Po dość długiej nie obecności postanowiłem wkońcu napisać. Sprawa, którą już opisywałem na forum to openery, nie stety w moim temacie brak konkretów. Postanowiłem troszke pogrzebać i mam parę fajnych, pytanie czy skuteczne. Otórz chyba nie . Postanowiłem spytać się specjalistki (siostry), która z takimi sytuacjami miała styczność. Powiedziała, żebym lepiej zrobił tak jak kumpel, który poznał laske na czacie. Stwierdziła iż ją denerwóją takie typy poznania. Posłuchałem jej rad i rzeczywiście poznałem dziewczyne na czacie ale probelm to ja sam, zawsze sobie wpajałem poznanie na ulicy. Dobija mnie to, że olbrzymia rzesza osób potrafi poznać dziewczyne, która mu się upatrzy a ja poszedłem na łatwizne. Od rozmowy z siostrą nie potrafie już nabrać nadzieji, że uda mi się być PUA. Chciałbym się dowiedzieć czy macie może jakieś sposoby na wyleczenie tego stanu rzeczy a może problem to openery jakie znam?? Proszę o kulturalne wypowiedzi a i poniżej podaje otwieracze.
-"Wiesz kogo mi przypominasz? Kogos kogo musze poznac"
JA: Czesc. Jaki jest najlepszy sposob by cie poderwac?
JA: Hej wydajesz mi się interesująca osobą chciałbym Cie poznać
JA: Skoro już jedziemy jednym atuobusem/tramwajem może się poznamy?
JA: Buuu, ups pomylilem cie z kumpela, pewnie nawet nie masz na imie agata.. ...a wlasciwie to jak msz na imie?
JA: Przepraszam ktora godzina... ...o to najwyższy czas się poznać
Ja: Czesc
HB: znamy sie?
JA: tak jestes agata i chodzisz do mojej szkoly
HB: ale ja nie jestem agata
JA: tak to jak masz na imie?
Najlepsze sa otwieracze wymyslane na biezaco w trakcie akcji na spontanie. A co do stwierdzenia twojej siostry to bardzo latwo wpoila ci iluzje.
"FUCK THE PUA, BE REAL MAN"
"Tego kwiatu pół światu. A poza światem też pachnie kwiatem."
Dzięki chłopaki za wasze rady i nadanie lepszego myślenia, muszę je teraz tylko wykorzystać ale będe próbował. Jeszcze raz dzięki za odpowiedzi na oba tematy
Zgadzam się z kolegami wyżej . Co do tych twoich otwieraczy to ostatnie są troszke gorsze ale ja bym np. poprawiał :
JA: Skoro już jedziemy jednym atuobusem/tramwajem może się poznamy?
Lepiej by brzmiał , zamiast MOŻE SIĘ POZNAMY / CHCE CIĘ POZNAĆ
Taki szczególik na przyszłość , mów co CHCESZ
Gotowe openery są sztuczne w chuj, lepiej wymyślać coś pod wpływem chwili przynajmniej to wyjdzie naturalnie
) a po drugie opener nie jest najważniejszy, po kilku minutach rozmowy i tak zapomni od czego zaczales ;]
"The Key To Getting Success With Woman Is Practice & Persistence"
człowieku, baby myślą, że "fajnie" poznać kogoś na czacie, bo można wolniej, spokojniej, nie muszą się szybko decydować... a na czacie to z kolei właśnie "nie muszą szybko decydować", fanzolisz z taką miesiąc przez internet jak w końcu zbudujesz jakąkolwiek, minimalną więź tooo.... ktoś do niej na ulicy podszedł, zagadał i na drugi dzień zerżnął i już jest zakochana
przerabiałem to jak byłem głupi. możesz siostrze powiedzieć, że ją wyśmiałem, bo rzuciła hasłem jak mała dziewczynka, której wpojono, żeby bała się obcych.
Wiesz co- ja mam np na DG tak, że na początku tylko myślę o tym jak zagadać, co powiedzieć itd. Potem już jak wkręcę się w klimat to po prostu patrze- podoba mi się podchodzę i dopiero wtedy z mych ust płynie coś nad czym nawet się nie zastanawiam. Dotyczy to najczęściej jakiejś bieżącej sytuacji, jest związane z czymś co mi się akurat przypomniało, lub z tym co widzę. Ciężko to opisać, ale staram się to robić na spontanie nie myśląc za wiele o tym. Polecam ten sposób, gdyż buduje on kreatywność, sprawia, że stajesz się bardziej naturalny w tym co robisz i masz mniejsze prawdopodobieństwo podchodząc do laski usłyszeć coś w stylu wiesz co dzisiaj rano taki blondyn powiedział mi dokładnie to samo. Znacie się?
