Dziś byłem na jakimś festiwalu, mój target też tam był i jakby go nazwać taki kolega w którym jest "zakochana" opisywałem tą sytuacje już w innym temacie a tu chodzi mi o coś innego. Pomyślałem, że napisze czy może przejdziemy się na spacer czy coś w tym rodzaju, napisała, że możemy pogadać w atrium(takie miejsce w którym jest pełno ludzi bo to był szkolny festiwal), ja zostaje przy swoim i mówię, że wolałbym gdzieś iść bo tam głośno jest, nagle napisała mi, że teraz już nie ma czasu, zapytałem dlaczego, ona, że już się z kimś umówiła a tym kimś był ten koleś, bo widziałem ich potem jak siedzieli z innymi znajomymi. Jedyne po tym co mi napisała to zostało mi tylko odpisać, że spoko i, że rozumiem. Chociaż tak w głębi to nie rozumiem, ponieważ ja szanuje innych ludzi ale wymagam szacunku od innych. Potem ten koleś, który w sumie jest moim kolegą to napisał mi, żebym kupił targetowi jedno piwo a mu dwa, na jutrzejszą imprezę, bo zdeklarowałem się, że jak coś to mogę kupić, odpisałem, że ok. Czekam na jakieś rady i krytykę czy dobrze postąpiłem? Pozdrawiam 
No, spieprzyłeś. Głównym powodem odmowy była rozmowa przez (o ile dobrze zrozumiałem) sms. Gdybyś rozmawiał z nią twarzą w twarz, wykorzystując przy okazji trochę kina i dotyku, sprawy pewnie potoczyłby się trochę inaczej.
Przy okazji robisz za piwnego lokaja. Szacunek szacunkiem, ale godność też trzeba mieć.
Jakie lekcje na przyszłość? Rozmowy z targetem twarzą w twarz. Mowa ciała, dotyk, kino, pewność siebie itd. Podstawa.
I miej swoją godność. W końcu nie jesteś jakąś pieprzoną pomywaczką, co nie?
Co do samej sprawy. Nie wiem czy coś zdziałasz. Nie ze względu na to, że się nie da, tylko dlatego, że jeszcze dużo nauki przed tobą. Nie zniechęcaj się. Z każdej porażki wyciągaj wnioski i błędy. Poprawiaj je i brnij dalej. Masz od tego między innymi forum i lewą stronę.
Per aspera ad astra
Musisz dojrzeć. A ta panna nie jest dla Ciebie.
To co napisali marso i kratos - nie deklaruj sie i miej godność - powinieneś przyjąć do wiadomości.
W Twoim temacie nic nie ma o tym, ze ta dziewczyna okazała Ci brak szacunku.. Jedyna osoba, ktora Ciebie nie szanuję, jestes Ty sam...
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
Nic nie zrobiłeś dobrze niestety...po pierwsze pisałeś z nią zamiast zadzwonić...po drugie drążyłeś temat zamiast go zostawić kiedy ci odmówiła...po trzecie wcinasz się swojemu kumplowi w podryw bardzo nie ładnie powinnyście ja odpuścić skoro to twój kumpel,jakieś zasady muszą być...po czwarte nie potrzebnie deklarowałeś kupno piwa i dałeś się spieskowac jemu i je latając im po piwo zamiast czego sami musieli by lecieć,albo ona kazałaby jemu lecie a ty dostałbyś ewentualnie szanse na pogadanie z nią a ten twój kumpel trochę minusów by od niej zebrał za to ze poleciał(ale nie powinnyście się wtrącać skoro to twój kumpel,bo co innego jeśli to obcy wtedy się tym nie przejmuj)....
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Bądź bardziej konkretny i asertywny.
Robiąc za pieska, tylko tracisz.
Daj lasce swobodę i nie naciskaj.
Festiwal jest od tego, żeby się bawić,
a nie chodzić na spacery, a już na pewno
nie na tym etapie znajomości.
SMS z pytaniem "dlaczego?" - zbędny.
Czasami lepiej nie odpisać.
Zamiast pisać SMS, dzwoń.
Tyle w temacie.
danielek 06 napisał: Potem ten koleś, który w sumie jest moim kolegą to napisał mi, żebym kupił targetowi jedno piwo a mu dwa, na jutrzejszą imprezę, bo zdeklarowałem się, że jak coś to mogę kupić, odpisałem, że ok.
Wcześniej tego samego kolesia widziałeś jak siedział z tą laską i z innymi znajomymi. To co wtedy nie mógł Ci zapropnować żebyś przyszedl albo ta laska, posiedzieć w grupie znajomych. Ta dziewczyna i ten chłopak nie sa Twoimi znajomymi to znaczy są jak Cię potrzebują np. do kupna piwa a tak pozatym to mało ich interesujesz. Zresztą bardzo im w tym pomagasz, deklarujesz się na kupno im jakiegos piwa. Oni Ci jeszcze o tym przypominaja, Ty się na to zgadzasz. No i po co, co z tego masz?. Żeby Ci to bardziej uzmysłowic, zadzwon do tego goscia i powiedz, nie kupię wam piwa, ale za to wy możecie mi kupić piwo. Zobaczysz jaka będzie ich reakcja. Szacunek do siebie i innych nie polega na tym, że robisz coś kosztem siebie. To znaczy, ze Ty robisz coś dla kogos a ta osoba ma Cię w dupie. Ktoś robi cos dla Ciebie i Ty robisz czasem coś dla tej osoby. I to wtedy jest ok, ktoś kto tylko bierze a nie daje nic w zamian. Nie będzie tego szanował. Naucz się ze jak Ty robisz coś dla kogoś ta osoba robi tez cos dla ciebie. Inaczej to nie będzie miało dla niej żadnej wartości. Jeśli czujesz że coś Ci nie pasuje, nie zgadzaj się na to. Bo jedyną osoba która na tym cierpi jesteś Ty sam.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia