Witam!
Ostatnio w niedziele pisałem na forum na temat "Chłodnika". Streszczę szybko osobom które nie wiedzą o co chodzi. Spotykałem się z laska przez tydzień było, spacerki za rękę, całuski. Na weekendzie zorganizowaliśmy wraz ze znajomymi mały wypad i jej bratem. Podczas wypadu zachowywałem się jak znajomy nie dałem poznać innym że coś nas łączy. Bardzo mało gadaliśmy, nie chodziliśmy za rękę. Po przyjeździe tego samego dnia spotkałem się z nią. Ponieważ musiała wyjechać na kilka dni do Wawy. Kupiłem dobre winko i napiliśmy się pod chmurką. Wspomnę że jak spotkałem się z nią w niedziele po tym niefortunnym wypadzie, nie pozwoliła pocałować sie w usta, odwróciła usta i nadstawiła policzek. Podczas spotkania była jakaś smutna i mało mówna, zazwyczaj to ona gadała i zadawała pytania. Na koniec jak ją odprowadzałem pozwoliła na buzi w usteczka
Myślę że trochę jej przeszło. Teraz moje pytanie. Czy przez te kilka dni pisać do niej jakieś wiadomości czy być może poczekać aż wróci? Nie chce wyjść na jakiegoś napaleńca, tym bardziej że zapraszałem ją na spotkania praktycznie codziennie przez kilka dni. Wiem że to był błąd dlatego nie chce się bardziej pogrążyć pisząc jej na gg czy smsy. Proszę o radę a jak będzie trzeba to i zjebke ;D Dzięki
Odpuść na kilka dni i zadzwoń. Albo wpadnij do niej i wyciągnij gdzieś. Przede wszystkim NIE SMĘĆ i NIE ZAMULAJ. One nienawidzą, kiedy robi to ktoś inny niż one same
Polej za wszystkie przyszłe, które będą byłymi.
Route69 - rozwój osobisty i droga do wolności
Chłopie interpunkcja i stylistyka to w tym tekście wymiatają aż ręce opadają...
,poczekaj nie odzywaj się, Ty ją już swoje pozapraszałeś niech teraz ona wyjdzie z inicjatywą:),a jeśli chodzi o wypad,to co to za idiotyczna konspiracja, ludzie zachowujecie się jak w podstawówce.......
Co do tematu to dobre wnioski wyciągasz
Alteri vivas oportet, si tibi vis vivere
Pozwól jej zatęsknić, przyda jej się taka huśtawka.
Przepraszam za stylistykę ale pisałem to pod wpływem emocji i nerwów. Zależy mi bardzo na tej dziewczynie
Dziękuje wam bardzo za pomoc 
Chłodnik kolego laska robi Ci ST. Pokazałeś jej na wycieczce, że znasz swoja wartość i w jej główce (jak każdej dziewczynie) zrodził się pomysł sprawdzenia czy rzeczywiście masz mocny charakter.
Chłodnik aż do przyjazdu, a później bądź czujny na testy.
High five
Ma przyjechać podobno w niedziele. Czy sądzicie że umówić się z nią w ten sam dzień i np. zaprosić do kina albo do jakiegoś baru. Czy może poczekać dzień czy dwa. Nie chce lecieć jak piesek!
Jeśli chodzi o bar i alkohol. Zwróciła mi uwagę że nie lubi jak facet pije. Zastanawiam się czy jak się spotkamy np. w barze albo w plenerze ze znajomymi pić alkohol np. piwo? Czy odpuścić i pokazać jej że nie potrzebuje % żeby się dobrze bawić. Nie chce wyjść na jakiegoś pantoflarza i cipeczke która robi to co ona chce. Jednak z drugiej strony nie chce się stać alkoholikiem w jej oczach 
Nie umawiaj się z nią na ten sam dzień, bo pewnie musi ochłonąć, rozpakować się, zobaczyć z innymi znajomymi itp, i zapewne Ci odmówi. Wybierz termin np. 2 dni później. To, że nie lubi jak facet pije, to jej problem, nie możesz nadmiar podporządkowywać się jej, powinieneś pokazać kim naprawdę jesteś i że nikt tego nie zmieni. Jedno piwo nic nie zaszkodzi, ani nie będziesz schlany, a po jednym też można się bawić.
Po pierwsze nie zapraszaj jej do kina. Powiedz coś takiego "Cześć, ide dziś do kina jak chcesz to możesz się przyłączyć", pokazujesz w ten sposób, że potrafisz się świetnie bawić i bez niej.
Po drugie jak idziesz na imprezę z dziewczyną to nie wolno ci sie zajebać jak świnia, dlatego proponuje piwo (max 3, chba że masz słabą głowę to mniej). Nie pomijaj alkoholu tylko dlatego, że ona nie lubi pijaków bo wyjdziesz na posłusznego pieska.
Jak będzie coś mówić to powiedz, że fakt iż pijesz piwo nie oznacza, że jesteś alkoholikiem, a to że poznała kilku facetów którzy nie wiedzą co to umiar nie oznacza, że ty też taki jesteś. Jak cię przeprosi powiedz "spoko" i zakończ temat. Mów o czymś innym, ale dążąc do eskalacji
High five
Wszystko fajnie
Jeśli zechce się przyłączyć i iść ze mną do kina to rozumie że mam jej nie kupować biletu żeby nie wyjść na sponsora? Sorki chłopaki że wam tak zawracam głowę 
Do tej pory to ja zapraszałem ją na piwa i stawiałem. Nie chcę żeby powstała niezręczna sytuacja że staniemy przy kasie a ona powie że nie ma kasy.
Jak się zgodzi i pójdziecie do kina to powiedz "mam dziś dobry dzień, więc wyjątkowo pozwole Ci wybrać (laska pomysli, że moze wybrać film, a tu niespodzianka) płacisz za bilety czy za popcorn i cole".
Teraz to Ty jebniesz jej test, niech się biedna z tym męczy. niech wie, że to ty jesteś atrakcją a nie ona.
Jak powie, że nie wzieła kasy to nie stawiaj jej wgłupiej sytuacji i powiedz "dobra oddasz mi, a jak to jeszcze nad tym pomyśle".
High five
,,Czy przez te kilka dni pisać do niej jakieś wiadomości czy być może poczekać aż wróci?"'
Nie pisz w ogóle odczekaj trochę i się umów...a tam standard...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"