Jak w tytule dzisiaj nastapila totalna klapa wstalem rano otworzylem oczy humor dobry i sobie sam do siebie gadam. "no dzisiaj bedzie zajebiscie masz wszystko czego ci potrzeba wystarczy odwagi" i chuj ubralem sie pojechalem do miasta i jak tylko zobaczylem pierwsze ladne laski wogole sie nie odezwalem po prostu nie mialem odwagi. Ale sobie mysle co tam bedzie ich duzo nie ma co sie martwic pierwsza lepsza. No coz nie podzialalo mijalem kolejne dziewczyny i jak jakis rasowy pedal nie umialem sie odezwac. Postanowilem pojsc do sklepu po wode bo strasznie ppic mi sie chcialo kupiwszy wode postanowilem zrezygnowac z planu dc i zrobic inaczej. Postanowlem ze pojde do parku i tam zagadam do jakichs dziewczyn. wiec poszedlem zobaczylem z daleka siedzaca dziewczyne mysle sobie ide do niej i gadam coz podszedlem blizej a to jakas stara babka, nie zrazajac sie poszedlem szukac dalej ide patrze 2 laski siedza na lawce usiadlem jeszcze na chwile na lawce jakies 50 m od nich i sobie mysle co powiedziec. Kurwa jak mnie dopadly okropne mysli zaczalem powtarzac co im powiem im wiecej powtarzalem wszystko mi sie mylilo serce bilo okropnie szybko ale co tam raz kozie smierc poszedlem zapytalem o godzine odpowiedzialy mi, a ja dalej ze nie zlupelnie o godzine chodzi tylko o to ze chcialem z nimi pogadac. Ze strachu zaczalem sie im tlumaczyc z kad jestem i ze nie znam okolic i zeby mi powiedzialy co ty jest ciekawego, one na to ze tez nie wiedza bo sa nowe powiedzalem cos jesczce i sie zapytalem czy maja ochote jeszcze ze mna rozmawiac a te ze czekaja na znajomych i ze zaraz uciekaja bo bedzie burza. co prawda bylo troche chmur ale burzy nie bylo a w zamian duzo slonca. to cala historia z mojego dnia dodam ze rano jeszcze widzialem super dziewczyne usiadla w autobusie na przeciw niej a ja cipa cipa i jeszcze raz cipa wymiaklem
ogolnie mam sredni humor gdy tylko wrocilem do domu zaczalem sobie zadawac pytania czemu tak slabo mi poszlo przeciez to nic trudnego ale od dawna stwierdzilem ze w domu jest wszystko ok a jak co w miescie do jestem wystraszony i nic nie zrobie
Trudno dzisiaj bylko okropnie ale nie poddam sie jutro tez jade zobacze jak bedzie moze bede odwazniejszy wkoncu te dziewczyny mnie nie pobily nie wyzwaly i nie naslaly jakichs zbirow wiec nie wypadlem najgorzej-tylko tym sie pocieszam
KONKRETY: pojade jeszcze kilka razy i bede walczyl i dawal z siebie wszystko jesli nie wypali rezygnuje i bedziecie mniec chyba pierwszy przypadek kleski a ja sam dla siebie i innych bede totalnym nieudacznikiem.
Odpowiedzi
Stary nie poddawaj się tak
czw., 2009-07-16 19:00 — Nieśmiały86Stary nie poddawaj się tak szybko przecież od razu wszystkiego nie zbudowano potrzeba trochę czasu. Dla mnie też nie idzie najlepiej ale nie poddaję się łatwo. Grunt to wytrwałość i determinacja bo bez tego to daleko nie zajedziesz i skończysz powiem to brutalnie jako stary kawaler walący konia przed ekranem monitora.
Chłopaki wyżej mają rację -
czw., 2009-07-16 21:16 — VimChłopaki wyżej mają rację - przecież one nie gryzą (no, jak przedłużysz znajomość, to się zdarza, ale trudno to wtedy zaliczyć do nieprzyjemności;p). Wyluzuj - nie uda się, nic nie tracisz, wciskasz "reset" i grasz dalej.
Czesc.Mialem kiedys ten sam
czw., 2009-07-16 21:46 — valentinoCzesc.Mialem kiedys ten sam dylemat,do dzisiaj troche mam ale jest juz o niebo lepiej.Tzn postanowilem,raz ,drogi,trzeci ze pojde wyrwac jakies laski,ale za kazdym razem mialem jak Ty dzisisaj,bez urazy.
