Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Poważna sprawa z kobietą.

20 posts / 0 new
Ostatni
Dominik007
Portret użytkownika Dominik007
Nieobecny
Wiek: 23

Dołączył: 2010-09-17
Punkty pomocy: 16
Poważna sprawa z kobietą.

Od kilku tygodniu spotykam się z pewną kobietą. Połączyła nas pewna nietypowa wspólna sprawa. Powoli stopniowo zaczęła mi ogólnie opowiadać niektóre sceny ze swojego życia. Jej były ją skrzywdził, a ja wcale nie wchodziłem do worka przyjaciel. Czasem po prostu ją wysłuchałem i opowiedziałem coś ze swojego życia. Znaliśmy się już kilka lat lecz nigdy wcześniej nie mogliśmy się dogadać. Zaczęło się niewinnie, zwykłe koleżeńskie spotkania, z nietypowymi rozmowami na różne, przeróżne tematy. Nic nie planowałem, nawet nie sądziłem że może coś z tego być. Na pierwszych spotkaniach nie było o czym rozmawiać. Siedzieliśmy obok siebie na ławce, patrząc gdzieś przed siebie w milczeniu. Wspomniałem kilka razy „nie było by z nas pary, nie mamy o czym rozmawiać”. Przytakiwała uśmiechając się. Kilka następnych spotkań, gdzie czułem otwieranie się jej (prawdziwej siebie) przede mną, czułem jakby coś nas do siebie zbliżało. To nie była sztuczne „samo” się dzieje, to działo się samo. Byłem w 100% sobą taki jaki jestem (bez kalibracji), ze swoim stylem podrywania, umiejętnościami których czułem, że i tak nie musze używać. Kilka razy podrzuciłem komplement w sprawie jej ubioru. Oczy zajaśniały – spodobało się, że ktoś to zauważył. Od pierwszych spotkań na pożegnanie przytulaliśmy się do siebie (kino), zaś podczas spotkań wielokrotnie niezależnie od pogody i temperatury odwracała się do mnie tyłem, a ja ją przytulałem, dotykając jej ciała i twarzy. Było i tak, że siedzieliśmy naprzeciw siebie trzymając swoje ręce zaplecione. Wiele razy słyszałem i sam powtarzałem „nie sądziłem/łam, że możemy się dogadać”. Czułem w powietrzu magię. „Gdy patrzyłem na nią siedzącą na wprost, kiedy choćby widziałem, że chce coś powiedzieć lecz ma wątpliwości, wspominałem: „od czego ma się przyjaciół” (z uśmiechem na twarz). Widziałem wtedy jak jej oczy się śmieją, uśmiechają, jak policzki się rumienią z tego co właśnie powiedziałem. Ona sama w to nie wierzyła. Pocałowałem ją delikatnie w usta z języczkiem, czując odwzajemnienie. To nie była przyjaźń. Zrobiłem kilka błędów. Po jednych mogła zauważyć, pomyśleć, że wstydzę się z nią pokazywać jednak wcale tak nie było. Po innych błędach, że się w niej zaczynam zakochiwać. Czułem, że zrobiłem coś czego nie powinienem. Samoczynnie opuściłem gardę zbyt szybko, pokazałem, że mi zaczyna zależeć po czym usłyszałem „Dominik nie zakochuj się we mnie”. Słowa były wypowiadane przez szkliste oczy, których chyba nigdy nie zapomnę. Wtedy pożegnaliśmy się po raz pierwszy całując się raz jeszcze. Spotkanie w dniu następnym. Oboje po nieprzespanej nocy pełnej cisnących sie do głowy myśli i wspomnień. Spacer. To był dobry pomysł. Trochę się rozerwaliśmy. Poszły negi, żarty i przepychanki. Dużo pocałunków. Malinowe usta. Wkładałem jej we włosy kwiaty. Zawsze ładnie w nich wygląda. Miło się pożegnaliśmy. Podczas następnego spotkania poszliśmy znowu na spacer. Wybierając miejsca do spotkań nie było i nie ma planowania. Spotykaliśmy się tam gdzie za pierwszym razem to bezpieczne miejsce gdzie oboje się tak czujemy. Z tego miejsca czasem chodziliśmy na spacer oglądać chmury i zgadując co tworzą, a czasem oglądaliśmy gwieździste niebo i pełnie księżyca leżąc na asfalcie. „Dominik tylko przy Tobie czuję, że mogę być naprawdę sobą, tylko przy Tobie jestem sobą”. To były miłe słowa podczas jednego wieczoru leżąc pod gwiazdami.

