IGNORUJ TEN POST! ZJEDŹ OD RAZU NA DÓŁ DO POSTU NUMER #12
Mam dosyć siedzenia w anglii z nieciekawymi, i niezbyt ładnymi w moim guście kobietami więc postanowiłem przylecieć w sierpniu do Polski i znaleźć w końcu jakąś ciekawą pannę.
Starzy znajomi już mnie dawno olali, więc postanowiłem sprawy wziąć w swoje ręce i wymyśliłem samemu taką akcje. Idąc przez główny deptak, bądź siedząc na ławce w parku, obczajam ciekawy obiekt, i podchodząc pytam się wprost czy ma chwilkę. Nie ma? pierdole. Ma? to zaczynamy...
-Słuchaj, przyleciałem tu dwa dni temu, i jestem trochę zagubiony. Mogłabyś mi wskazać gdzie jest (i tu cośtam wymyślam, plac wolności dajmy na to)?"
-Tak, idź w lewo, potem prosto... (itd)
-Ojoj, trochę tego sporo może się przejdziemy i mi dokładniej wskażesz, jak masz czas oczywiście. Jak się zgodzisz postaram się odwdzięczyć.
Jak się wymiga to pierdole. Jak się da namówić - lecimy dalej...
Więc idziemy, gadka sie rozwija, w końcu dochodzimy na co ja:
-Dzięki wielkie, bez Ciebie szwędałbym sie po mieście pewnie z pół dnia. Słuchaj, w ramach podzękowań, chciałbym Cie zaprosić do kawiarni mojego kuzyna który jest umieszczony dwa kroki stąd. Ja oczywiście stawiam w ramach podziękowań. Nalegam...
Tu powinna się zgodzić, bo samo to że się ze mną fatygowała przejść ten kawałek, jest dowodem zainteresowania. Swoją drogą mam szczęście, że mój kuzyn naprawde obsugłuje kawiarnie w mieście.
No więc to mój krótki łatwy plan, który pewnie ulegnie poprawie, im bliżej mi będzie do wyjazdu.
Jeżeli jest jakiś mały błędzik, czy cokolwiek, proszę oświećcie mnie.
PS. dałem ten post na innym subforum, ale cholera tam rzadziej patrzą, więc zdecydowałem tutaj też wbić
wywal slowo "nalegam" i bedzie ok
Zasady portalu
no podstawowy plan...sneakers ma racje wszystko ok ale zostaw to nalegam...i będzie ok...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
przygotuj się na pytanie: to dlaczego nie pytałeś Twojego kuzyna o drogę/ dlaczego Twój kuzyn nie oprowadził Cię po mieście/ aaaa masz tu kuzyna? ciekawe...
Ja bym tak zapytała, więc jakaś ciekawa odpowiedź by się przydała.
Tak w ogóle, to masz to tak zaplanowane od A do Z, że aż to przeraża. Nigdy nie wiadomo, jak się rozmowa potoczy itd.
I jak dla mnie, trochę nudna całość. Wszystko takie przewidywalne, np. to:
"-Dzięki wielkie, bez Ciebie szwędałbym sie po mieście pewnie z pół dnia. Słuchaj, w ramach podzękowań, chciałbym Cie zaprosić do kawiarni mojego kuzyna który jest umieszczony dwa kroki stąd. Ja oczywiście stawiam w ramach podziękowań. Nalegam... "
Tak, dziewczyna cudu dokonała, że Cię gdzieś zaprowadziła, bez tej jednej byś się biedny błąkał do wieczora. Już lepiej pytaj o fajne miejsca do spędzania czasu w tym mieście.
"podchodząc pytam się wprost czy ma chwilkę. Nie ma? pierdole. Ma? to zaczynamy..." - nie pytaj od razu zaczynaj od tego otwieracza, który napisałeś później. TO RAZ ....
wszystko spoko ... tylko nie planuj dużo a odważ polecieć się na spontanie, ćwicząc swoją kreatywność.
