
Jak wiemy, niedawno skończył się rok szkolny, z tej okazji została w moim mieście zorganizowana fajna impreza - dobry moment na pierwszy NG. Planowałem pójść tam jak zwykle z Ciechanem. Przed imprezą udaliśmy się standardowo do sporego CH, ale nie było w nim nic ciekawego. Jednak Ciechan wypatrzył jakieś dwie łanie, powiedziałem mu, żeby atakował, ja dołączę zaraz, idę tylko do łazienki za potrzebą. Potrzebę załatwiłem, wychodzę, Ciechan oczywiście rozmawia z tymi dziołszkami, więc się przyłączyłem. Trochę gadania, w końcu je odizolowaliśmy, ja zostałem na ławce z jedną, Ciechan poszedł na inną. Trochę gadania o opinie itp. mała gierka, ale dziewczyna jakaś trochę przygaszona była, taka zagubiona. Pierwszy raz zastosowałem kino, no i pierwszy raz udało nam się odizolować set. Więc bardzo dobry początek. Wyszliśmy z CH, do imprezy jeszcze trochę czasu, więc na główną ulicę, ale jakoś mało ludzi było, jeden set otwarty, ale, że nic ciekawego to dla jaj spytaliśmy, na którym kanale dziewczyny mają Polsat i poszliśmy dalej, aż w końcu do klubu.
Pod klubem sporo znajomych, budujemy social, wchodzimy równo ze startem imprezy i zajmujemy sporą lożę. Na początku mało ludzi, ale niedaleko siedziały jakieś dwie dziewczyny, więc się przysiedliśmy, ale jakieś dziwne były, jedna się chwaliła, że ma chłopaka w wieku 23 lat, ona miała coś koło 16-17. Nic ciekawego, więc poszliśmy, jak się okazało, dziewczyny później większość imprezy siedziały na dupskach i tankowały browary. Co za tragedia...
Impreza powoli się rozkręca, przyszło sporo znajomych z "nieznajomymi" i usiedli na naszej loży. Sporo fajnych dziewczyn, wszystkie chyba rok młodsze. W końcu wybyłem na parkiet, moim atutem był gips na ręce, bo sporo osób to interesowało, że tańczę z gipsem, ale chuj, dobrze się bawiłem. Wypiłem jedno piwko i było dobrze. Potańczyłem trochę, aż w końcu coś konkretniej z jedną laską, jedną z tych, co u mnie na loży były. Potańczyłem z nią, trochę pogadałem i poszliśmy na lożę. Zbudowałem raport, wziąłem numer i po jakimś czasie idę taniać dalej. Podobna sytuacja ale z zupełnie obcą dziewczyną, też potańczyliśmy, na parkiecie trochę urywanej "rozmowy", poszliśmy na lożę, zebrałem numer. Wydaje mi się, że dziewczyna naprawdę ok, będzie moim targetem do czegoś więcej. Z tą pierwszą też spróbuję, ale nie zależy mi aż tak. W pewnym momencie zauważyłem, że Ciechan się tak snuje po imprezie i typowo wygląda jakby czegoś szukał. A szukał targetu. Podchodzę i mówię mu "gościu, jak będziesz tylko szukał dupy, to chuja znajdziesz, po prostu dobrze się baw, tańcz z laskami a będzie dobrze". Tak też zrobił i od razu zobaczyłem u niego poprawę. Około 23-0 przyszły jakieś dresy, olałem ich, bo mi w niczym nie przeszkadzali, w międzyczasie potańczyłem jeszcze, wypiłem piwko, poznałem bardziej poprzednie dwie laski i jeszcze potańczyłem z nimi.
W końcu idę z Ciechanem razem koło parkietu i widzę, że dwie laski rzucają ku nam zaczepne spojrzenia. Po chwili już sobie z nimi tańczyliśmy, laski dość "ochocze". Po chwili tańca słyszę jej głos "Kup mi drinka". Hahaha, oczywiście odbijam tekstami w stylu, że sobie nie zasłużyła, ona twierdzi, że zasłużyła tańcem, ja na to, że tańczyłem tu z nie jedną. Ona już nie wiedziała co mówić, szarpnęła koleżankę i poszły gdzieś. Wiedziałem, że nic z nich nie będzie, ale poszliśmy z Ciechanem do nich na lożę.
