Postanowiłem napisac mój pierwszy blog właśnie o tym – warto, czy nie warto, być jej wiernym? Od zawsze, od kiedy pierwszy raz w życiu pocałowałem dziewczynę, to właśnie pytanie mi towarzyszy. Jeszcze zanim poważniej zacząłem interesowac się uwodzeniem, zawsze nurtowała mnie myśl: warto być jej wiernym, szanowac ją, przestac oszukiwac, czy nie?
Kiedy poznajemy atrakcyjną kobietę, zdarza się, że po kilku spotkaniach okazuje się, że ma dużo więcej wartości, niż tylko swój wygląd, zaczyna się coś więcej niż tylko gra, zaczynamy ją po prostu lubic. Jak miałem mniej doświadczenia z kobietami, nawet się nad tym nie zastanawiałem, tylko zaraz kończyłem wszystkie kontakty z dziewczynami i zaczynałem z się spotykac z tą jedną. Teraz pytanie: czy warto? Co jeśli ona wcale Cię poważnie nie traktuje? Co jeśli ma oprócz Ciebie jeszcze trzech chłopaków, z którymi się spotyka tak samo jak i z Tobą? Ty zaczynasz się angażowac, wszystkie dziewczyny olałeś, bo postanowaiłeś, że ta jedna jest najlepsza, jest tą, na której Ci zależy i nie chcesz jej zranic, aż tu nagle dowiadujesz się po miesiącu intensywnych, romantycznych spotkań, że Twoja dziewczyna ma od roku chłopaka, albo, Twój kolega ją widział w klubie dwa dni temu, jak się ślimaczyła z jakimś gościem. Co wtedy? Oczywiście pretensje do niej, jak mogła tak zrobic, że Ty ją szanujesz, że Ci zależy, że zostawiłeś dla niej wszystko, a ona tak Cię w ch... zrobiła. A może warto pomyślec, czy to nie nasza wina, że tak się daliśmy zrobic w trąbę?
Gdybyśmy dalej prowadzili naszą grę, na kilka stron i nie rzucili wszystkich dziewczyn w kąt to takiej sytuacji by nie było. Nie byłoby Ci żal straconego czasu, energii, zaangażowania. Z drugiej jednak strony, jeśli naprawdę polubiłeś tą dziewczynę i nadal prowadzisz grę z innymi to zaczniesz mieć wyrzuty sumienia, że ją krzywdzisz i, że będzie jej przykro jak się o tym dowie. Na pewno każdy z Was to miał nie raz.
Z biegiem czasu i zdobytym doświadczeniem w relacjach z kobietami pytanie „czy warto?” zadawałem sobie coraz rzadziej. Im więcej razy się na kimś zawiodłem tym moje spojrzenie, na uczciwosc wobec dziewczyny, była coraz bardziej chłodne.
W pewnym momencie wpadłem na pomysł, żeby wprowadzic coś nowego. Pomyslałem: może lepiej być szczerym, może to zrozumie i na to pójdzie. Może lepiej powiedziec, że chcę się z nią spotykac, ale mam też inne „koleżanki”. Nie przeszło zupełnie. O seksie można zapomniec w takiej sytuacji. Także bycie szczerym i granie dalej – nie ma szans.
Miałem niedawno poważny związek. Zamieszkałem z dziewczyną, 4 lata starsza, bardzo ładna, bardzo dobry człowiek ogólnie, itd. Wzór dobroci i wierności po prostu. Jak potraktowałem ten związek? Postanowiłem, że od teraz już taki nie będę, że nikt mnie już nie wkurwi. Byłem z nią, ale spotkałem się z innymi również, chodziłem na imprezy, itd. Może nie cały czas, nie co tydzień, ale ogólnie nie miałem postanowienia, że będę dla niej w porządku. Po jakimś czasie się dowiedziała o tym i wiecie co? Również wierna mi nie była do końca. Z uśmiechem na twarzy jej powiedziałem, że mam to w dupie i tak się rozstaliśmy – po roku mieszkania razem. Mineło kilka miesięcy od tametego czasu, wiem że wróciła do swojego byłego, z którym zerwała dla mnie – to frajer ostatni
Pierwszy raz byłem z siebie zadowolony, że zaryzykowałem, że skrzywdzę osobę, którą lubię i na której mi zależy, a jednak mi się udało
Wygrałem
Podsumowując moje rozważania na ten temat, dochodzę do wniosku, że angażowac się w jedną dziewczynę NIE WARTO! Co jest lepsze? Jak Ty kogoś skrzywdzisz, czy jak ktoś skrzywdzi Ciebie? Każdy odpowie tak samo na to pytanie i wcale nie uważam, żeby było to egoistyczne podejście w jakiś sposób.
