starłem się kontrolować sytuacje.

W końcu, któregoś popołudnia dzwoni, nie mogłem gadać oddzwoniłem później.
Zaczęła przepraszać, że nie odpisała na sms'a (którego wysłałem z 2 tyg, wcześniej do tego nie był specjalnie zobowiązujący)bo jest teraz strasznie zakręcona, blalala pyta czy zostaje na wakacje i że moglibyśmy pójść na kawę po sesji. Ja, że jasne, że będziemy mieć wtedy więcej czasu coś tam chwile pogadaliśmy i pierwszy skończyłem rozmowę.

Cisza z mojej strony. Za jakiś w przelocie gdzieś ją zobaczyłem to tylko cześć i koniec. Wieczorem dostaje sms'a: "Cześć, potrzebuje z Tobą pogadać na bardzo ważny temat" i kiedy mam czas. Ja że spoko, podałem godzinę i że zadzwonię jutro i ustalimy miejsce. Odwołała, no to mówię, że nie ma problemu. Potem mieliśmy się umówić w tygodniu- to samo podałem godzinę, miejsce ustaliliśmy (zarzuciła mi, że zawsze to ja muszę decydować, ja zacząlem sie śmiać i powiedziałem to rzućmy monetą- i kto tu jest facetem?)- odwołała(tłumaczyła się stresem, zaczęła panikować nad egzaminami) i mówi, żebyśmy się spotkali w niedziele. Ja spoko- nawet zadzwoniłem do niej, powiedziałem, że trzymam kciuki, wierze że się uda bo wiem, że jej bardzo na tym zależy i że nie musimy się spotkać w niedziele, niech lepiej się spokojnie uczy, albo idzie po egzaminie z ze znajomymi na piwo. W niedziele mi pisze na gg, co tam u mnie i czemu siedze na gg jak mówiłem, że nie mam czasu Wink

W końcu się umówiliśmy, poszedłem na kompromis- pasowała mi godzina, którą ona zmieniła po mojej propozycji więc się zgodziłem. Powiedziała, że jest tym zaskoczona Wink

Spotkaliśmy się...i własnie dziwne zachowanie- chciałem na przywitanie dać buzi w policzek- już tak robiłem, ona się odsuneła i powiedziała, że nie bedzie żadnego całowania- ja na to, a kto Ci powiedział, że chce Cie pocałować. Ogólnie kilkukrotnie wspominała o tym całowaniu- o tym, że nie bedzie sie pochylać w moim kierunku jak czegoś nie słyszała bo ją pocałuje, jak pytałem czy chce tic-taca to mówiła, że przecież nie bedziemy się całowac. Odbijałem tekstami typu: nie pochlebiaj sobie, albo wyglądalaś jakbyś chciała. Pewnie wynikało to z tego, że ostatnio chciałem to zrobić, no ale się nie udało. Tylko, że ja nie próbowałem jej teraz pocałowac.

Próbowałem natomiast stosować kino- z wielkimi oporami- nie dawała się dotknąć- ale się nie poddawałem ;)- oczywiście bez przesady.Chciałem koło niej usiaść to samo- trochę mnie to zdziwiło i okazałem, że to było dziwne.

Kolejna sprawa- zaczęła rozmowę o moich wadach- szczególnie że zaczeła mi je wmawiać, to było dla mnie co raz bardziej irytujące, czego starałem się nie okazywać. Powiedzialem, jej, że źle mnie ocenia i ,że się z tym nie zgadzam.
Mówiła też, o tym jak ktoś za nią tam szaleje, o jakimś tam flircie i o swojej wielkiej wakacyjnej miłości( i chyba cały czas ona o nim myśli) - niby tak przy okazji- ja starałem sie to puszczać mimo uszu. Porozmawialiśmy dosyć poważnie na rożne sprawy. Powiedziałem jej, że mi się podoba i ,że chce ją po prostu poznawać- i tyle, że nic od niej nie chce( z tego powiedziała, że się cieszy). Powiedziałem to ze względu na to, że ona uważa i wmawia mi, że strasznie za nią szaleje.
Na spotkaniu to głownie jej zachowanie psuło atmosfere- rzuciłem pare negów, coś żartowałem to zaczęła się troche pobudzać. Potem zaczeło nam się rozmawiać trochę lepiej. Jak wracaliśmy to już spoko, śmialiśmy się, ja zacząłem sie trochę wydurniać i droczyć.Wink Powiedziała, że nie nadaje się na chłopaka, bo jestem niedojrzały, a ja, że ona się nie nadaje na dziewczyne bo nie umie bekać. Wszystko na luzie- dalej próbowałem kino- troche mniej oporów, ale jednak . W koncu doszliśmy do miejsca gdzie się rozchodziliśmy, powiedziałem,że moge ja odprowadzić, bo było późno, ona, że nie lubi, jak ktoś ją odprowadza i że ma już bardzo blisko, ja , że moge odprowadzić za buziaka- ona, że nie, ja to narazie ;)Nie próbowałem całować bo z samym kinem był opór.
Podziękowała mi za b. miły wieczór.

