Witam!
Ostatnio byłem na weselu, bawiłem jak się bawiłem. Później na facebook'u zaprosiła mnie jakaś dziewczyna do znajomych, skojarzyłem ją z wesela ale nie gadałem z nią. Było mną zainteresowana, bo pamiętała mnie 3 lata temu na weselu i byłem jej miłością przez którą ileś tam czasu się męczyła, ja skomentowałem to w wiadomy sposób"spoczko". W końcu jako że ona mieszka poza miastem, miałem wolny weekend i zgadaliśmy się tam. Czekała na mnie na dworcu, pospacerowaliśmy i takie tam. Moje odpowiedzi gdy pisała na gadu czy innych wirtualnych rzeczach była krótka albo że "wolę gadać o tym na realu". Ona jednak pisała dużo, twierdziła że jest bardzo gadatliwa i że ciężko mi będzie ją wyciszyć. Jak się okazało na miejscu to ja prawie cały czas gadałem, ona mówiła że nie wie co się dzieje i nie ma co powiedzieć. Ja działałem cały czas do przodu, najpierw ją objąłem, później za rączkę noi jak odprowadzała mnie na busa domknąłem ją. Wróciłem i wiadomo teraz sezon na poprawy, to i trochę zajęty byłem(3 dni). Jednak któregoś dnia wbiłem na facebook'a i ku mojemu zdziwieniu Ona ustawiła sobie, że jest w związku i ludzie coś tam jej lubili i komentowali-ja w żaden sposób po spotkaniu się z nią nie kontaktowałem. No ale po jakimś czasie zmieniła to xD. Noi przyszedł dzień dzisiejszy, kiedy nie muszę zbytnio zakuwać na jutro, a i patrzę, że dostępna na gadu jest to piszę hej, co tam. Ona co tak z opóźnieniem ja wyjaśniłem że zajęty byłem. I przypominam sobie teraz, że coś mówiła przy spotkaniu, że "jakby była moja przyjaciółka to bym się otworzyła" i ja się spytałem kiedy wbija do miasta, Ona:"w czerwcu nie dam rady, a i tak bez przyjaciółki się nie ruszam". Ja już to na realu jej mówiłem, że jak lubi trójkąt lub dzielić się facetem to proszę bardzo. Odpisałem krótko: "trudno" i tyle. I tak ogólnie to mam wyjebane, zbliża się koniec roku wspólne mitingi i takie tam.
Uznaję siebie za osobę nieśmiałą(tak, jestem w trakcie lekcji Gracjana) a jednak nawijałem cały czas, hmm.
Ale powiedzcie mi czy zrobiłem coś źle, gdybym siedział cicho na spotkaniu to by było niezręcznie, dać sobie spokój?
I czy ona nie myśli, że to mało logiczne ja+ona i jej przyjaciółka. Może jeszcze zrobi się podwójna randka jak przyprowadzę ja kolegę...0.o
Jak dla mnie zrobiłeś wszystko ok,tylko odczekaj teraz trochę i zaproponuj jej jeszcze raz spotkanie,jeśli będzie chciała wziąć koleżankę to spoko zgódź się będziesz miał kogo podrywać żeby była zazdrosna....
Jeśli odmówi to spróbuj potem ostatni raz jeśli za trzecim razem odmówi to sobie daruj ja...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
No widzisz masz potwierdzenie moich słów w praktycznym zastosowaniu Niedoświadczon'ego...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
"byłem jej miłością przez którą ileś tam czasu się męczyła" i Ty w to wierzysz? Moim zdaniem miłość jest, gdy dwie osoby prawdziwie i wzajemnie się kochają. Raczej była zauroczona.
I ain't gonna quit until I won!
Olej głupią dupę - za przeproszeniem, ale taka wlasnie jest.
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
Salub może i pewnie masz racje,ale ja wychodzę z założenia że warto wszystkiego spróbować jeśli niczego nie tracisz...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Pewnie, że może wszystkiego próbować, ale w tym przypadku to jest bez sensu.
Jakieś wychodzenia z przyjaciółką itp, dla mnie dziecinada. Jeśli chcesz się w to bawić, oczywiście, jego wybór. Mówię tylko na zaś, żebym potem nie żałował, że stracił kupę czasu.
pozdro
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!