
Na wstępie chciałbym napisać co nie co o sobie i o tym jak się tutaj znalazłem. Do tej pory wiodłem życie przeciętnego nastolatka. Ze szkołą nigdy nie miałem problemu coś co innym zajmuje mozolne godziny mi wystarczy przekazać raz. Nie mam też kompleksów jeśli chodzi o sylwetkę / swój wygląd regularnie ćwiczę ( Po prostu lubię to robić ),a przez nastolatki ( Nie nazwę ich kobietami ) jestem postrzegany jako atrakcyjny. Zaliczałem pojedyncze związki ,które nie trwały dłużej niż miesiąc. Nie przywiązywałem się do kobiet.
Doszedłem do wniosku że szukam czegoś trwałego i nie chcę takich " szczeniackich rozrywek " jak związek na miesiąc. Chciałem jakiejś ostoi do ,której zawsze będę mógł wrócić. Moją uwagę przykuła wyjątkowo spokojna dziewczyna trzymająca się raczej na uboczu , skromna , nieśmiała. Chodź w jej wyglądzie dostrzegałem wówczas wady postanowiłem je zignorować " W końcu nikt nie jest ideałem ". Kontakt rozwijał się stopniowo nie tak szybko jak przywykłem. Jej charakter mnie zadziwił czułem się na prawdę spełniony. Myślałem sobie " Tak ! W końcu KOBIETA prawdziwa ,która wie czego chcę , z pasją , odpowiedzialna tego szukałem ! ". Nadawaliśmy na tych samych falach więc z przyjaźni zamieniło się to w związek.
Niestety ... Nie nacieszyłem się tym długo. Byliśmy z sobą około 2 tyg. " X " ( Niech to będzie jej imię ) nie kierowała się zdrowym rozsądkiem ,a opinią koleżanek i dała ponieść się emocją. Zerwała ze mną tak na prawdę bez powodu , nie uzasadniła niczego. Nie chciałem kończyć jak szczyl więc podziękowałem za wszystko na końcu prosząc ,abyśmy nie kończyli jak dzieci bez plotek , wyzwisk itp.
Było mi ciężko ... Cholernie ciężko. Szczerze ? Użalałem się nad sobą. To była pierwsza kobieta do ,której się przywiązałem. Zwierzyłem się jej ze swoich grzeszków. Później nastąpiły komplikacje. Co rusz słyszałem jakieś niedorzeczne spekulacje na mój temat ,a jakiekolwiek próby rozmowy z X kończyły się z jej strony płaczem i krzykiem. Tak więc ... Stanąłem w miejscu nie wiedziałem co robić.
W końcu nastąpiła ta przełomowa rozmowa z przyjacielem. Jego słowa mnie pokrzepiły jednakże nie bardzo potrafiłem dostosować się do jego rad. Powiedział " Zastosuj chłodnik ". No dobra ... Czym jest do cholery chłodnik ?! Choć wytłumaczył mi to w bardzo okrojony sposób to polecił ciekawą stronę www.podrywaj.org
Na początku potraktowałem to jak kpinę. " Pfff ... Że niby co ... ? Poczytam sobie i wszystko będzie super tak ... ? ". Kilka dni później wieczorem pomyślałem " Co mi szkodzi ? Przeczytam ... ".
Zdziwiłem się. Nie miałem problemu z nawiązywaniem z dziewczynami kontaktu nie nie ... Nie potrafiłem zapomnieć i zwątpiłem w samego siebie. Wchłonąłem kilka blogów i artykułów. Przemówiło to do mnie zrozumiałem że problem leży we mnie.
Jednakże następnego poranka tak jakby cała ta wiedza ze mnie wyparowała. Dalej było mi źle , na jej widok coś ściskało mnie w żołądku. Następne rozmowy z przyjaciółmi również nie przynosiły efektu ,a dnie mijały.
Po mniej więcej miesiącu wróciłem tu ponownie. Nie w celu znalezienia spokoju. Chciałem poczytać o " Lekcjach podrywania dziewczyn ". Starannie i rzetelnie wykonywałem powierzone mi zadania. Szczególnie ważna była dla mnie lekcja o Iluzjach ,która pomogła mi wiele zrozumieć. Dostrzegłem swoje wady i wysunąłem wnioski. Teoretyczną wiedzę niedługo zamieniłem na praktykę. Raczej nie spodziewałem się kokosów ,a różnice miały być nie zauważalne gołym okiem. Jest inaczej ... Ta teoria przyniosła efekty. Szczęśliwe się złożyło że kilka razy opuściłem swoje " miasteczko " poznałem kilka nowych dziewczyn. Nie chciałem nic po za flirtem , sprawdzeniem swoich umiejętności. Z całą pewnością wzrosły !
X w dalszym ciągu nie dawała mi spokoju. Ciągle coś się działo. Słyszałem o jej zachowaniach. Z jednej strony płakała , z drugiej dalej szerzyła plotki. Tak było ... Do dziś. Powiedziałem sobie jasno " Koniec z tym ! Pragnę się pozbyć tego uczucia raz na zawszę ! ". Po raz kolejny przypomniałem sobie o podrywaj.org
Więc ... Założyłem tu konto ,aby rozpocząć nowy etap w moim życiu , wprowadzić radykalne zmiany. Chcę nie tylko o niej zapomnieć ,ale przede wszystkim doskonalić swoje umiejętności ... Uwodzenia !
Odpowiedzi
Pracuj nad sobą , a bedziesz
pt., 2011-06-10 17:58 — ChaninngPracuj nad sobą , a bedziesz widział efekty;D pozdr;D