Ciekawe, czy mój blog wyda się kotrowersyjny... 
Tylko na mnie nie krzyczcie 
Odpowiedzi
Ja się z toba do końca nie
czw., 2011-06-23 11:45 — AlkimJa się z toba do końca nie zgodze, powinno się tak zrobić żeby dziewczyna była tylko tobie wierna i "zakochana". Wówczas ty masz czyste sumienie i mozna cieszyć się ze związku nie martwiąc się o potencjalną zdradę ze strony twojej dziewczyny
Masz rację. "Powinno się tak
czw., 2011-06-23 11:57 — Gabriel22Masz rację. "Powinno się tak zrobic" - jasne, że do tego dążymy. Tylko co w momencie, gdy uważasz że osiągnąłeś ten cel, Ty się odizolowujesz od swoich dziewczyn, a tu nagle niespodzianka, że Twoja dziewczyna jest lepszym graczem od Ciebie i ona wcale nie miała takich "dobrych" planów jak Ty??? O to chodzi.
No w tym masz racje nie można
czw., 2011-06-23 12:07 — AlkimNo w tym masz racje nie można całkiem sie odizolować od koleżanek bo to się źle skończy. Ale dla mnie jechanie na kilka frontów też nie jest dobrym pomysłem.. po prostu mam taką zasadę. Ale co jak co ciekawy wpis na blogu na pewno będzie ciekawa dyskusja
Każdy ma pewnie swoje zdanie
czw., 2011-06-23 12:10 — mateq1Każdy ma pewnie swoje zdanie na ten temat i każde jest dobre
trzeba wyczuć limit żeby nie spiepszyc sobie lub komuś życia :]
Ja w tej chwili spotykam się
czw., 2011-06-23 12:18 — Gabriel22Ja w tej chwili spotykam się z dwoma laskami. Poznałem je obydwie w jednym klubie, w tym samym czasie, przy tym samym stoliku
Dobre?
Ale się nie znają tylko przez inną koleżankę znalazły się przy jednym stoliku. Z każdą z nich jestem po trzecim spotkaniu i na podobnym etapie. Jedna z nich - ta lepsza - zadzwoniła do mnie kilka minut temu i pyta tak z zaskoczenia, czy ja przypadkiem się z tą X nie spotykam? A ja "yyyyyyyy.....". Ona mówi: no dobra i tak podejrzewałam, że taki jesteś
I się umówiliśmy na niedzielę
))
Nie wygrałeś. Na moje to
czw., 2011-06-23 12:18 — broonerNie wygrałeś. Na moje to oboje przegraliście
Miałem cel: nie dac się
czw., 2011-06-23 12:22 — Gabriel22Miałem cel: nie dac się zrobic w chuja. Cel osiągnałem. Ja ją zrobiłem, a nie ona mnie, chociaż chciała.
Zawsze wychodziłem z
czw., 2011-06-23 13:04 — KratosZawsze wychodziłem z założenia, że jak masz ochotę ruchać wiele lasek, to w związek nie ma się co pakować. Bo i po co?
Związek wymaga pewnej odpowiedzialności i dojrzałości. Sam nie raz miałem ochotę oddać się zapomnieniu. Ale konsekwencje byłyby większe, niż jest to warte. Po chuj kogoś oszukiwać...
Dochowanie wierności, kiedy masz okazje zaznawania przyjemności z innymi, wymaga moim zdaniem jaj.
Ale młody jestem i może zbyt ideologicznie do tego podchodzę... Chuj znajet.