Na którymś spotkaniu widziałem, że jest coś nie halo. Była w dzień przed ze swoim byłym i do czegoś tam doszło. Zagotowało się we mnie lecz udusiłem to w sobie. Nie pierwszy raz. Po spotkaniu dostałem smsa: „Powinieneś był mi to wykrzyczeć, nie zasługuje na takiego przyjaciela”. Na jednym ze spotkań usłyszałem: „Moglibyśmy robić to wszystko co robimy oglądać gwiazdy, rozmawiać, i wiele innych bez całowania”. Wtedy poczułem, że czegoś brakuje. „Nic nie dzieje się bez przyczyny”. Czegoś wyraźnie brakowało. Przestało iskrzyć, magia zaczęła się ulatniać. Długo rozmawialiśmy na temat tej kwestii lecz była nie ugięta. Z jednej strony rozumiałem. Ciągnie do byłego, a nie fair w stosunku do obu spotykać się na 2 fronty. Nawet mi nie byłoby miło patrzeć jak siedzi komuś na kolanach po wieczorze z miłymi chwilami ze mną. Przyjąłem do wiadomości, nie powiem, że zaakceptowałem.

Będąc pewnego razu na ognisku była tam i ona. Wtedy czułem, że coś się zmieniło. Nie chciała ze mną rozmawiać, a gdy powiedziałem, że jednak musze z nią porozmawiać zgodziła się lecz czułem nadal, że jest coś inaczej. Mowa ciała zamknięta, przytłumiona. Brak chęci przytulenia się czy spojrzenia mi w oczy. Usłyszałem tylko „wiem że i tak do niego wrócę”. Wtedy wyrzuciłem w sobie wszystko to co tłumiłem od początku. Wszystko co mnie gryzło i mi przeszkadzało. Powiedziałem to delikatnie ale w doniosły, dobitny sposób. Widziałem jak łzy płyną po jej policzkach i włosach. Powiedziałem jej całą prawdę. Kilka dni była na mnie zła. Zła to o wiele za mało powiedziane. Nie dawno się spotkaliśmy. Poruszyliśmy wiele kwestii i dużo sobie wyjaśniliśmy. Poprosiła abym jej nie całował w usta (nie chce tego) i abym się ograniczał do pocałunków w policzki. Na początku myślałem, że skopałem ale teraz wiem, nie miałem innego wyjścia. „Co uważamy że jest w danej chwili odpowiednie do powiedzenia, w tej właśnie chwili powinniśmy powiedzieć”. Spotykamy jako „przyjaciele” chociaż oboje nie wierzymy w przyjaźń damsko-męską bez podtekstów. Przyjaciel – czy tak można nazwać kobietę, która leży obok opierając swoją głowę o Twoją klatkę piersiową, która patrząc w gwiazdy rozmawia z Tobą na różne nietypowe tematy (większość nawet nie próbował byś podiąć z najlepszym kumplem), z kobietą która trzyma Cie za ręce, ogrzewa je gdy jest Ci zimno? Z kobietą, którą całujesz w usta widzisz jak zamyka oczy (jakby jej ciało chciało więcej ale rozum nie pozwala), z kobietą która patrzy na Ciebie jak by chciała być Twoją pasją, gdy słyszy jak opowiadasz o swych pasjach?

