Witam.
Jeśli dopiero podrywamy dziewczynę to my musimy wykazywać większą inicjatywę i to my dzwonimy do niej o spotkania itp. (jest o tym parę dobrych artykułów, nie będę się rozpisywał).
Ale co jeśli jesteśmy z dziewczyną w związku już spory czas (powiedzmy - pół roku)? Czy proponowanie spotkań również należy wtedy tylko i wyłącznie do faceta? Czy to jednak obie strony powinny do siebie dzwonić? PODKREŚLAM, że nie chodzi o dzwonienie do siebie w celach (nie)zwykłej rozmowy, a jedynie o umówienie spotkania.
Co, jeśli dziewczyna twierdzi, że w tym związku to Ty jesteś facetem, Ty kierujesz związkiem i to Ty powinieneś dzwonić, żeby się spotkać (bo dzwonisz do niej wtedy, kiedy znajdziesz dla niej czas)?
Twierdze, że troche źle skalibrowałeś kobiete.
Bo to znaczy, że Ona nie musi się starać o spotkania.
Może, ktoś kto ma inne doświadczenie też się wypowie.
Powinno być spontanicznie bez reguły trochę ona trochę ty.
Obróć to na swoją korzyść ty mówisz gdzie i kiedy. A ona nie zawraca ci pały.
W jej przekonaniu zrzuciła na ciebie obowiązek i staranie się. A w twoim przekonaniu niech będzie że to ty jesteś królem i jej panem. Niech sobie czeka aż zechcesz ją widzieć.
Jeśli było by odwrotnie - nie masz głosu i ona inicjuje. To obracasz znowu na swoją korzyść - ona niech się stara a ja przecież mogę odmówić albo zmienić termin.
Życie jest ciężkie ale dlatego jest takie zajebiste.
Dziewczynki lubią być zadurzone.
Jestem gotów zostawić każdą w każdej chwili.
"Wymiękasz przed ostatnią górką żołnierzu?"AG.
Ja bym doradził szczerą rozmowę. Jeżeli niewygodnie jest Ci, że tylko Ty dzwonisz, tylko Ty umawiasz - mówisz jej to. Na przykład, że odczuwasz to jako brak zaangażowania z jej strony i chcesz by zmieniło się to.
Związek to budowla na którą składa się zaangażowanie Twoje jak i Jej. Nie możesz tylko Ty inwestować, bo uwierz - przeinwestujesz a skutki nie są opłacalne
Akurat dla mnie to jest zbyt błahy powód, aby przeprowadzać jakąś szczerą rozmowę w tym temacie.
Warto, aby to co robicie przebiegało tak pół na pół. Jeśli tylko Ty dzwonisz do niej i wydajesz kupę kasy, a ona się do tego przyzwyczaiła, to coś jest nie tak.
Ja np. częściej dzwonię do swojej dziewczyny niż ona do mnie, ale z racji tego, że to ja mam darmowe minuty, a ona takich mieć nie może (inne taryfy czy coś) Więc teoretycznie ja wydaję więcej kasy, ale nie do końca - bo ona też mi potrafi doładować konto w telefonie taką kwotą, która pozwoli na aktywację pakietu. I to jest piękne, bo sama wyszła z taką inicjatywą..
Warto jakoś się uzupełniać, zresztą ja ogólnie wolę zadzwonić niż pisać sms.
"Czy to jednak obie strony powinny do siebie dzwonić? PODKREŚLAM, że nie chodzi o dzwonienie do siebie w celach (nie)zwykłej rozmowy, a jedynie o umówienie spotkania."
Skoro ona nie dzwoni do Ciebie w celu umówienia spotkania, to bardzo możliwe, że nie chce się z Tobą umawiać, bo czegoś Wam brakuje, bądź nie jesteś aż tak dla niej pociągający, co mogą sugerować Twoje dalsze słowa:
"Co, jeśli dziewczyna twierdzi, że w tym związku to Ty jesteś facetem, Ty kierujesz związkiem i to Ty powinieneś dzwonić, żeby się spotkać (bo dzwonisz do niej wtedy, kiedy znajdziesz dla niej czas)?"
Jeśli dziewczyna tak twierdzi, że to Ty powinieneś do niej zadzwonić kiedy znajdziesz dla niej czas, to...fajna z niej kobita
Bo szanuje to co robisz i szanuje Ciebie. Ale tutaj może być jakiś podstęp - słowa " że to Ty jesteś facetem i to Ty masz do niej dzwonić" to znaczy, że ona wbija Ciebie we własną ramę.... Sugeruje Ci robienie czegoś, co tak naprawdę nie może być wykonywane jednostronnie...
Odpowiedz jej, że to ona jest kobietą i to ona ma się starać. Ja tak często odpowiadałem z pozytywnym skutkiem
Oczywiście z uśmiechem na ustach.. nie znam Twojej sytuacji, po prostu z kontekstu zadałeś jakieś pytania..
