Bach co mnie zniszczyło !
Witam wszystkich, na stronie pojawiam się codziennie od jakiś hmmm bardzo długo.
Nie będę Wam opowiadał żadnych historyjek - bo od pisania bajek są ludzie którzy się na tym znają , ale dość już tej dygresji przejde do sedna.
Około pół roku temu poznałem dziewczyne , do rad ze strony stosuję się od bardzo dawna , w każdym bądź razie trafiłem na Nemesis ...
Prawda jest taka że nie będę nikogo okłamywał że nie mam problemów z kobietami itd , bo każdy je ma / miewał lub mieć je będzie nie istnieje osoba która potrafi poderwać każdą bez jakiegokolwiek problemu...
A więc radziłem sobie z większością , co chciałem to miałem - weekendowe lub kilkudniowe znajomości itp... aż poznałem Ją , SHB - na początku szło świetnie , później oczywiście podstawowy błąd upiłem się - zbyt needy 3 strike'i i wyoutowany...
Więc urwałem na troche kontakt by później go wznowić , ale okazało się że koleżanka która notabene - nie chce związku ( ach te gierki kobiet
) okazała się zajęta
No ale co znowu działałem dobrze , tu byłem tam byłem troche namieszałem i nastąpiło rozstanie koleżanki z chłopakiem ... Pomagałem jej w dość trudnym okresie a on nie więc to było głównym motywatorem do zostawienia go , poza tym pokazałem jej co to facet z jajami ...
no właśnie ale później już równia pochyła w dół...
Jak już wiesz że kobieta jest wolna to jakieś pieprzone wczyty mi się pojawiły na bani , że muszę zacząć działać itd. Umówić się z Nią było ciężko , a ja za często razy próbowałem jak próbowałem to ona po co chcę się spotkać itp - spotkało mnie najgorsze , zauroczenie ...
No i tak próbowałem , próbowałem aż w końcu zauważyłem że zmierzam do Best Friend'a z Fiutem...
Więc postanowiłem to przerwać , no tak ale w jaki sposób zupełnie odmienny jak zawsze "napisałem to ... " na szczęście nie list - pieprzone gadu-gadu :/ że widzę że to zmierza w złym kierunku że ja nie zamierzam mieć więcej koleżanek i że byłem chyba za mało konkretny itp itd , Ona odpowiedziała że nie wie co mi napisać i że "jeżeli tak ma być lepiej" i dzięki papa
Przyznaje się ( do tego też trzeba mieć trochę jaj ) że zmoczyłem po całości , tyle błędów chyba nigdy nie popełniłem , a prosta przyczyna jaka mi teraz przychodzi do głowy to to że zależało mi ( w sumie nadal zależy) - za bardzo , moje Ego czy też pewność siebie nie pozwalało mi przyznać samemu przed sobą że to porażka...
Dlaczego do tego doszło hmmm myślę że dlatego że w moim mniemaniu "Mogę mieć każdą" i to pchało mnie dalej, dlaczego z tamtymi szło tak łatwo , dlaczego z tą nie idzie i więcej nie odpowiedzianych pytań , zamiast w porę dać sobie spokój to ja brnąłem w to coraz głębiej - wg mnie jeżeli trafi się na taką to :
Trzeba sobie kurwa odpuścić , bo okazuję się że mnie w pewien sposób unicestwiła... sprawiła że zacząłem wątpić w swoje możliwości i jedyne jakbym to mógł odbudować to zdobyć ją w jakiś sposób ...
Okazuje się że nawet Super-Man miał swój Kryptonit - który mógł go zabić to ja właśnie na taki trafiłem...
Ogólnie mimo tych moich rozterek cieszę się bo wiadomo że lepiej uczyć się na swoich błędach a nie cudzych a ja się nauczyłem dość dużo , laska kręci mnie jak żadna inna ale obawiam się że jest to sytuacja poniekąd bez wyjścia ...
Czy też w swojej karierze trafiliście na taką ? Jak sobie z tym poradziliście , ja oczywiście leczę się tym że umawiam się z innymi , ale mimo wszystko cały czas brakuje tej nutki adrenaliny którą jej nieprzewidywalność dawała ...
Wpis tak może troche chaotyczny i nie dokładny ale od czego są ewentualne komentarze na które czekam i liczę ...
Pozdrawiam Wszystkich !
Odpowiedzi
Jeśli to ,,koleżanka" to
śr., 2011-06-29 22:15 — SangatsuJeśli to ,,koleżanka" to spróbuj poczytać mój blog pt.,,Podryw koleżanki.." i spróbuj..może nie jest aż tak źle?Może się wyciągniesz jeszcze?
Powodzenia!