Witam panów.
Tak dziś się złożyło,iż po wczorajszym umówieniu przez doradcę OFE,w dniu dzisiejszym odwiedziła mnie ta osoba.Okazała sie naprawdę atrakcyjną blondynką i do tego młodszą odemnie ( 23 lata).Poinformowała mnie o nieczystych zagraniach ZUS itp,potem nawiązała sie luzniejsza rozmowa.Dało się wyczuć ,że jej się spodobałem.Na koniec powiedziała ,że musimy się spotkać ,by dopełnić obowiązków związanych z papierami ( które miałem przedstawić ,ale gdy ją zobaczyłem,postanowiłem sprzedać tanią historię o nie znalezieniu ich).Mam jej numer kom,ale tylko słuzbowy.Dziewczyna ma do mnie 25KM.
Panowie ,podpowiedzcie jak to rozegrać by z potencjalnego klienta,stać się kimś bliższym?? Czy na następnym,roboczym spotkaniu,zaproponować coś bardziej prywatnego ?? Np coś w ramach wdzięczności za pomoc.
Możliwe,ale bez przesadyzmu ,że dałem po sobie poznać,aż takim żółtodziobem nie jestem.I napewno nie mozna tu mówic o ekscytacji,raczej zwróceniu uwagi.Poza tym,akurat ona nie ma żadnego interesu w tym,a jedynie formalne powiadomienie o różnego rodzaju praktykach ZUS.
Swoją drogą mozna to wykorzystać zadając pytanie właśnie odnośnie wykoryzstania atrakcyjności,oczywiście tylko w delikatnym nawiązaniu.
Może coś mi podpowiesz ??
ciągle próbujący
Niestety,smutna prawda.Cięzki obiekt,chyba zbyt cięzki jak na lato.Spróbować warto,choćby dla swojej satysfakcji i " ćwiecznia".By jednak mieć jakieś fajerwerki,trudu ( kreatywności ?) tu potrzeba co nie miara coś czuję.
Dzięki za wpis.
ciągle próbujący
Spotkanie będzie i to ona będzie do mnie dzwoniła,tylko że spotkanie o charakterze formalnym.Wtedy na spotkaniu zamierzam rozluźnić atmosferę.
ciągle próbujący
Pamiętaj że jesteś jej klientem i ona zarabia prowizje, wszystkie chwyty dozwolone
Gen ma rację, atrakcyjna babeczka jest podrywana cały czas a przy jej charakterze pracy...
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
z doświadczenia z branż "podobnych" do typowego ofe...
1) jej zainteresowanie które zauważyłeś może być efektem tego, że jest świeża i się napaliła, że "będzie klient" - często popełniany błąd młodych w branży, od 10 klienta większość tej reakcji zanika, bo już nie idzie adrenalina, tylko rutyna.
2) odpuść tematy związane z pracą, bo na pewno do niej zarywają, im ładniejsza tym bardziej. miej na to wyjebane, traktuj jak każdą inną.
3) ma do Ciebie 25km... jak planujesz w któryś dzień być gdzieś bliżej o 5-10km to zaproponuj spotkanie tam. miły gest, jednocześnie dajesz jej do zrozumienia, że nie zależy Ci - "po prostu jestem tu i tu, spotkajmy się, akurat mam wolną chwilę i dokumenty". ona będzie wiedziała, że ma bliżej, ale to nieważne.
4) nie pierdol się z miejscem spotkania, jeśli jest agentką jakiś czas to w domach ludzi bywała, w lobby hotelowych, czy hotelowych restauracjach też, w knajpkach/kawiarenkach tym bardziej, a być może umowę spisała na masce auta. whatever. spotkaj się tam, gdzie Ci będzie swobodnie. możesz zaskoczyć ławką w parku, ułatwi Ci to kino. świeże powietrze gdy będzie ładna pogoda... no czego chcieć więcej?
5) jeśli mężatka (już w tym młodym wieku) i do tego w tej branży, gdzie jest nonstopu podrywana to takie insider info - będzie "święta" ;)2
----
gen, broń boże "co ofe z wami wyprawia", nie wiadomo, czy jest z przymusu, czy z chęci. jeśli z przymusu to może trafić na fajny temat do rozmowy, ale jest spora szansa, że z chęci - to wtedy będzie kimś, kto atakuje jej światopogląd. wiele osób podchodzi dość emocjonalnie do swojej pracy w branżach finanse/kredyty/ubezpieczenia, nie wiadomo z jakiej "parafii" jest, więc nic o pracy - jak sama zacznie opowiadać, to wtedy można się czegoś dowiedzieć. i tyle. ale niech sama zacznie opowiadać!
Bardzo ciekawe spostrzeżenia kolego nabanana.