One znowu to samo, my im wytłumaczyliśmy parę rzeczy, gdy laseczkom zaczęło brakować argumentów ponownie uciekły. W trakcie rozmowy zadałem im pytanie, ilu kolesi już tak na drineczki naciągnęły, bo widziałem pełno kieliszków na ich stoliku. One oczywiście powiedziały, że same sobie kupiły blablabla. Po chwili już ciągnęły kolejnych frajerów do tańca i do baru...
Sala zaczęła pustoszeć, usiadłem sobie na swojej loży zmęczony i zobaczyłem, że siedzi taka nawet fajna laska. Przysiadłem się do niej, pogadałem chwilę, powiedziałem, żeby poszła tańczyć, ona coś zaczęła wymyślać, że ją już kolana bolą itp. Chwila gadki, laska ciągle coś kręciła, raz mówiła, że ma 16 lat, potem, że 23, nie chce mi się wszystkiego opisywać, ale potem dwóch innych kolegów ją przetestowało i każdy wie o niej coś innego.
Już zaczynało być naprawdę lipnie, znowu idę z Ciechanem, on zaproponował, żeby dosiąść się do takich dwóch lasek, co na innej loży siedziały. Chwila rozmowy, laski jakieś zjebane, małomówne, ale nie było co robić, więc próbowaliśmy z nimi pogadać. Nagle podchodzi 4-5 dresów i jeden mówi wypierdalać. Kojarzyłem ich z meczów, wiem, że mają teraz zakazy itp. Ogólnie w chuj patologia, więc pierdolę wstaję i chcę wyjść. Jeden podchodzi i mi zajebał w oko, na Ciechana też się jeden rzucił, ale w końcu się stamtąd ewakuowaliśmy na swoją lożę. Koledzy jeszcze chcieli "wpaść" do tych dresów, ale mówię im, że nie ma sensu, pewnie jeszcze by jakieś noże wyciągnęli, gra nie warta świeczki. Przemyłem sobie oko w kiblu, spotkałem tam tez dresów, ale byli spokojni, tylko się popatrzyli krzywo. Po kilkunastu minutach wyszedłem z klubu i poszedłem do domu. Trochę mnie jedynie nos boli, ale poczyniłem milowy krok w PU, pierwsze kino, pierwsza izolacja, pierwszy NG. Zajebisty dzień zakończony niemiłym akcentem.
Odpowiedzi
Po co piszesz, ze zielsko
sob., 2011-06-25 21:35 — DiamentPo co piszesz, ze zielsko wywoluje agresje jak nie masz na ten temat pojecia... Moze cie zaskocze, ale trawa niweluje agresje.
Morda nie szklanka,
sob., 2011-06-25 11:24 — broonerMorda nie szklanka, najbardziej męska duma boli. Szacun, że się potrafiliście wycofać.
Jak bym był premierem to
sob., 2011-06-25 12:22 — InformatykJak bym był premierem to zlikwidowałbym piłkę nożną w Polsce na 2 lata. Ten sport powoduje tylko wzrost chamstwa.
Z reguły unikam bójek, miałem
sob., 2011-06-25 13:23 — KasztelanZ reguły unikam bójek, miałem wiele okazji, tylko raz niestety musiałem się bić i od razu gips, który mam do dziś (w wyniku kolizji mojej pięści z mordą kolesia pękła mi kość). Więc nawet jakbym chciał "zemsty", to z gipsem byłoby ciężko.
Do łokcia jest. I bez
sob., 2011-06-25 19:20 — KasztelanDo łokcia jest. I bez (celowego) uderzania się rozpierdala...
Też zaliczyłem wczoraj
sob., 2011-06-25 19:00 — hesTeż zaliczyłem wczoraj pierwsze NG. Świetna sprawa i jeden NC