Na drugi dzien zadzwoniłem do niej po południu, zapytałem się jak dotarła do domu i ,że znalazłem piosenke którą mi wczoraj dedykowała (chodziło o piosenke, gdzie było "nie polubie Cie, nie zbliżaj sie ...") i że bardzo mi się podoba i to bedzie moja ulubiona piosenka Wink.

I właśnie- trochę to dziwne, ona mnie testowała? sprawdzała cierpliwość? Co robić teraz bo mam ochotę się z nią spotkać. Ogolnie nie zraziłem się zbytnio jej zachowaniem. Zadzwonić za pare dni i się umowić jak będe przy okazji w mieście (bo teraz są wakacje i głownie bede siedział w domu, a wroce na stałe jak zaczenie się semstr). Czy też zadzwnonić od czasu do czasu i porozmawaić a jak bedzie okazja to się umówić?

Variatio
Portret użytkownika Variatio
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Nibylandia

Dołączył: 2011-06-27
Punkty pomocy: 407

hehehe dobra laska.

I chyba tutaj pasuje stwierdzenie "jak kobieta mówi NIE,to znaczy TAK".

Jak dla mnie to jest takie droczenie ... "Nie będziemy się całować" a w głowie pewnie "WEŹ MNIE TU I TERAZ"

Testuje Cię,czy jesteś facet czy cipka,tylko stosuje bardzo hardcore'owe metody. Rób swoje stary,nie napalaj się na zaś to wszystko powinno iść po maśle.

No i generalnie spotkanie możesz zaliczyć jak najbardziej in plus. Odbijałeś ST,nie zrażałeś się niepotrzebnie. W końcu jakiś facet z rozumem.

Co do twoich pytań:

Odczekaj 3 dni bez kontaktu żadnego,zadzwóń pogadaj z 3 minuty i wpleć w to umówienie się na spotkanie.

Widzę,że podjarała Cię trochę laska,to dla rozluźnienia proponowałbym umówić się z inną w międzyczasie.

Nic nie jest prawdziwe,wszystko jest dozwolone.

f3s_mk
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Silesia

Dołączył: 2009-10-08
Punkty pomocy: 67

To się nazwya wyzwanie, ale musisz mieć się na baczności.
Dla lepszego oglądu sytuacji: spotkaj się z inną i spędź na maxa taki wieczór.

Took
Portret użytkownika Took
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-06-11
Punkty pomocy: 20

No pokazała, że ma charakter. Ogólnie respekt, że sie nie poddałeś. Tak trzymaj. Możesz zadzwonić, ale w celu umówienia się, żeby gadać o niczym - tylko pogadać - to nie ma sensu. Myślę, że rzeczywiście w ramach relaksu przed następnym spotkaniem możesz umówić się z inną.

Me-1
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-03-08
Punkty pomocy: 1

ok, dzięki wielkie za odpowiedzi. Ogólnie to spotkanie wypadło nienajgorzej- na początku była ciężka atmosfera, ale jakoś na koniec udało mi się to obrócić w pozytywnym kierunku. wiem, że jeszcze muszę parę rzeczy poprawić i wiem, że zrobiłem kilka błędów, ale summa summarum nie było tragedii.

Ale teraz jest pewien problem bo są wakacje i jest pewien problem żeby się z nią spotkać( w ogóle z kimkolwiek). Będę po koniec przyszłego tyg. w jej mieście, może nawet szybciej, to po prostu dopiero wtedy się odezwać?, czy np. jakbym miał jej nie widzieć dłuższy okres to powiedzmy jeden tel. na tydzień, dwa byłby dobrym pomysłem?

matu6
Portret użytkownika matu6
Nieobecny
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2010-11-27
Punkty pomocy: 298

probuj i dzialaj...
dziewczyna sie droczy ... = " pamietaj kobiety lubia byc zdobywane...ale tez chca trche same zdobywac..."
2kroki do przodu jeden w tyl ...= musisz byc czujny "kiedy co i jak...

nie pisz tylko dzwon i wyciagaj po rozmowie wnioski kiedy sie znow odezwac...

zbuduj komfort ,atrakcyjnosc i eskaluj dotyk ...
http://podrywaj.org./eka_3_prost...