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
Salubie czy taki błahy, hmm ? Dla autora najwyraźniej nie, bo by pytania nie zadawał. Zresztą jak On jej tego nie powie to Ona za pewne się nie domyśli a autor będzie się wkurzał. Bez ustalenia pewnych spraw - takich jak ta, według mnie dobrze wszystko nie funkcjonuje, tak jak w temacie widać.
Z resztą jak najbardziej się zgadzam a wręcz jestem w szoku jak fajnie rozłożyłeś to na czynniki pierwsze
Z doświadczenia wiem, że nie ma czegoś takiego jak szczera rozmowa z kobietą, bo i tak wychodzi gówno. Ty myślisz racjonalnie a ona emocjonalnie, w momencie, gdy widzisz, że zaczyna przeżywać emocje - lepiej skończyć. Poza tym one nie umieją być szczere, bo nie umieją być szczere same ze sobą.
Autorze, to oczywiste, że kobieta powinna również przynajmniej w takim samym stopniu zabiegać o swojego mężczyznę. Musi wykazywać się inicjatywą, ale Ty musisz też mieć swoje sprawy i nie możesz być na każde skinienie. To Ty ją zaprosiłeś do swojego świata, ale na Twoich własnych, niezmieniających się zasadach.
"(bo dzwonisz do niej wtedy, kiedy znajdziesz dla niej czas)?"
To ona może również zadzwonić i może przez przypadek znajdziesz dla niej godzinę lub dwie. Kobiet nie twierdzą, tylko czują. A ich roszczenia dziel przez 3.
Na pewno musi ona również wykazywać się inicjatywą, bo szybko to może się skończyć, one muszą czuć, że się starają i że jakoś dają radę.
Mam nadzieje, że pomogłem.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Według mnie umawianie się na spotkanie powinno wychodzić samoistnie czy to z jednej czy z drugiej strony. Jeżeli dziewczyna twierdzi że "to Ty jesteś facetem, Ty kierujesz związkiem i to Ty powinieneś dzwonić, żeby się spotkać" jest coś nie tak. Może to być forma manipulacji, próba zdobycia przewodnictwa w związku. W tym momencie ona decyduje czy ma czas czy nie, ma ochotę się spotkać czy nie. Moja rada, rozmowa może nic nie dać, albo przyniesie krótkotrwały skutek. Spróbuj sprawić, żeby to ona zaczęła wychodzić z inicjatywą. Metod jest dość dużo...wszystko zależy od twojej inwencji. Weź ją na przetrzymane aż zatęskni:)
Trochę chyba za daleko w filozofie podrywu weszliśmy...
a dlaczego nie rzucić jej wyzwania?
technika skuteczna w podrywnie będzie działac i w związku.
np.
Po udanej randce mówisz
- no to ok. wydzimy sie za tydzień, następnym razem ty cos wymyśl
albo
- teraz twoja kolej na wymyślanie spotkania, zaskocz mnie czymś
albo:
- podobało Cie sie
to super. a ciekawe czy ty byłabyś w stanie zabrac mnie gdzieś gdzie mi się spodoba, tak żebym pamietam tę randkę do końca życia. Wiem że potrafisz zakrecic mi w głowie 
opcji jest na prawde sporo. Możesz od niej wymagac inicjatywy i jednocześnie sprawić że z chęcią udowodni ci że tez potrafi o ciebie zadbać.
Najprostsze metody sa najlepsze
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
Podpisuję się pod wyzwaniem. Dobre bo dziewczyna pomyśli było dobrze a on coś wymyśla, a one uwielbiają kombinować.
Masz to na co Cię stać i basta!
-------------------------------
Muay Thai, Bjj, Krav Maga, K1
mam takie wrazenie ze te jej cytowane przez innych: "w tym związku to Ty jesteś facetem, Ty kierujesz związkiem i to Ty powinieneś dzwonić, żeby się spotkać (bo dzwonisz do niej wtedy, kiedy znajdziesz dla niej czas)?" brzmi jak: to ty jestes facet, wiec ty powiniennes sie starac..i jesli ciagle ty wychodzisz z propozycja spotkan to raczej tak niestety jest..Wydaje mi sie ze dla niej jestes na wyciagniecie reki, zawsze sie odezwiesz, ona nie musi, bo ty to zrobisz...chyba ze naprawde jest az tak pokorna ze czeka spokojnie az jej facet znajdzie dla niej czas (a pewnie znajdujesz go czesto
)..tyle ze w dzisiaejszych czasach taka pokoro to zadkosc.
two teas to room two
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Nie wiem dlaczego moje pytania zostały tak mocno ze mną związane - to miały być jedynie luźne pytania, dobry przedmiot do konwersacji.
A i jeszcze jedno, trochę podkolorowałem - chodziło bardziej o przypadek, gdy to facet zazwyczaj ma mniej czasu do dyspozycji dla swojej dziewczyny, niż ona dla niego [sorry za błąd, a ta informacja ma jednak tutaj duże znaczenie].
Skoro ty masz ciagle darmowe minuty ,a ona tylko niekiedy to powiedz jej ,ze jak ma ochote porozmawiac to niech ci cynke posci ,a ty oddzwonisz jak bedziesz mial czas ;]
>If you don't live for something you'll die for nothing.<