Witajcie, mam bardzo dziwną sytuację z moja coraz bliższą koleżanka, nie wiem co mam robić, od 2 miesięcy spotykam się z pewną dziewczyną, jest ona młodsza ode mnie o 5 lat(ja mam 21, ona 16).
Na początku naszego spotykania było wszystko ok, odkąd ja znam zawsze mi się podobało, przez te 2 miesiące działo się dziwne rzeczy, przez jakiś okres chodziliśmy ciągle za ręke, całowaliśmy się itp (ktoś nas się pytał czy jesteśmy parą odpowiadliśmy nie)
Ale kłócimy się o strasznie banalne rzeczy, ona jest uparta, i złości się na mnie z byle powodu.
Mówi Mi ze zależy jej na mnie, raz nawet się popłakała jak zrobiłem rozmowe czy to ma sens, dałem jej czas żeby się zastanowiła czy woli się bawić czy chce związku, napisała mi że jednak chce się zmienić i chce żeby było miedzy nami jak najlepiej.
I co mam robić, poczekać i zobaczyć czy się zmieni?
Czy olać i zapomnieć.
"Ale kłócimy się o strasznie banalne rzeczy, ona jest uparta, i złości się na mnie z byle powodu."
Ona ma 16 lat. Dziwisz się?
No jak to czytałem to mnie trochę przeraził stosunek
21 - 16, ale cóż twój wybór. Za parę lat prędzej by coś z tego było, a na razie to będziesz co chwilę miał jazdy o byle gówno. Nie rozmawiaj, nie wymuszaj itp na dziewczynie związku, to jej rola, a twoja dobrze wiesz na czym polega. Zresztą 16-latki nie są na tyle dojrzałe żeby poważnie do wszystkiego podchodzić - myślą co innego, mówią co innego i robią co innego (to się tyczy wszystkich kobiet, ale u młodych dziewczyn to jest normalna norma...) Zajedziesz się chłopie, nerwy ci puszczą wcześniej czy później. Ona tak naprawdę zapewne sama nie wie czego chce, jednego dnia będzie ci mówić piękne, czułe słówka, a drugiego bez słowa walnie focha. Na razie nie rozkminiaj wszystkiego co ona mówi, bo popadniesz w paranoję.
Wiesz co cie z nią czeka (trochę ją już znasz)... zastanów się czy jest na tyle warta aby tracić na nią nerwy?
"W królestwie ślepych jednooki jest królem"
,,Witajcie, mam bardzo dziwną sytuację z moja coraz bliższą koleżanka"
Blog pt. Podrywanie Koleżanki...spróbuj...może pomoże ale ona ma szesnaście się dziwisz ze gra w takie gierki bierki?Olej ja podrywaj inne niech zrobi się zazdrosna...i poszukaj lepszej partii...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Szesnastolatka na pewno chce związku ... ojjj na pewno jest on o wiele ważniejszy niż dobra zabawa ze znajomymi i możliwość wyszalenia się ;0 skąd ci przyszedł wgl pomysł by zapytać czy woli związek czy zabawę?
Jestem w podobnym wieku co twoja dziewczyna, spotykam się z dziewczyną też w tym przedziale wiekowym(czyt. 17) fdziu bdziu w głowie to ma ZAPAMIĘTAJ, ale jakoś nigdy jej takiego debilnego pytania nie zadałem, bo wiem że nie potrafiła by na to odpowiedzieć a dwa łączę związek i dobrą zabawę ... i tobie też radzę tak zrobić. Ty nie masz pytać się o związek z nią, czy jesteś już z nią czy jeszcze nie, nie masz zadawać podtekstem pytań czy już jest etap, w którym będziecie ze sobą. TY MASZ SIĘ BAWIĆ RELACJAMI Z NIĄ I DĄŻYĆ DO ZWIĄZKU LUB SEKSU ... nie masz rozdzielać i dawać jej ultimantum, bawisz się lub jesteś ze mną. Bo np w moim przypadku, związek bez zabawy, wyszalenia się na imprezie z nią lub bez, albo jeszcze lepiej na koncercie, gdzie się razem bawimy jest podstawą by oderwać się od rzeczywistości i dać dziewczynie dużo emocji.
Po za tym na swój wiek to też sobie wybrałeś "dojrzałą kobietę"...
Zamiast od niej oczekiwać czego chce, ustal co ty chcesz i dąż do postawionych celów, najpierw określ siebie by później określić was na jakim etapie jesteście, bo jak dla mnie zabierasz się za to ze złej strony! Po za tym zadzwoń do niej, umów się nie wchodź na temat związku, tylko swoim zachowaniem pokaż jej, że jednak jesteś wartościowym facetem, jak przystało na twój wiek. Wprowadź też zazdrość bo obawiam się że tego jest za mało w waszych relacjach przez co nikt nie wie czego chce ...
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
Różnica wieku spora, co też ma wpływ na jej tok myślenia. Wszystko już Ci napisali, dodam od siebie, że dawanie dziewczynie w tym wieku ultimatum to coś na wzór jazdy samochodem po mieście prędkośćią 200km/h. Niby jakieś szanse przetrwania są, ale nie wielkie. Nie poruszaj tematu związku, rób swoje i baw się dobrze.
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
Mimo mojej jakże wielkiej wiary w miłość bez barier i granic (haha) jakoś nie widzę happy end-u tej historii. Po prostu nie i chuj.
Na Twoim miejscu poszukałbym kogoś innego, starszego, posiadającego jakiś porządek pod kopułą.
Odpowiedź na Twoje pytanie:
Jeśli masz możliwość "olać i zapomnieć" to zrób to i zmień target.