Siema!
Pewnie mnie tu zjedziecie, albo nawet usuniecie ten temat, ale jednak prosze o pomoc.
Przeczytalem mase poradnikow, nie tylko lekcje po lewej, niektore blogi, a takze inne tego typu teksty i dalej mam uczucie stania w miejscu, po za niewielka poprawa pewnosci siebie. To jest tak jakbys przeczytal tone ksiazek jak prowadzic samochod, ale gdy wsiadziesz to nie wiesz co i jak. Podobnie jest u mnie. Niby jest ok, mam ta potrzebna wiedze, ale nie potrafie jej wykorzystac. Dodatkowo nie mam gdzie trenowac, mieszkam w USA, nie wladam dobrze angielskim, wiec ogolnie troche lipa. Wiem, ze dla kogos moze to brzmiec jak wymowka, bo dziewczyny wszedzie sa takie same, i poniekad tak jest, ale szczerze mowiac to w Polsce bylbym pewnie bardziej pewny siebie, bo przynajmniej nikt by sie nie smial czy krzywo patrzyl na moja mowe. Kazdy ma tu swoje paczki, do ktorej trzeba sie wbic, a ze nikt mnie nie zaprasza to jakos sam nie moge sie przelamac, bylo kilka sytuacji, ze bylem w towarzystwie dziewczyn, ale z tego wzgledu, iz nie mowie i nie rozumiem dobrze jezyka to siedzialem, siedzialem i nic z tego nie mam. Dajcie chociaz jakies wskazowki bo juz nie wiem co robic w tej sytuacji. Z gory dzieki!
Spoko jakby co to ja staram sie zawsze odpisywac i pomagac jak moge nawet jak skauja temat...ale gdzie pytanie i problem?nie podales nic nie wiem na co mam ci odpowiedziec?
Co ci poradzic?Po porstu musisz pzrelamac bariere ii luzje ktore masz w glowie...jak?Zastosuj sie do rad Gracjana w Lekcjach i wykonuj jego misje(na razie niestety tylko trzy ale czekam,licze i mam nadzieje na wiecej),zaczepiaj laski na ulicy i pytaj o godzine codziennie to wystarczy najpierw jedna dziennie potem codziennie o jedna wiecej az sie pzrelamiesz i pzrestaniesz bac,potem pytaj o droge i wdja sie w dyskusje trenuj to a reszta pojdzie gladko jak juz sie tego nauczysz to zmien temat na taki na jaki ci pasuje,potem bedziesz juz jechal sam,i na dziendobry otwieral wlasnym i pomyslami i tekstami laski na ulicy i swobodnie z nimi gada...Powodzenia i nie daj sie!
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
No tak, stereotypy...ale widze, ze ty tez masz jeden, na temat Amerykanow hahahaha, a tak na powaznie nie sa tacy zli, owszem sa wyjatki, ale narodowosc jak kazda inna, wracajac do tematu to juz wariuje od siedzenia przed kompem, nawet nie chodzi mi o jakies super HB 10, ale zeby z kims pogadac, przez co czesto dopada mnie "demotywacja" tzn. nic mi sie nie chce, mysli, ze sie nie naucze angielskiego nigdy itp. itd. Ale postaram sie zastowac do Waszych rad, dzieki!
zapisz sie gdzies na lekcje jezyka w takim razie-poznasz ludzi, cos was bedzie laczyc...pewnie laski tez tam beda, integracja bedzie nastepowac wiec bedziesz mial juz tam jakies swoje towarzystwo, zaczniecie razem imprezowac itd itp..cos sie ruszy. Na jakims party
poznasz kogos i nawet pretekst do nauki jezyka bedzie dobry..Zacznij zyc i korzystac z wielonarodowego kraju 
two teas to room two
Ktoś powiedział, że w Polsce dużo trudniej się podrywa niż, w USA czy jakichkolwiek innych krajach, więc popracuj nad językiem angielskim i zacznij działać.
I ain't gonna quit until I won!