Dziewzyna zadzwoniła,to była rozmowa formalna ,ale np padły takie zwroty jak " ciesze się,że pana słyszę" , : chciałabym spotkać się" , " czekam na telefon od pana" ,a na to ,że jadę w delegację do Niemiec zareagowała raczej smutno,ale zaraz gdy powieidzałem ,że tylko na 2 tygodnie usmiech w głosie i ,że czeka na telefon po przyjeździe z niecierpliwością.Wiem ,że taki zawód wymaga najwyższej kultury,czy tez swego rodzaju wyrafinowania,ale głosu jednak nie oszukasz,a ten był przede wszystkim sympatyczny i sczzery.W przyszłym tygodniu zaproponuję spotkanie,w jej miejscowości tak jak panowie polecacie niby przypadkiem bedąc w okolicy.Miejsce na świerzym powietrzu,tylko pytanie jak płynnie przejść ze spraw formalnych na te bardziej prywatne? Za wszelkie sugestie z góry dziękuję.
Acha,podczas spotkania dało się wyczuc ,że ona raczej lubi to co robi i jest jej dobrze w tym fachu.Broniła licencjat ( o co nie omieszkam spytać w rozmowie telefonicznej czy na zywo,napewno zwróci uwagę na szczegół ,że pamiętałem) i sama nawet mówiła ,że musi obronić ,bo straci szanse na umowę ( czy jakoś tak).
Po slubie nie jest
o co i mnie nie zapomniała się zapytać.
ciągle próbujący
Jeżeli chce się poderwać kogoś kto służbowo interesuje się nami to uważam, że zdecydowanie nie można wpaść w ramę "klient"
Jak już skutecznie trzeba wyjść z niej i jak najszybciej doprowadzić do relacji pożądanej przez Ciebie, szybko stać się "znajomym" jak i później - w zależności co chcesz osiągnąć do tego dążyć.
Karol. biz - owszem,to jest podstawa wyjść z ramy klienta i zacząc być kimś bliższym odchoćby dobrym znajomym poprzez zmianę kontaktu na bardziej nie formalny,luźny,prywatny i dlatego zadałem pytanie jak płynnie przejść z klienta do osoby prywatnej.Spotkamy sie,zaczniemy rozmwaić o sprawach służbowych i co dalej ? W międzyczasie próbować rozmawiać o niej? Starać się wejść bardziej w jej prywatne zycie? Czy może zacząć rozmawiać bardziej ogólnikowo np. o jej zainteresowaniach ? O tym czego od zycia wymaga czy coś w ten deseń.Oczywiście wszystko na wysokiej kulturze,no i przede wszystkim z dużą dozą poczucia humoru ?? Napewno muszę zmienić status z per " pan/pani" na per " ty" ,wtedy myślę będzie łatwiej i swobodniej.Jesli sie mylę poprawcie mnie proszę.
ciągle próbujący
Ja bym starał się nie rozmawiać o służbowych, tylko zgrabnie przeskoczył na temat o życiu a następnie o niej a jak wiadomo one uwielbiają mówić o sobie co może skutkować "zapomnieniu się" i samoistne przejście na lepszą relację, z kulturą bym nie przesadzał
, humor wskazany jak najbardziej. Według mnie zdecydowanie nie może być pani, zgrabnie przeskocz na Ty.
Daj znać jak rozwój sytuacji i pozdrawiam !
rybakmj, moim zdaniem jest krótko w branży, lub też jest nadzwyczaj miła. to co powiedziała gdy rozmawialiście przez telefon... cóż, ja swoim agentom nonstoper powtarzam, że tak mają nie robić, formalnie, ale bez takich tekstów, wskazujących, że im zależy. ale to też kwestia szkoły.
dobrze kombinujesz, więc spotkaj się z nią. najlepsze by były godziny powiedzmy między 10-14, później istnieje większe prawdopodobieństwo, że będzie musiała szybko lecieć do kolejnego klienta.
nie myśl i nie planuj za dużo, po prostu się spotkaj i dąż do czegoś tak jakby to była każda inna kobieta. staraj się nie stosować NLSów, itp, bo poczuje sztuczność. bądź naturalny i tyle.
Prosiliście panowie o aktualizację tematu,gdyby coś się ruszyło.A zatem kilka dni po powrocie z delegacji ,zadzwoniłem do wspomnianej pani doradcy w sprawach OFe z zupełnie nie formalną propozycją drinka,gdyż akurat w taki i taki dzień będę w jej mieście.Ta o dziwo przystała z ochotą na moją ,notabene,prywatną propozycję.Mysle ,że to znak raczej zainteresowania nie tylko zawodowego,ale też i prywatnego.Więc panowie poradźcie,jak dalej rozgrywać ten temat? Spotkanie w sobotę,lokal na dworze przy jeziorze.
ciągle próbujący
normalnie jak z każdą inną kobietą
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
hehe
Normalnie, przecież to jest spotkanie prywatne. Jakiś drink bo na to sie umowiłeś
przy tym kino, rozmowy o niej, kino, kapiel w jeziorze, kino, sex...
powodzenia