poznałem fajną dziewczynę podoba mi się spotykamy się itp....
ma tylko jedna wade a mianowicie nie dba o swoją figure mówie tu o kg . Nawet z nią o tym rozmawiałem jest świadoma tego ze ma tu i tam za dużo i mówi ze chce to zmienić ale jednocześnie powiedziała ze lubi jeść i nie przeszkadza jej to aż tak .... no a ja powiedziałem że mi nie odpowiadaja te kg... czy dobrze zrobiłem? czy powinienem ją taką zaakceptować lub darować sobie ? czy wg was ona dla mnie będzie chciała stać sie bardziej atrakcyjna? nie popadajmy znowu w jakąś skrajność nie jest jakąś grubą po prostu ma troszkę boczków brzuszka itp...
Biegać nie lubi za to na rower jest chetna.... nawet na dzisiaj tylko pogoda się zepsuła
Posłuchaj rady niedoświadczonego ... Dobrze zrobiłeś, że o tym wspomniałeś, nic wielkiego się nie wydarzyło a dziewczyna też się w jakimś stopniu na ciebie otworzyła. Bo w końcu jak kobiety chcą zmieniać mężczyzn, którzy mają jakieś wady to dlaczego my nie moglibyśmy tego samego robić? Zakwalifikowałeś tą dziewczynę, pokazałeś co ci się nie podoba i jeśli dobrze zbudowałeś rapport na pewno będzie starała się popracować nad swoim ciałem.
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
Skoro sama powiedziała,że tłuszczyk jej nie przeszkadza to zapewne nie przejeła się zbytnio twoją uwagą,no ale uważam ,że nie możesz też sądzić ,że ona rzuci wszystko pobiegnie na bieżnie tyrać kilometry,kolega wyżej dobrze prawi,rower bieganie,namow ją w ten sposób na spotkanie i jednocześnie zrzuci kilka gram z siebie.
I'm just regural every day motherfucka...
skoro biegac nie no to kuzwa seks !!!!
Zasady portalu
z seksem to chyba za wcześnie... to młoda dziewczyna. No a co do Targetu to proponowałem bieganie itp no i nagle się oburzyła i powiedziała że ona nie chce ze mna blizszej znajomosci no to ja powiedziałem ok ... po czym spytała czy bedziemy znajomymi spytalem co przez to rozumie powiedziala czy bedziemy ze sobą pisać oczywiscie odpowiedziałem że nie i ze wszystko juz jej wyjasniłem i narazie.... po czym ona wyskoczyła z pretensjami "jak ty mnie za wszelką cenę chcesz zmienic i zawsze bedziesz mi o tym przypominal to nie ma sensu" odpisalem ze nie chce jej zmienic po prostu nie podoba mi sie to i mi to przeszkadza " co dalej ? olac poczekac na jej ruch jakis chłodnik?
Olac calkowicie i nie mowimy tu o chlodniku. Nie odpisuj na smsy, nie odbieraj od niej telefonu, jesli zaczepi Cie w realu tzn, ze jej zalezy i wtedy pokaz, ze jestes facetem z jajami. Powiedz jej, ze irytuje Cie ta chora sytuacja. Wtedy ona zacznie za TOba latac, a wtedy jest juz Twoja. Jesli nic z tego sie nie dokona poprostu sobie odpusc a jesli sam do niej napiszesz to bedziesz najwiekszym frajerem pod sloncem.
POzdro!
w realu się raczej nie spotkamy mieszka w sąsiedznim miasteczku gdzie się uczyłem ale skończylem już szkołe .... na pewno nie będę się odzywał tylko w takim razie jak dlugo?? aż będzie chciała się spotkać?
Nie odzywać się do momentu, w którym zrozumiesz gdzie popełniłeś błąd i co spowodowało, że nie umiałeś sensownie odbić ST.
Ona mówi"nie chce z tobą bliższej znajomości" ty powinieneś odbić "Hola hola mała, ja ci proponuje bieganie i zainwestowania w siebie poprzez bieganie a nie zbliżenie się do mnie bo nie jesteś w moim typie". Oczywiście później szyderczy uśmiech i po kilku chwilach wracasz do tematu biegania.
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
A ja uważam, że to co powiedziałeś o jej dodatkowych kilogramach było nie na miejscu. I wcale się nie dziwię, że się wkurzyła. Nikt nie lubi być zmieniany na siłę. Jeśli by chciała, to sama by nad sobą popracowała. Skoro Ci się nie podoba kilka kilogramów więcej, to znajdź sobie taką, która będzie ważyła mniej. Jeszcze bym zrozumiała Twoją uwagę, gdybyś poznał ją, gdy była szczupła i by się jej teraz przytyło. Ale tak? Przecież nikt Ci się nie każe z nią umawiać. Albo się Tobie podoba, albo nie - zdecyduj się.
Ile ona ma lat?
17
Powiedziałeś jej to ok(robisz i myślisz co chcesz),ale nie przejmuje się tym widzę..albo ja zaakceptujesz taka jaka jest(zmiana i tak ci się nie uda a spowoduje jej jeszcze większy bunt)albo sobie odpuść jak chcesz...twoja decyzja...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
spróbuje poczekać zobaczymy co z tego bedzie.....
Źle zrobiłeś i wyszedłeś dodatkowo na egocentryka.
1. Zacznijmy od tego, że nie jesteś dla niej kimś, dla kogo miałaby i w ogóle chciałaby się zmieniać. Jak Ci panienka się nie podoba to odpuszczasz ją na wstępie -proste bo ja nawet nie interesuję się kobietami, które mi się nie podobają i których wad nie mogę zaakceptować.
2. Jakbym był na miejscu tej panienki to bym Cię olał ciepłym moczem, bo to tak jakby ona Ci powiedziała "zbuduj o 10 kg więcej masy mięśniowej bo taki mi się nie podobasz".
3. Nie zmienisz jej ani na siłę, ani logicznym tłumaczeniem. Najpierw musisz stać się dla niej ważną personą i przeprowadzić kwalifikację. Wtedy jeśli będzie jej zależało sama zechce się zmienić by spełnić Twoje oczekiwania, a tym co zrobiłeś strzeliłeś sobie samobója i to z połowy boiska.
Jak będziesz chciał osiągnąć zamierzony cel w przyszłości to mówisz: moja koleżanka miała dużą pupę, gdyby nie ten tyłek to byłaby gorącą laską. Powiedziałem jej to i stwierdziła, że rzeczywiście mam rację i powinna nad sobą popracować. Po 3ech miesiącach walki na siłowni miała pupę jak Keyra Augustina. Dobrze jest stawiać sobie cele, nawet takie jak zmiana siebie tam, gdzie się sobie nie podobamy.