A po tych openerach jeśli je zastosujesz, będziesz umiał swobodnie i kreatywnie prowadzić rozmowę. Czy też będziesz potrzebował gotowca? Zastanów się
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Po openerach jest jeszcze gorzej :DDD ...bo jest zazwyczaj cisza ...oby nie przed burzą ;D
Przecież chyba nikt normalny nie układa sobie w głowie całej spontanicznej i kreatywnej rozmowy. (planowana spontaniczna kreatywność- niezły paradoks). Kiedyś nie mając nic wspólnego z uwodzeniem tak robiłem i wiesz co? Za każdym razem rozmowa toczyła się inaczej niż planowałem
Dzieki chłopaki za rade ale mam małe sprostowanie. Openery, które na razie chce stosować to tylko na początek. Jeszcze nie podchodziłem do rzadnej laski na mieście a coś na dobry początek musi być wykorzystane. Kolega powyżej wyśmiał siostre ale moim zdaniem ona po prostu jest uprzedzona, że ulica to zły pomysł lepiej tam gdzie się ludzie od wielu lat się poznają. Ronlouis o to się nie martw nie będe potrzebował gotowca, umiem rozmawiać bez podpowiedzi.
To czemu potrzebujesz podpowiedzi jeśli chodzi o openery? Przecież to nie jest do końca istotne co do niej powiesz, tylko czy w ogóle coś powiesz. Jeśli wydobędziesz z siebie coś w stylu "czy wolisz twixa czy snickersa?" robisz krok do przodu. Tak samo jak nie ważne jest jej reakcja. Ważne że Ty ruszyłeś dupę i zrobiłeś cokolwiek. Wyszlo? Nie wyszło? Następnym razem będzie jeszcze lepiej.
Ciekawe gdzie wg Twojej siostry masz podchodzić? w kościele? pod kościłem? W agenturze? W pubie jak siedzi z jakimś typem? Czy może w damskiej toalecie?
Każde miejsce jest dobre. Jeśli nie masz dwóch metrów nie jesteś łysy i nie masz w bicepsie 55 cm to laska na ogół nie lęka się, że chcesz ukraść jej telefon pytając o godzinę nawet na ulicy
PuC3K zabawna wypowiedź dająca dużo radości ale sensowna i pouczająca. Czy ty pisałeś już jakiś wątek o śmiałości bo moja odwaga wrosła o kilanaście procent
. Wielkie dzięki
Najlepiej iść na spontan to co ty tu robisz jest bezmyślne możesz zagadać o to że ma gumę na podeszwie to że podchodzisz i luzno gadasz :pewność siebie,o gume do buta ,poczucie humoru.A i jeszcze jedno nie słuchaj kobiet jak one mogą ci coś wytłumaczyć jak żyją w iluzjach.
Wiadomo że chcą dla ciebie dobrze na pewno postara sie jak najlepiej doradzić ale nie w tym kierunku kolego.Proszę o punkciki:)
Rozróżniaj iluzje od rzeczywistości.
1.nie bądź wulgarny-to świadczy o głupocie
2.nie obgaduj-to znaczy o zazdrości
3.nie bądź agresywny-to świadczy o bezbronności
4.bądź sobą nie znaczy lecz zmieniaj się pozytywnie.
Zasady czynią cię atrakcyjnym ,zł
Wiesz co ja jak chcę zagadać to sobie wyobrażam, że tą laską jest facet...i wymyślam, jak bym zagadał starego facia na ulicy !. Temat naturalny...laska się wczuje a Ty jedziesz z tym koksem .
BTW. Ja na ulicy nie lubię zagadywać....w szkolę, w barze, w sklepie ... w autobusie...na siłowni okej... ale jakoś do ulicy mam uprzedzenia
Nie korzystaj z gotowych, książkowych openerów. Są w chuj sztuczne. Najlepiej umów się z kimś ze swojego miasta kto pokaże Ci jak to się robi. Nawiąż do sytuacji w której się znajdujesz, do stanu w jakim jesteś. Zamiast otwarcia bezpośredniego użyj otwarcia pośredniego. Zwiększysz swoje szanse kilkukrotnie.
Przykład. Jedziesz autobusem, wsiadają ludzie i jest tłoczno. Widzisz fajną kobietę i mówisz z uśmiechem. Przepraszam że się tak o Ciebie ocieram, ale tutaj panuje tak rodzinna atmosfera, że po prostu nie można inaczej. Zazwyczaj usłyszysz: "spoko nic się nie stało" lub inną często zabawną odpowiedź. Potem normalnie nawiązujesz do odpowiedzi i prowadzisz rozmowę, przedstawiasz się bądź nie i jedziesz dalej.
Już na początku pokazujesz że jesteś OK facet i masz poczucie humoru. Nie narzucasz się.
Porównaj to z Twoim: "Skoro już jedziemy jednym autobusem, może się poznamy?"
Nail w sumie masz 100 % racji, twoja rada bardzo mi się przyda, jak skończą mi się egzaminy to muszę coś zadziałać jak będzie czas.
A Ja Ci proponuje wyjść na miasto i robić jak najwięcej otwarć i z gotowymi tekstami jak i pod wpływem chwili.
Raz się spalisz a raz pociągniesz rozmowę dalej, najważniejsze - NIE PODDAWAJ SIĘ.
Czym więcej na początku zrobisz otwarć, tym bardziej staniesz się elastyczny.
Dziesięć dziewczyn się nawet nie zatrzymało przy próbie zagadania, próbuj dalej, jedenasta może okazać się dużo bardziej otwartą jak i wielce interesującą, wtedy tamte dziesięć pójdzie szybko w niepamięć a efekt będzie wyśmienity