
Hmm no tak post usunięto przez mój błąd trudno. Napiszę jeszcze raz bo chcę mieć tą hiostrię w jednym miejscu po części dla siebie po części by była przestrogą dla innych.
A więc wczoraj spotkałem się z nią poraz kolejny. Tak rzadko się spotykamy ze względu na odległość jaka nas dzieli i obowiązki. Ale i tak spory sukces. Udało mi się wkońcu zaliczyć kino, tak wcześniej nie umiałem się przemóc. Naprawiłem też kilka błędów, idąc za radami Gracjana powiedziałem jej że nie lubię gierek i oczekuje od dziewczyny szczerości i nie wplątywania mnie w takie zabawy. Zachwycona tym nie była, widocznie strasznie to lubi. Oprócz tego starałem się też przestać być needy, co myślę udało mi się osiągnąć w części. Oczywiście nie zrobiłem wszystkiego co miałem w planach ale i tak jestem zadowolony bo dzisiaj już widać było tego skutki. Wg mnie wyjście spod pantofla uważam za zakończone w jakichś 80 procentach. Strasznie mnie wkrzała gadaniem o byłym z którym się "przyjaźni", po części ją rozumiem bo chłopak serio w ciężkiej sytuacji ale kurwa bez przesady że nie ma nikogo oprócz niej. Uznałem że właśnie tak będzie lepiej, nie okazywać zazdrości o tą jebaną przyjaźń i zamiast tego ponawijać o koleżankach i przygodach z nimi. Z grymasu na jej twarzy wywnioskowałem że nie była zachwycona, ale suma sumarum okazuje mi więcej zainteresowania. Kolejny cel? Wzmacniać swoją pozycję, wyjść całkowicie z roli needy i sprawić by to ona się na niej znalazła. Temat odstawiam wrócę do niego jak coś się drastycznie zmieni lub osiągnę coś co chciałem. A narazie pomilczę, pouczę się podrywu lub napiszę o kilku innych tematach.