Wczoraj w trakcie spotkania znów zerwałem kwiat wkładając jej we włosy. Czułem jak jej jędrne ciało przytula się do mojego przodem do mnie bądź tyłem siedząc między moimi nogami trzymając mnie za ręce. To wygląda faktycznie jak przyjaźń…? W trakcie spotkania podłożyłem się. Usłyszałem to czego się spodziewałem „Lubię Cie Dominik. Czuję do Ciebie sympatie, lecz wg mojego słownika słowo to ma tylko jedno znaczenie…”, lecz przedtem usłyszałem „Co mam Ci powiedzieć? Czy chciałam Cie dzisiaj pocałować? Tak chciałam”. Według mojej interpretacji całość wygląda następująco: „Jej ciało mówi zostań, bądź przy mnie, daj mi trochę tajemniczości, magii i chemii, a znów zacznie iskrzyć, a osiągniesz cel”. Umysł zaś mówi: „Nie wiem czego chce i z kim chce, brakuje mi stałych emocji, może kocham tamtego, a może nie, może chce coś magicznego co widziałam w Tobie na początku (zbyt szybkie opuszczenie gardy – błąd 1, ukazanie zaczyna mi zależeć – błąd 2), a teraz mi tego brakuje, dlatego podświadomie ciało dalej wysyła sygnały zainteresowania. Pokazuję, nie boję się Twego dotyku, przyzwyczaiłam się do niego, ale nie wiem czy chce więcej czy bardziej potrzebuje przyjaciela”.

A co W y panowie myślicie? Proszę o wsparcie wszystkich, a najbardziej doświadczonych użytkowników.

To czy wrócę z tarczą czy na tarczy oznacza dla mnie wiele, oznacza dla mnie to czy mogę, czy jestem gotów dawać kobietom szczęście, radość, marzenia i wspomnienia, niezapomniane wspomnienia, odejście od myślenia facet to świnia. Jest też to dla mnie ważne aby dowiedzieć się czy jestem na zaawansowanym poziomie. Jeśli uważacie tak jak ja aby nadal próbować, spróbować dać nam magię, dać nam chemię doradźcie jak mogę teraz to zrobić gdy jest przyzwyczajona do mojego dotyku.

dreeamer
Portret użytkownika dreeamer
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: not important

Dołączył: 2011-06-07
Punkty pomocy: 178

Prosta rada, zacznij zachowywać się jak mężczyzna a nie jak chłopczyk Smile

I ain't gonna quit until I won! Smile

rafciuuu
Portret użytkownika rafciuuu
Nieobecny
Zasłużony
Wiek: 25
Miejscowość: **

Dołączył: 2009-07-19
Punkty pomocy: 146

Świetnie opisane.

Wiesz czemu jesteś na przegranej pozycji? Bo to Ty czekasz, bo to nie Ty masz wątpliwości, bo Tobie bardziej zależy, bo rozmawiasz z nią o tych sprawach zamiast działać i mieć w dupie co ona sobie gada.

Ja już widzę Waszą relację z jej strony: Jak z byłym się ułoży to pójdziesz w odstawkę. Dopóki to nie nastąpiło to ma zawsze Ciebie, czyli tego który ją dowartościowuje, spędza z nią czas, pomaga przestać o nim myśleć. Tylko obawiam się, że przy okazji możesz być narzędziem, którym lala się posługuje aby powrót nastąpił.

Pora zagrać jej na zazdrości trochę. Z inną koleżanką się umówić. Zobaczysz jakie będą efekty.

A tak swoją drogą to nie z jej a z Twoich ust powinny padać słowa: nie zakochuj się we mnie, jestem draniem, lubię Cię itd.

matu6
Portret użytkownika matu6
Nieobecny
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2010-11-27
Punkty pomocy: 298

sam na pisales --" Nie wiem czego chce i z kim chce, brakuje mi stałych emocji " ---> dziewczyna ma metlik w glowie !

Zapewne wiesz ze kobiety czasami mowia jedno,mysla 2gie czuja 3 , a na koniec robia co innego --> ewidentny przyklad z jej strony ze nalezy do takich .

Teraz zadaj sobie pytanie czy warto dalej dzialac , starac sie ,poswiecic czas dla tej kobiety ...

Potem podejmij decyzje tylko taka ktora bedzie -> odpowiednia ->
wiem ,ze w takich chwilach trudno podjac wlasciwa decyzje ...

...moze jestes zbyt dostepny ,ona jest pewna ze jak nie wyjdzie z jej bylym to bedziesz Ty .
Spotkaj sie z inna by ona o tym wiedzial i zobacz reakcje.

Nie wyprzedzaj faktow ...czas pokaze --> "co bedzie sie stanie"

ojjj zakochales sie ...