Jak widac każdy ma inne
czw., 2011-06-23 13:09 — Gabriel22Jak widac każdy ma inne podejście do tematu
Ja mam takie 
moje zdanie jest takie : ja
czw., 2011-06-23 13:26 — kaolmoje zdanie jest takie : ja nie zdradzam ... ja uszczęśliwiam kobiety , daje im przyjemność
Zdradzając 'w odwecie'
czw., 2011-06-23 13:29 — PazZdradzając 'w odwecie' będziesz zawsze przegranym. Przegranym, bo pokażesz brak własnych zasad, brak klasy, urażoną dumę - innymi słowy, zrównasz się poziomem z kobietą, która nie potrafi dotrzymać Ci wierności.
Moim zdaniem ważnym składnikiem bycia prawdziwym mężczyzną jest posiadanie wystarczającej pewności siebie i wysokiej samooceny, aby nie musieć posuwać się do takich rzeczy, ale zamiast tego umieć powiedzieć sobie, że ktoś taki nie jest wart po prostu Twojego czasu i uwagi. Wchodząc w związek ustalasz zasady. Jeżeli kobieta je złamie, żegnacie się - ale jest to równoznaczne z tym, że i Ty musisz ich przestrzegać.
Czy naprawdę czerpiesz satysfakcję z tego, że ją zdradziłeś? Moim zdaniem ważniejsze dla własnego sumienia jest pewność tego, że to Ty byłeś w porządku i to nie Ty jesteś czemukolwiek winien.
Ale sumienie oczywiście każdy ma inne i to Ty musisz sobie odpowiedzieć na pytanie co jest dla Ciebie dobre.
Moim zdaniem związek, w którym zakładasz od początku zdradę nie ma sensu.
"Z drugiej jednak strony,
czw., 2011-06-23 13:33 — Daniel18"Z drugiej jednak strony, jeśli naprawdę polubiłeś tą dziewczynę i nadal prowadzisz grę z innymi to zaczniesz mieć wyrzuty sumienia, że ją krzywdzisz i, że będzie jej przykro jak się o tym dowie. Na pewno każdy z Was to miał nie raz."
Wiesz: właśnie jest tak jeśli nam na kimś zależy to rezygnujemy z randek z innymi.To samo siebie wyklucza, jednym słowem nie można być zaangażowanym w kogoś w takim stopniu w jakim powinno to być naprawdę, jeśli spotykamy się z innymi i ją nie jako zdradzamy.
No ale jeśli się już upierać przy takiej tezie,że spotykamy się z wieloma,a na jednej nam zależy i gryzą nas wyrzuty sumienia.Moim zdaniem:samemu jest łatwiej zadać cios niż żeby to ktoś zrobił w naszą stronę.
Udowadniać na przykładach tego niema po co.
Każdy jest egoistą,czy to okazuje przez dobroć czy zło to to jest egoizm.Ta osoba robi to dla siebie, bo tak uznaje że jest najlepiej.
Nie warto być wiernym
czw., 2011-06-23 13:44 — Adam290193Nie warto być wiernym szczerym bycie PUA to okłamywanie kobiet i krzywdzenie ich nawet nieświadomie ale to robimy niestety kocham kobiety ale tak jest
czy nie warto ... jak poznam
czw., 2011-06-23 14:14 — kaolczy nie warto ... jak poznam tą jedną jedyną to niestety ... ale będę jej wierny ;)mam nadzieję ;d
Tak jak napisał Nitramay,
czw., 2011-06-23 13:58 — JacTak jak napisał Nitramay, najważniejsze to mieć swoje zasady, trzeba być szczerym z samym sobą. A zdradzanie tylko po to, żeby w razie zdrady partnerki nie czuć się gorszym, stawia nas tylko na równi z partnerką, która nas zdradziła. Byłej, w trakcie rozmowy o zdradzie powiedziałem kiedyś Zdradza oznacza dla mnie koniec, jeśli się o niej nie dowiem to oby ją to bolało za każdym razem gdy się ze mną będzie widziała. Ona chciała wmówić, że to normalne, że ludzie się rozchodzą i schodzą i czasami zdradzają, bo ona tak miała ze swoim poprzednim chłopakiem a tu nagle taka jasna, twarda i ostateczna zasada.