KobietaChceBycUwodzonaSlowem,RozpieszczanaCzynem,KochanaDotykiem i ZdobywanaPrzezCaleZycie...

Hedoniz
Portret użytkownika Hedoniz
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-02-27
Punkty pomocy: 718

Ja to widzę tak - jesteś na każde zawołanie, Ona nie może - ok i tak w kółko, a jak już ma chwilę to Ty lecisz. Dzwonienie i rozmowy telefoniczne, wpędzasz się w rolę przyjaciela a szczerze - Ja uważam, że już od dawna jesteś w tej szufladce.

Proponuje poczytać o wychodzeniu z roli przyjaciela jeżeli chcesz coś więcej.

http://www.podrywaj.org/o_zdobyw...
http://www.podrywaj.org/jak_z_pr...

Me-1
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-03-08
Punkty pomocy: 1

Ok. prawdopodobnie masz trochę racji. Może za bardzo byłem na jej zawołanie, ale w sumie to ja ustaliłem ostatecznie termin spotkania, który mi pasował. Możliwe, że zacząłem wpadać w ramę przyjaciela ;/, ale nie łącza nas relacje przyjacielskie, ani blisko koleżeńskie (mam jedną bardzo dobrą kumpele i ta relacja wygląda zupełnie inaczej) Z tymi rozmowami tel., wspieraniu jej w egzaminach to chodziło trochę o budowanie raportu.

Nie chce być dla niej przyjacielem, dlatego dążę cały czas do kontaktu fizycznego i czegoś więcej. Jasno określiłem, że zależy mi na takiej relacji, że mi się podoba i chce ją poznawać, chociaż czasami staram się wysyłać niejednoznaczne sygnały .

W każdym razie, za parę dni zadzwonię i spróbuje się z nią omówić. Na spotkaniu oczywiście postaram się stosować do waszych rad.
Dzięki i pozdrawiam!

Me-1
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-03-08
Punkty pomocy: 1

Zadzwoniłem do niej wczoraj. Pytam się co porabia, okazało się, że jest nad morzem. Tak więc chwile pogadaliśmy i mówię, że dzwonie bo chciałem się z nią spotkać. Zapytałem się do kiedy jest, odpowiedziała, ze do końca lipca, a może i dłużej ponieważ jest b. fajnie. Powiedziałem żeby dała znać jak już wróci to może uda nam się umówić. Powiedziała ok (ale jakoś bez przekonania Wink). Na koniec dodałem, że nie przeszkadzam, niech odpoczywa i dobrze się bawi. Ona nawzajem i pa.

No i tak to Wink
Rozumiem, że nie odzywać się wcale przez ten okres, jak się odezwie to wtedy działać? Jak się nie odezwie to ch*j? a jak się odezwie długo długo po tym to "chłodzić"?

Pozdrawiam!

Adrian1991
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2011-01-30
Punkty pomocy: 0

Karol.biz ma wg mnie rację... Spotkanie umówione, ona odwołuje... Opór przy dotyku, zero całowania. Jeszcze te gadki o Twoich wadach. Musisz być mężczyzną a nie "psiapsiółką" na każde zawołanie. Bądź atrakcyjny bo wg mnie wygląda to tak jakbyś czekał na spotkanie z nią a kobiety takie rzeczy widzą. Poświęcaj czas na swoje hobby, na spotkania ze znajomymi i niech ona nie będzie najważniejsza. Ja widzę po sobie że olewanie działa przyciągająco. Robię to co lubię, spotykam się z kumplami, bawię się i odmawiam(czasami)spotkania z braku czasu. Ustalaj terminy Smile Powodzonka Smile

Me-1
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2011-03-08
Punkty pomocy: 1

Dzięki, chyba powoli zaczynam łapać.No może to tak niestety wyglądać. Czuje, że też mogłem wpaść w ramkę "adoratora"- bo ona wie, że mi się podoba. No zobaczymy. Jak się odezwie, to próbuje się umówić- podaje mój termin, jak będzie marudzić to się nie zgadzam na jej termin i się po prostu nie umawiam.
pozdrawiam!