KobietaChceBycUwodzonaSlowem,RozpieszczanaCzynem,KochanaDotykiem i ZdobywanaPrzezCaleZycie...

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

Krótko, zacznij się zachowywać jak facet bo nie poruchasz w tym odcinku.

Kwiatunie, srunie, gwiazdunie, pierdulunie. Dużo gadania mało działania. Ty myślisz że to idealne relacje, że ona aż kipi a jej się to podoba, szczególnie że trzyma rękę na pulsie. Chce to ją całujesz nie chce to mówi że nie i ty się zgadzasz.

Weź się za inne a tą potraktuj co najwyżej jak koleżankę od seksu. Tylko nie mów jakie to złe i niemoralne.

Można oglądać gwiazdeczki, wczepiać kwiaty we włosy ale i tak one tak naprawdę wolą ostrą dupake. Chociaż nigdy się do tego nie przyznają.

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

kur... chciałbym mieć takiego rasowego pieska jak Ty:)
Pierwsze pytanie: czy odpowiada Ci taki ukłąd? Jeżeli tak, rób tak dalej i roztkliwiaj się nad sobą. Jeżeli nie - zmień swoje postępowanie. Diametralnie! Nie dawaj jej tego, co dotychczas. Musi jej zacząć Ciebie brakować. Na razie to jesteś zawsze i wszędzie. Aż strach lodówkę otwierać, bo może akurat z niej wyskoczysz!

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

nabanana
Portret użytkownika nabanana
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2010-11-11
Punkty pomocy: 76

o k.... ja p......., stary poj..... Cię?

powiedz mi, że to fikcja literacka? to się nazywa "zjebać na całej linii".

odpuść ją sobie, delete, stłuczone lustra, cokolwiek, bo Ci na głowę siadło

Kratos
Portret użytkownika Kratos
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 26
Miejscowość: *

Dołączył: 2010-10-10
Punkty pomocy: 263

Pierwsza sprawa to idealizowanie, a co za tym idzie brak trzeźwego spojrzenia.

Zapomniałeś, że to ty masz być nagrodą. Zamiast trzymać dystans, stosować P&P, być "słodkim draniem", najzwyczajniej pieskowałeś i nawet tego nie zauważyłeś.

Już po tym ognisku powinieneś odejść z klasą, ale nie zrobiłeś tego i z ramy przyjaciela już nie wyjdziesz.

Człowiek uczy się całe życie, a to była porządna lekcja.
Zapomniałeś o podstawach, bo zaczęło ci zależeć. No, ale zimny prysznic się przyda.

Per aspera ad astra

Karlito
Portret użytkownika Karlito
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 26
Miejscowość: krolestwo

Dołączył: 2011-06-06
Punkty pomocy: 115

Przelec ja.

Nail
Portret użytkownika Nail
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2011-06-10
Punkty pomocy: 39

To mi przypomina pewną historię, ale do rzeczy.

To co opisałeś to na pewno garstka tego co składa się na waszą relacje, ale zawarłeś pewne kluczowe informacje.
Z tego co opisałeś, wasze randki były ciekawe, pomysłowe i wychodzi na to że wszystko zmieniło się po tym, jak spotkała się dzień przed, ze swoim byłym. Napisałeś że do czegoś doszło. Na pewno odżyły w niej dawne emocje. Laski są bardzo emocjonalne i nawet taka głupia rzecz jak spotkanie z byłym (nawet po roku) wywołuje w nich pełno emocji. Ostatnio to przerabiałem z koleżanką, która miała jechać na impreze gdzie był jej były i nie chciałbyś wiedzieć co działo się w autobusie.
Wiesz jak to jest, gdy ktoś Cię odrzuca, zlewa itd. To jeszcze bardziej przyciąga. To właśnie zrobił jej ex.
To co później Ci powiedziała: „wiem że i tak do niego wrócę”, to jest odzwierciedlenie tego co dzieje się teraz w jej głowie.

Wyciągnij z tego wnioski.

Kolejna sprawa. Jesteś za bardzo dostępny. Ona nie może Cię mieć na zawołanie. Kiedy macie się spotkać, nie zaszkodzi Ci od czasu do czasu przełożyć spotkanie albo dać znac, że nie dasz rady. Nie tłumacz się dla Ciebie.