A DWA - nie planuj tak przebiegu rozmowy, bo w rzeczywistości okaże się, że dziewczyna zupełnie inaczej poprowadzi rozmowę i użyje jeszcze innej odpowiedzi niż sobie zakładasz i będziesz w dupie, zamuruje cię oraz nie będziesz mógł z siebie wydobyć słowa bo przecież miało być inaczej tak jak zakładałeś.
Otwieracz dobry, może zadziałać po prostu typowy indirect
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
Dzięki, plan przedstawiłem żebyście łatwiej wyobrazili sobie cały podryw, ale sam wiem, że nie da się niczego przewidzieć.
@Sneakers powraca, Sangatsu
Dzięki zanotowałem
@gnijąca_modelka
"przygotuj się na pytanie: to dlaczego nie pytałeś Twojego kuzyna o drogę/ dlaczego Twój kuzyn nie oprowadził Cię po mieście/ aaaa masz tu kuzyna? ciekawe..."
Nieeee, nie zada takiego pytania, no bez przesady
. A nawet jak, to będzie tylko oznaczało że ma do mnie pretensje za zmarnowanie czasu, czyli nie jest mną zainteresowana.
"Tak w ogóle, to masz to tak zaplanowane od A do Z, że aż to przeraża. Nigdy nie wiadomo, jak się rozmowa potoczy itd."
W sumie pytam sie ją tylko o drogę, więc nie jest aż tak zaplanowane. Reszta będzie już wymagała spontanu. Najważniejsze to być wiarygodnym i nie kłamać, bo szczerze mówiąc naprawdę mógłbym się zgubić we własnym mieście.
"I jak dla mnie, trochę nudna całość. Wszystko takie przewidywalne"
Jak chcesz złowić rybkę, zawsze używasz haczyka (czyli w tym przypadku podrywu). Najważniejszy jest nadziany robak (czyli charakter), wtedy rybka nie bedzie patrzyła na haczyk, tylko na robaka. Prosta metafora, i według mnie jak najbardziej prawdziwa
.
"Nieeee, nie zada takiego pytania, no bez przesady Wink. A nawet jak, to będzie tylko oznaczało że ma do mnie pretensje za zmarnowanie czasu, czyli nie jest mną zainteresowana. "
No nie wiem... Ja bym na pewno zapytała, żeby zobaczyć, co odpowiesz. I wcale nie byłoby to równoznaczne z tym, że nie jestem zainteresowana. Ale ja lubię drążyć temat i różne słowne gierki, więc może jestem inna.
Dla mnie trochę nudne - po prostu. Chociaż może rzeczywiście na spontanie coś ciekawszego by z tego wyszło.
Zrób jak uważasz, napisałam tylko jak to wygląda z mojego, damskiego, punktu widzenia.
Każdą opinię szanuję, i biorę pod uwagę. Dzięki.
Pomysł, że dziewczyna będzie chodziła pół miasta by Cię gdzieś zaprowadzić jest absurdalny.
Która szanująca się dziewczyna na zaczepkę obcego chłopaka pójdzie gdzieś z Nim?
Może być miły itp ale to zawsze jakaś nutka nie pewności jest.
Pozdrawiam
Miałem nowy temat stworzyć, ale przez porypany system gdzie trzeba mieć 3 punkty pomocy żeby cokolwiek napisać, muszę kontynuować w tym temacie.
Bycie postrzeganym jako creepy (czyli przerażający, narzucający się) jest niestety bardzo łatwe. Dlatego chciałbym się Was spytać czy tak o mnie właśnie ta piękna dziewczyna pomyśli jeśli zrobię pewną akcję.