Pomyslalem ze musze cos zmienic i zabralem sie do tego z innej strony.W sklepie kupowalem jakies ciuchy,czasem jakies drobne zakupy.Poprzez kupowanie i jakis temat zwiazany z kupowaniem,zagadywalem,troche zartowalem,az w koncu czulem sie luzno w takich sytuacjach,potem dopiero zaczalem podrywac sam.Najpierw sie oswoilem z tematem zagadywania,a potem ruszylem na podboj.Do dzis mam stresa czasem,ale jesli moge ci doradzic to tak sproboj.Kazdy sposob jest dobry jesli dziala.pozdrawiam.
Jeszcze dwa slowa.Nigdy nie
czw., 2009-07-16 22:03 — valentinoJeszcze dwa slowa.
Nigdy nie planuj podrywu najpierw,jesli sprawia ci to stresa i napedza strach i mysli.Poprostu wyjdz z domu,przejdz sie.Bedzie okazja to zagadaj.Nie wyjdzie?Potraktuj to jako lekcje.Zawsze analizuj,co zrobilem zle lub dobrze,obserwoj.Traktoj to luzno i swobodnie,to wazne:Dlaczego?
Mialem pare sytuacji ze dziewczyna powiedziala mi takie slowa"Podobasz mi sie ,bo bije od Ciebie spokoj i pewnosc siebie,poprostu wiesz co mowisz""Nie wymachujesz rekami przy rozmowie,nie unosisz glosu,nie jestes poddenerwowany,porostu na luzie"To dopiero byla cenna lekcja.Staraj sie z czasem napewno wyjdzie.
Tak zartem teraz.Zeby wygrac,trzeba grac.Wiec sie nie poddawaj:)Dobranoc
Desperados dobrze
czw., 2009-07-16 22:04 — valentinoDesperados dobrze mowisz:))pozdrawiam
może pewnosc siebie
czw., 2009-07-16 23:23 — elNinomoże pewnosc siebie zdobędziesz pytając się gdzie dojsc w jakies miejsce.
Podbij do lasek mówiąc
cześć dziewczyny co myslicie, czy istnieje przyjazn damsko męska. A co odpowiedzą to napisz bo jestem bardzo ciekaw. Zawsze sie zapominam spytac o to a jestem ciekawy czy istnieje takie cos jak mówienie facteowi kiedy ma sie okres albo komu zrobic loda. Jednej dziewczyny się spytałem a potem się skapłem ze ona ma swojego kolege który chodzi wszedzie z nią.
Albo podbij z tekstem
Cześć dziewczyny, widziałyscie film z Dzejmsem Bondem co był z taką murzynką w lodowym pałacu? i opowiadasz co w filmie się działo (przykład)
Ale zacznij od pytania się o miejsca. Typu jak dojsc do Tesco itp.
Lepsze pytanie o drogę, a
pt., 2009-07-17 00:52 — VimLepsze pytanie o drogę, a najlepiej jeszcze rozbrajający uśmiech i pytanie - a może byś mnie tam zaprowadziła, wolałbym tam na pewno trafić...
Dzieki za pomoc napewno
pt., 2009-07-17 07:20 — JaszczurDzieki za pomoc napewno wykorzystam rady i wezme je do siebie i nie poddam sie tak latwo nie mam zamiaru byc takim wyploszem tylko to co mnie ogranicza to stres w ktorym sie zaczynam motac gubic jezyk mi sie placze i jest lipa ale zmienie to- to jest moj cel i go zdobede.
nie, tym że nie trafisz i cyz
pt., 2009-07-17 08:32 — elNinonie, tym że nie trafisz i cyz by Cię zaprowadziła, na razie sobie daruj.
Bo w rozmowie się spalisz i bedziecie szli w milczeniu.
Wiesz co zrób. Zastanów się o czym gadasz z kolegami. I sproboj o tym rozmawiać z dziewczynami.
tak jak powiedział marso -
pt., 2009-07-17 10:48 — michael_6tak jak powiedział marso - nie nastawiaj się z myślami że jak 16 w kalendarzu to to jest dziń podrywania a 17 to juz ruchania
tak to nie działa bo najprościej w świecie nei będziesz naturalny
a gdy chodzisz tylko po parku by do jakiejś zagadać zaczynasz się denerwować bo to jest twój głowny cel a to błąd jak to ktoś tu napisał kiedyś - kobieta jest dodatkiem do życia mężczyzny
dobrze będzie i nie nakręcaj sie ze jak nie wyszło to od razu jesteś cipą - sam tak kiedyś robiłem i nic z tego dobrego nie wyszło
lepiej rzadziej a bardziej efektywnie zagadać no i zacznij od uśmiechu
nawet nie wiesz ile to daje jak idziesz tylko ulicą i się do jakiejś uśmiechniesz (z wzajemnością oczywiście
)
powodzenia
Michał