Jest jeszcze jedna rzecz. Ognisko. Wyrzuciłeś jej wszystko. W takich sytuacjach nie możesz pokazywać że ulegasz emocjom. Wiem, to trudne, ale da się to opanować. Powiedziała Ci, że i tak do niego wróci. Wystarczyło powiedzieć. Skoro tak, ok, to idź. Jesteś już dużą dziewczynką. Bawcie się dobrze. Obrócić się na pięcie i iść w drugą stronę. Zostawić ją z tym. Często jest lepiej powiedzieć mniej, niż o jedno słowo za dużo.

Dominik007
Portret użytkownika Dominik007
Nieobecny
Wiek: 23

Dołączył: 2010-09-17
Punkty pomocy: 16

Dzięki Wam wszystkim za dobre rady i spostrzeżenia. Dostałem od Was mocnego kopa w tyłek i było mi to potrzebne. Niektóre rady nie przypadają mi do gustu ale po dłuższym zastanowieniu jest w nich rąbek prawdy. Faktycznie jestem za bardzo dostępny dla tej kobiety, jestem dla niej zbyt miły. Macie racje to ja czekam, to mi zależy, chociaż gdzieś w głębi czuję „dałeś jej kilka miłych chwil, myśli (myślała) o nich” i czasem mam wrażenie, że odpływa podczas spotkania. Zwykle to ja wychodzę z inicjatywą romantycznego spotkania czy chociaż przytulenia podczas spotkania. Znam ją od pewnego czasu, od momentu gdy się przede mną otworzyła dobrze ją znam. Po ruchach oczu, spojrzeniu, napiętej skórze czy szerokości źrenic, a nawet po pochyleniu ciała wiem co chce powiedzieć, wiem czego chce w danej chwili. Czytanie mowy ciała zawsze było moim atutem, ale nie o przechwałki chodzi w tym temacie. Odłożyłem wiele zasad na bok i dostałem po dupie. Dostałem po dupie od niej, a teraz od Was. Zimny prysznic otrzeźwił mi umysł, a na pewno spojrzałem logicznie na całą sytuacje.

Jeśli posłucham niektórych z Was i umówię się z inną reakcja będzie odwrotna – powrót do byłego i znów jestem w kropce. Może myślicie o mnie frajer zakochał się i nie myśli rozważnie. Nie jest tak. Za dużo włożyłem w to wszystko aby się wycofać. Może tak ma być, że nic nie osiągnę, ale panowie kim jest mężczyzna, który poddaje się nieopodal mety? Ktoś tu napomniał „jesteś w worku przyjaciela i teraz z niego nie wyjdziesz”. Od początku mówiłem przy niej na siebie „nietypowy przyjaciel”. Wspominałem jej od czego ma się przyjaciół (uśmiechając się), gdy np. widziałem jej wątpliwości przed powiedzeniem mi czegoś. Będąc na spotkaniach wiele razy droczyłem się pytając „ze wszystkimi przyjaciółmi spotykasz się tak jak ze mną?” (całujesz się itd.). Myślę, że przyjaźń w tym przypadku może być nie złym fundamentem czegokolwiek. Po prostu później popełniłem błędy, zapominając o zasadach. Jeden błąd pociągnął następny i stało się.
Macie racje teraz widzę jak ona zarządza, działa, może podświadomie ale działa w naszych relacjach.

Przemyślałem wiele z Waszych wypowiedzi. Przespałem się z tym i wróciłem. Widzę kilka wyjść z sytuacji. Chcę Was prosić o doradzenie, jak Wy to widzicie, jak Wy widzicie plan ciągnięcia tej znajomości, poprawy jej na moją stronę. Chcę Was prosić abyście wybrali co wg Was jest lepsze. I tak przemyślę wszystko i wyciągnę wnioski.

Widzę dwa główne wyjścia:

Jestem teraz w sytuacji gdzie nic się nie stało, pożegnaliśmy się normalnie i mamy normalne stosunki.

