Czesc, napisze to tak... ona byla kolezanka od dawna, miala chlopaka, ja tez nie bylem sam i nawet do glowy nie przychodzilo mi nic wiecej, pozniej nasze zwiazki sie rozpadly, byla wspolna imprezka IOI, KC i 3 sekundy pozniej ucieczka na godzine do WC, gdy wrocila zaczelismy rozmawiac, ale nie chciala powiedziec dlaczego uciekla. No i byly takie rozmowy, zarty, czasami widzialem IOI, jak by nie mogla sie zdecydowac, trwalo to pare m-cy w az zorientowalem sie ze dostalem nalepke "przyjaciel". gdy probowalem to zmienic, niestety powszechnie stosowanymi metodami, (to zanim znalazlem ta strone) powiedziala LBTF, i ze spotyka sie z kims, do tej pory bylem mily i slodki ale wtedy powiedzialem jej co o niej mysle, bez owijania i bylo bardzo ostro, dzis jestem jej wrogiem. Nie chce mnie znac. No i mam takie dwa pytania
1) tak sie zastanawiam czy taka pozycja jest lepsza na start od pozycji przyjaciela z ktorej praktycznie malo komu udaje sie wyjsc, czy mial ktos podobne doswiadczenia?
Wiem ze jej sie podobam, i ze jest zaskoczona tym ze mowie co mysle, nie spodziewala sie tego.
Jutro bede sie widzial z jej najlepsza kumpela, wiem ze wpadnie wybadac teren i przekaze jej to co zobaczy,
i tu drugie pytanie. Jak to jutro rozegrac?
Pozdro - DzikUK
Łatwiej wyjść z pozycji wroga czy przyjaciela
Tez mnie to zastanawia xD
"Każda sekunda rozmowy z jakąkolwiek osobą na tym świecie zwiększa twoje umiejętności! Każda sekunda rozmowy z dziewczyną, którą jesteś zainteresowany, jeszcze bardziej zwiększa twoje umiejętności."
by Fergand.
mi to bez roznicy
Zasady portalu
Z tego co piszesz to jak dla mnie to troche chora sytuacja, jeslic chodzi o ramy, to sam ostatnio podrywam swoja dobra kolezanke, wczesniej myslalem, ze jest moja przyjaciolka, teraz wiem, ze takie cos nie istnieje. Z ramy przyjaciela nie jest wcale tak trudno wyjsc o ile wczesniej nie byles jej misiem do przytulania. Ostatnio z usmiechem na twarzy stwierdzila, ze ja podrywam, a ja na to, ze przeciez sie kolegujemy i zaczalem sie glosno smiac. Co do wroga? Nie podoba mi sie to, jak stales sie jej wrogiem. Pokazujac swoje emocje wcale nie pokazales swojej meskosci tylko ze Ci zalezy. Tak na przyszlosc to lepiej olac niz unosic sie emocjami. Tym co zrobiles w jej oczach jestes sflustrowanym kolesiem, ktory po tym jak dostal kosza wyżył sie na biedej dziewczynie. Moja rada zacznij podrywac inne dziewczyny ja olej i pamieatj o dziewczyny sie nie stara, tylko sie je podrywa, to one maja sie o nas starac.
to nie do konca tak z tym wyzyciem, mialem fajna impreze w weekend, poznalem kogos, maly podryw dla odskoczni i treningu, ona wie ze byl balet, chyba ze dowie sie najpozniej jutro po "wizytacji" naszej kumpeli u mnie, a napisalem jej ze miala racje ze zasluguje na cos extra, i ze w niej tego nie znajde, i ze znajomi mi odradzaja bieganie za nia i wtedy byl gong, atak kurwicy normalnie. miedzy slowami dostala info ze mi przestalo zalezec, to info a naprawde zalezy ale ona o tym nie moze wiedziec, wiedziala wczesniej i bylo LBTF
tylko Chuck Norris zrozumial kobiety, ja bede nastepny...
Pozycja na start jak każda inna dla jednego będzie dobra, dla drugiego beznadziejna a trzeci oleje wszystko i zajmie się swoim życiem oraz nauczy się na błędach. Tobie polecam to ostatnie, ze względu na to że szkoda czasu na wydostawanie się z takiej ramy przyjaciela, dużo to kosztuje nerwów oraz jeszcze bardziej siada na psychikę jeśli się nie uda. Po pewnym czasie szukasz tylko idealnego sposobu jak by do niej uderzyć, co by zrobić by ją zdobyć, jakim sposobem wyjść z tej ramy itp.
Dwa razy miałem takie przypadki z "przyjaciółkami" i trzeciego nie chce powtarzać!
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
Pytanie czy chcesz nadal ja podrywac, czy pytasz teoretycznie
o wychodzeniu z ram?