Ja mam zasady. Jedną z nich
czw., 2011-06-23 14:18 — Gabriel22Ja mam zasady. Jedną z nich jest to, żeby nie dac zrobic z siebie ofiary losu. Nie jestem słabym człowiekiem - nie będzie mi przykro z powodu dziewczyny - takie mam założenie. Pisząc tego bloga wiedziałem, że będzie dużo różnych zdań na ten temat
Bardzo dobrze. Każdy powinien spotykac się z osobą, która ma te same zasady co i on sam. JA TEZ NIE CHCE KRZYWDZIC! Niech mnie też nie traktują poważnie. Jedyną kobietą, na której chcę się zatrzymac to moja przyszła żona i jej będę wierny, będę uczciwy i nigdy nie będę kłamał... ale mam nadziję, że nie będzie to wcześniej jak za 15 lat
)))
Ogólnie to trzeba zadać sobie
czw., 2011-06-23 15:08 — splawik123Ogólnie to trzeba zadać sobie pytanie - czego się chce.
Obecnie spotykam się z 2 kobietami i nie okłamuje ich ,że jest ktoś jeszcze. Była też trzecia, tylko jej to nie bardzo odpowiadało i chciała czegoś więcej. Na tą chwile takie coś mi odpowiada, choć jeśli przyjdzie czas, kiedy ujrzę w jakiejś kobiecie to "coś" i będę pewien co do tego, to co prawda będę spotykać się z innymi "koleżankami" ale zdradzić nie zdradzę kobiety z którą wtedy będę.
Szczerość przede wszystkim.
No moje dziewczyny się na to
czw., 2011-06-23 16:17 — Gabriel22No moje dziewczyny się na to niestety nie godziły, dlatego zmieniłem strategię.
Ja kieruję się zasadą: nie ma
czw., 2011-06-23 17:35 — Trele-moreleJa kieruję się zasadą: nie ma związku, nie ma zdrady. Czyli dopóki tylko się spotykacie, to każdy ma wolną rękę.
Jednak kiedy znajomość przeradza się w coś więcej, to nie wyobrażam sobie, żeby zdradzać, bądź być zdradzoną.
"W pewnym momencie wpadłem na
pt., 2011-06-24 12:21 — RedGuitar"W pewnym momencie wpadłem na pomysł, żeby wprowadzic coś nowego. Pomyslałem: może lepiej być szczerym, może to zrozumie i na to pójdzie. Może lepiej powiedziec, że chcę się z nią spotykac, ale mam też inne „koleżanki”. Nie przeszło zupełnie. O seksie można zapomniec w takiej sytuacji. Także bycie szczerym i granie dalej – nie ma szans."
Polecam książkę David'a X =]
Dorzucę coś od siebie w tym
sob., 2011-06-25 09:52 — markos159Dorzucę coś od siebie w tym temacie ;] Osobiście uważam, że mając już jakąś kobietę, przykładowo spotykamy się z nią już jakiś czas a ona jest zakochana w nas to nie powinniśmy się ograniczać tylko do niej. Nie można się izolować. Trzeba nawiązywać nowe znajomości, chodzić na imprezy (czasem z nią czasem bez). Co by nie było to jest tylko chodzenie z dziewczyną my do niczego się się zobowiązaliśmy. A co jeśli dziewczyna w końcu Ci powie "zostańmy przyjaciółmi" ? Jak się izolowałeś to się załamiesz i będziesz zaczynać od zera. A jak działałeś aktywnie to po tobie to spłynie szybko i się od razu podniesiesz a to ważne.
Nie popełniajcie mojego błędu. Późno zacząłem z kobietami, bo kilka miesięcy temu miałem dziewczynę (pierwsza miłość) i rozegrałem to jak większość osób. Sfrajerzyłem sie, myślałem tylko o niej, chciałem tylko z nią się spotykać, odizolowałem się od społeczeństwa, nawet niewiele brakowało a bym się z rodzicami skłócił i szkołę nieźle zaniedbał. Ehhh... człowiek był głupi wtedy. A i nie doszedłem do sedna sprawy, ta laska się między czasie spotykała z innym i w sylwestra mi powiedziała, że musimy skończyć nasz związek (ja wiem że się znudziłem ale mi nie podała żadnego konkretnego przekonującego argumenty) i oczywiście nie przyznała się że ma kogoś. Także nie róbcie nigdy tak jak ja. Lepiej stosować się do porad Gracjana i wtedy na pewno dobrze na tym wyjdziecie
Motywujcie się i zmieniajcie ;]
Pozdrawiam całą społeczność podrywaj.org ;]