1. Przestać się odzywać, zacząć żyć swoim życiem. Pokazać, że leje na to wszystko, że mi na niej nie zależy.

2. Spotkać się z nią w przeciągu kilku dni. Użyć push&pull. Nie przytulać się samemu (jednym słowem być inny niż dotychczas). Pożegnać się normalnie. Przestać się odzywać na jakiś okres czasu. Znów może za jakiś czas się spotkać i znowu push&pull, negi.

Plany oczywiście są prowizoryczne. Życie jest zupełnie inne niż nasze plany. Musi być miejsce zostawione na błędy, na spontaniczność.
Czekam na Wasze rady i opinie.

rafciuuu
Portret użytkownika rafciuuu
Nieobecny
Zasłużony
Wiek: 25
Miejscowość: **

Dołączył: 2009-07-19
Punkty pomocy: 146

Pora Dominik byś jeszcze raz przemyślał to co napisaliśmy bo logiczne rozumowanie jest u Ciebie zaburzone przez motyle w brzuchu.

Nie chcesz umówić się z inną bo ona wróci do byłego? A co Wy jesteście razem, że z inną koleżanką na piwo iść nie możesz? Ona jakoś nie bierze Ciebie pod uwagę, gdy z byłym się spotyka. Nie bój się jej stracić, wyluzuj.

Ona musi spostrzec, że uciekasz, że się odsuwasz, ŻE CIEBIE TRACI. Nie bądź na każde zawołanie, odwołuj spotkania, zmieniaj godziny na późniejsze (albo na wcześniejsze bo później jesteś z kimś umówiony). Wiesz, że kobieta nie może sobie pozwolić na to by facet ją olał bo za bardzo ucierpi ich samicza duma? Dlatego ją olewaj.

Na spotkaniach bądź zajebisty, ale zanim do nich dojdzie niech się lala pomęczy trochę --> bądź niedostępny.

Nie spotykajcie się tylko na łąkach i w krzakach, ale zabierz ją na chatę. W domu masz na pewno wygodne, romantyczne łóżko, gdzie możesz zrobić miły, rozluźniający masaż, który będziesz musiał wykonać bo przegrasz go w zakładzie.

I może warto zmienić scenerie.

Ogólnie słowa 'wiem, że do niego wrócę' są mocne. Ciężko będzie przełamać pewne bariery, które ona sama sobie stworzyła.
Musisz w jej głowie stworzyć wizję kochanka, partnera. Masaż może być pierwszym krokiem do celu:)

Nail
Portret użytkownika Nail
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2011-06-10
Punkty pomocy: 39

Więcej fizyczności. Możesz odczekać jakiś czas, aż Wasze emocje ochłoną. Ty też wtedy będziesz mógł spojrzeć na to wszystko z dystansem. Jeśli do tej pory kontaktowaliście się często, przestań się odzywać. Zobacz jej reakcje. Do mnie laska pisze już tak pół roku. Ona ma o Ciebie zabiegać. Gdy jesteś za bardzo dostępnym, jest to trudne. Dlatego musisz zmienić poziom Waszych relacji. Pokaż że masz zasady i własne zdanie na różne tematy. Im więcej tym lepiej. Ale bądź gotów przyznać się do błędów. Nie ma nic gorszego niż upieranie się przy swoim, mając świadomość że nie ma się racji. Chyba że chcesz być pośmiewiskiem dla znajomych. Nie przeginaj z grą. Im więcej grasz, tym bardziej jesteś sztuczny. Kontakt przez internet, komórkę, ogranicz do minimum. Najlepiej tylko w celu umówienia się. Zacznij żyć swoim zyciem, poczekaj aż ona się odezwie. Przez komunkator odp po 5, 10 min, przez komórkę po godzine, dwóch, trzech. Pisząc z nią nie używaj emotikon. Na spotkaniach eskaluj fizyczność, rozmawiaj o uczuciach. Używaj swojej mowy ciała. Okazuj zainteresowanie, zeby po tem spojrzeć w inną stronę i stanąc bokiem i rozmawiac z nią przez ramię. Bądź dynamiczny.

Kratos
Portret użytkownika Kratos
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 26
Miejscowość: *

Dołączył: 2010-10-10
Punkty pomocy: 263

Dominik, chuj znajet czy w ogóle coś zdziałasz. Spieprzyłeś sprawę u podstaw.