Do rzeczy: poznałem ją z 6 lat temu. Byłem mały (13 lat), niedoświadczony, więc jak głupek gadałem z nią o czymkolwiek przez internet, ale w prawdziwym życiu nie potrafiłem nawet się na nią spojrzeć. Zamiast tego zdarzało się, że śledziłem ją jak szła do domu ze szkoły (wtf!), dzięki czemu dowiedziałem się gdzie mieszka co w sumie na dobre mi teraz wyszło. Mimo wszystko, jestem pewien że wyglądałem wtedy jak the creepiest koleś na świecie. Teraz, będąc już nieco starszym, i nieco mądrzejszym (choć i tak daleko do ideału) facetem, wymyśliłem taki oto plan. Zapukam do jej domu, i z uśmiechem, na pełnym luzie powiem "Siema, przepraszam za najście, ale... Napisałem coś dla Ciebie."
Dam jej swój ręcznie napisany list, i miejmy nadzieje przeczyta już w ciszy w swoim pokoju:
"Czesc,
Po pierwsze bardzo przepraszam za niezrecznosc. Jesli w taki, badz jakikolwiek inny negatywny sposób się przeze mnie poczulas, wiedz ze to ostatnia rzecz jaką chcę, nie bierz wiec tego w ten sposób. Powód dla którego napisalem ten list, jest faktem tego, ze od kiedy cie zobaczylem, chcialem ci cos powiedziec. Problem w tym, ze nigdy nie mialem odwagi, i dlatego wygladalem jak głupek.
Mimo ze kilka lat minelo, wiedzialem ze powinienem to rozwiazac z toba któregos dnia. Dlatego napisalem ten list.
Hannah, moja wiadomosc jest krótka, ale bardzo dla mnie wazna, więc odbierz ją, jako prosto z serca idący komplement:
Jestes piekna.
To wszystko co chcialem przekazać. Mam nadzieje ze teraz rozumiesz. Dziekuje.
PS. nie bede cie juz wiecej irytowal.
Patryk."
Oto mój cały plan. A więc...?
OK! Zanim sie rzucicie na mnie mówiąc że to niemoralne, że w życiu tego nie rób itd, wiedzcie, że tak mi strasznie na niej zależy, że choćby nie wiem co, zrobię to kiedyś.
Ps. List będzie napisany po angielsku gdzie brzmi dużo ładniej, więc nie patrzcie na gramatykę, ale na sam przekaz.
Łaaaaa dzięki za uwage, nie wierze że daliście rade
Zapomnij stary,zapomnij.Jak juz naprawde chcesz spalic do konca to sie lepiej poswiec i na deskorolce przed nia przewruc.Moze z pod domu wezmie cie do chaty i rany opatrzy.
Poprubuj przed takimi co nie szalejesz przy nich a potem pomysl i znajdz rozwiazanie.
Ya man,a smokin is a part of maj relidżin....
Stary jak odwalisz taki numer to w pizdu po Twojej szansie.
Takie rzeczy działają tylko w filmach i to do tego tych gównianych...
Poczytaj trochę o podrywaniu, podszkol się w tym, poczekaj. Nie martw się, że ona kogoś znajdzie bo są i na to sposoby...
Nie bądź w gorącej wodzie kompany bo to może Ci gówno dać. Jeżeli Ci na niej zależy to poświęć trochę czasu na zapoznanie się ze sposobami jakimi możesz ja zdobyć, bo w taki sposób jak opisałeś z góry skazujesz się na klęskę, a możesz przy niedużym nakładzie sił zdobyć ją dla siebie.
Ale zrobisz jak zachcesz... Jest też szansa że nie zapamięta Twojej twarzy i po jakimś czasie od historii z listem będziesz mógł ja poderwać ale stanowczo odradzam tą drogę...
Niezależnie co zrobisz życzę Ci powodzenia z nią:)
Powiem szczerze... Bardziej sie boje tego, ze strace milosc mojego zycia, anizeli ponizenia do poziomu karalucha. W kazdej innej sytuacji taki plan by mi nie przyszedl do glowy, ale ona tak na mnie dziala, ze jestem gotowy na wszystko (po dluzszym przemysleniu oczywiscie, dlatego sie was tez tutaj pytam).