Hej, Jaskier. WIem ze za jakis czas zlosc jej troche minie, moze jakis uraz pozostanie tego nie wiem ale wiem ze mimo wszystko stosunki sie unormuja i beda przynajmniej poprawne, bo wspolna praca, wspolne grono znajomych, planowana od dluzszego czasu impreza u mnie wlasnie w tym gronie, (choc teraz watpie aby chciala przyjsc, nie bedzie latwo, ale mam jeszcze ok miesiaca). Tak wiec tutaj aby sprobowac ja poderwac to temat jeszcze nie jest do konca spalony, i chcialbym to zrobic, aczkolwiek zawsze jest ryzyko aby nie trafic z wroga na pozycje przyjaciela z powrotem. Natomiast co do wychodzenia z ram to taka wiedza zawsze sie przyda. O ile o ramie przyjaciela jest co nieco napisane na stronie i forum, tak o ramie "nieprzyjaciela" lagodnie mowiac, niestety nic nie znalazlem. Bede wdzieczny za wszelkie porady. Pozdro.
tylko Chuck Norris zrozumial kobiety, ja bede nastepny...
nie musisz byc jej wrogiem ale nie badz tez przyjacielem..nie bocz sie..zachowuj sie normalnie aczkolwiek nie tak dostepnie jak wczesniej.. Zagadaj sucho (z usmiechem i pozytywna energia jak juz razem pracujecie) raz na jakis czas by widziala ze jestes zadowolony z zycia i to cos co z nia bylo masz juz za soba..
Badz wsrod kobiet...ładnych kobiet i niech widzi ze dobrze sie przy tobie czuja..
Pewnie spotykala sie z kims, miala chwile slabosci, potem wyrzuty czy cos i tak sie to potoczylo..bylo minelo..Z czasem pewnie tak jak mowisz wasze relacje sie unormuja i zobaczysz..bo po co Ci wrog.
two teas to room two
Moja ogolna rada nie skupiaj sie na jednej dziewczynie, podrywaj wiele naraz, to znakomita zabawa, bo jesli na jednej sie skupisz to zacniesz panikowac i zacznie Ci zalezec, powodzenia. Pamietaj badz soba.
Raczej nigdy w życiu nie będę miał takich przemyśleń jak ty bo nigdy nie będę parę miechów "zarywał" do dziewczyny.
Było KC mówisz, trza to było ciągnąć dalej jak by zaczęła odpieprzać to inna by się znalazła.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Pisz po polsku!Nie łapie tych twoich sloganów i skrótów...czuje się jak dziadek co nie jest obeznany w sloganach i skrótach młodzieżowych...X-D
Co ty K**** najlepszego zrobiłeś?Powiedziałeś jej co myślisz tak?NO niby ok ale założę się ze przy okazji byleś i powiedziałeś jej coś chamskiego i w chamski sposób...wiec zamiast pokazać się jako odważny pokazałeś się jako cham!Teraz cie nienawidzi a ty się pytasz jak ja odzyskać?Jakim cudem?Musiałbym mieć maszynkę do kasowania pamięci albo być cudotwórca!Nic nie zrobisz zjebałeś!Zapomnij o niej wcale się jej nie podobasz skoro mówi ci ze nie chce cie znać i nie wmawiaj sobie ze tak nie jest!Pytanie z jakiej pozycji zaczynać jest głupie!Najlepiej z czystą kartą jak podchodzisz!Ale na bank nie chciałbym żeby uważała mnie za wroga i mnie nie nawiedziła..chyba wszystko jest od tego lepsze!Bo z tego to już NIE DA SIĘ WYJŚĆ!A z ,,przyjaciela" wbrew temu co większość myśli DA SIĘ WYJŚĆ!Jest to żmudne i długie ale ma jedna zaletę możesz próbować ile wlezie no póki jej nie w****** i nie będzie chciała cie znać,tak jak to zaprezentował kolega w pokazie nr1!CO robić?Odpuść sobie szczerze!A jeśli mimo to myślisz(w co powątpiewam)że masz jakieś szanse albo nie jest na Ciebie złą lub na tyle złą i uważa cie za przyjaciela to zacznij się zachowywać porządnie i robić to porządnie!Przeczytaj mój blog pt.,,Podrywanie Koleżanki...." i stosuj się do tego kropka w kropkę i nie inaczej A MOŻE CI SIĘ UDA?Ale niczego nie gwarantuje(a wręcz mam wątpliwości)!Więc do roboty i Powodzenia!
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Hej sangatsu, spokojnie, nie bylem chamski ani nic w tym stylu, ona krzyczala a ja to odbilem na spokojnie, gdzies wyzej napisalem mniej wiecej co i jak, skroty pochodza ze slownika na tej stronie, i uzywam ich bo tak jest szybciej. Ona mi napisala ze nie zyczy sobie zebym do niej pisal (chodzi o smsy) furtka zeby zadzwonic zostaje teoretycznie otwarta, i moge to wykorzystac za jakis czas jako otwieracz, jak juz jej troche przejdzie. Dzieki za porade i bloga, znalazlem tam cenne informacje. Pozdrawiam.
tylko Chuck Norris zrozumial kobiety, ja bede nastepny...
Ok to trzymaj się i Powodzenia!
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"