Dobra, jesteś przyjacielem, który się z nią całuje, może jak się postarasz to nawet ją zerżniesz. Nie jest to przecież wykluczone.

Ale jeśli dobrze zrozumiałem, chcesz ją mieć "na własność" brzydko mówiąc. I to jest już inna para kaloszy. Bo panna może ci się oddać cieleśnie, ale tylko/aż tyle. Zależy jak spojrzeć.

Wygląda to dziwnie, co nie? Ale kobiety również mają swoje potrzeby. Lubią seks, przygodę, erotyczne igraszki, itd. I tu możesz powojować jeśli posłuchasz powyższych rad.

A co do związku... Dziewczyna chyba woli mieć przy sobie konkretnego gościa, a nie Romeo... W przeciwnym razie nie byłoby tematu.

Chyba wiesz, że pierwsze wrażenie jest najważniejsze... No właśnie.

I tak na zakończenie... Odpuściłbym sobie. Pewnie i jest to jakaś tam porażka, ale zajebista lekcja zarazem. A jak to "Perfekt" kiedyś grał... "Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść, niepokonanym".

Trzymaj się!

Per aspera ad astra

Dominik007
Portret użytkownika Dominik007
Nieobecny
Wiek: 23

Dołączył: 2010-09-17
Punkty pomocy: 16

Dziękuje wszystkim za odpowiedzi.

Dzięki rafciuuu za cenne uwagi, naprawdę cenne uwagi. Przemyślałem wszystko dokładnie i sytuacja zaczyna się odwracać o 360 stopni. Co lepsze kobieta zaczyna mówić "jeśli się w Tobie zakocham zatłukę Cie Wink, że mi na to pozwoliłeś". Tajemniczość, magia, bycie słodkim, gorzkim, kwaśnym, słonym daje ogromne rezultaty.
Napisze o tym na blogu, ale jeszcze nie teraz, jeszcze nie czas.
Tak na marginesie już wyszedłem z worka przyjaciel i było to o wiele prostsze niż sądziłem.
Pozdrawiam.

rafciuuu
Portret użytkownika rafciuuu
Nieobecny
Zasłużony
Wiek: 25
Miejscowość: **

Dołączył: 2009-07-19
Punkty pomocy: 146

Ta sytuacja niech o 180 stopni odwróci, nie 360:P

Dominik007
Portret użytkownika Dominik007
Nieobecny
Wiek: 23

Dołączył: 2010-09-17
Punkty pomocy: 16

Specjalnie tak napisałem Wink

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

jakaś szybka ta zmiana. Nie podniecaj się i nie wyciągaj pochopnych wniosków. Ona puściła ci oczko (pull) a Ty już merdasz ogonem i biegniesz po kość. Wyluzuj. Chłodne spojrzenie, zero emocji, a po tą kość to idź bardzo wolnym krokiem.

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Dominik007
Portret użytkownika Dominik007
Nieobecny
Wiek: 23

Dołączył: 2010-09-17
Punkty pomocy: 16

Odbiłem ST odnośnie seksu i sama się na mnie rzuciła. Jeśli chce mi włożyć ręke pod bluzkę lub coś podobnego pokazuje jej, że musi się lepiej postarać. Jestem słodki, słony, gorzki, kwaśny na spotkaniach. Wprowadzam dużo tajemniczości, namiętności. Używam kreatywnych opowieści połączonych z dotykiem.
Staram się być ostrożny i wszystkie teksty jak np: "co byś zrobił gdybym Ci pokazała jaka jestem na prawdę niegrzeczna" odbieram logicznie nie na emocjonalnie, nie stresuje się tym, jej sztuczki nie wychodzą, myśli co się zmieniło, myśli o mnie i o tym wszystkim. Myślisz, że może być w tym drugoie dno? Co radzisz?

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

tylko tyle, żebyś nie wyobrażał sobie bógwieczego po jej reakcjach. Dystans, trzymanie sie zasad, ciepło-zimno w relacjach, kij i marchewka... to co zwykle. drugie dno może być ale nie musi. Po prostu bądź ostrożny.

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"