Będzie krócej. Napisałem piękny post, pod wpływem weny. Chuj.. Skasował się. Nie wiem jakim cudem, co kliknąłem, ale bum! Moje świeże myśli uleciały.
Więc wybaczcie mi sposób w jakie teraz to opiszę, ale zmęczony jestem. Będzie troszkę ogólniej.
Znacie to uczucie. Siedzicie na stronie miesiąc, drugi, trzeci, czwarty, jesteście mistrzami teorii! A w praktyce? Ciężko Was nazwać panem Pikusiem. Witam w klubie...
Cholernie mnie do demotywowało. Ładna laska, aaaah! Innym razem, nie wiem co powiedzieć.. I tak w kółko.
No w końcu, szwędając się po mieście z kumplami nachodzę na bardzo fajną brunetkę. Kontakt wzrokowy, uśmiech i ogólnie te całe zasady mowy ciała. Drugi, trzeci, czwarty, w sumie codzień na nią zacząłem nachodzić. Napisała na nk.
Nie odpisałem. Nie będę ogarniał laski przez internet. Litości!
Ruszyłem dzisiaj w z kumplem w teren. Miał oskrzydlić sytuację. Gdzie nie spojrzeć - koleżanka. Jedna, druga, trzecia. Ojjjjj nieeee... Za szerokie progi na moje nogi póki co. Nie wiem czy wiążę koniec z końcem, a tutaj taka głęboka woda. O
Wychodzimy zza rogu, weszły nam prawie na głowę. Zero spontanu, nic!
- Cześć, która godzina?
- Ta i ta
- Dzięki..
KURW....!!! Jakie to beznadziejne uczucie. Świadomość, że nie zrobiło się tego co powinno. Przemierzamy kolejne kilometry, sympatyczna rozmowa, jak to kumpel z kumplem. Zapomnieliśmy o 'operacji.' Idą.....
- Co robimy?
- Nie wiem
- Kurwa..
- Stary! Idziemy w prawo..
Żenada, prawda? Niby ta cała teoria, lewa strona, to wszystko jest w głowie. Ale jak człowieka sabotuje umysł. Jakie to przeklęte zjawisko! Oczywiście później była samokrytyka, mentalne odcinanie jaj itd. I błaganie o jeszcze jedną szansę. Takiego!
Zażenowany, wkurwiony, wracam do domu. Mijam jej dom, jeszcze parę innych... idzie. Sama, bez koleżanki, deszcz leje. Puls przyszpiesza, nogi troszkę zastygły. Ale cholera! To tylko laska, a Ty musisz przełamać excuserskie myśli.
- Cześć, jak to możliwe, że widzę Cię już dzisiaj czwarty raz, skoro przez ostatni tydzień nie spotkaliśmy się ani razu? (Wiedziałem, że pojechała na tą wycieczkę, no ale ;] )
- Nie wiem
- Nie jechaliście gdzieś?
- (Oczywiście, że jechały... ;]) - No tak, na wycieczkę.
- Dokąd?
- Trójmiasto.
- Jak wrażenia
- 8 h zwiedzania
- No to współczuję, klasowo?
- Tak
- Też jeździłem z klasą na obozy, tyle, że sportowy. Cały czas bieganie..
- Hehe no to też współczuję.
- Słuchaj, nie dziw mi się, że się tak na Ciebie patrzę, ale kolega zauważył, że masz bardzo śmieszne oczy.. ;D
- (Uśmiechnęła się trochę pytająco..)
- Jak któregoś razu z nim wracałem, zauważył. No i tak mi chyba zostało. (Ogólnie odniosłem wrażenie, że to żenująco wyszło, ale uj tam! ;D)
Stoimy przed jej domem, wiem, że zaraz palnie, że musi wracać, więc podkręcam..
- Słuchaj, nie odpisałem na nk, gdyż wolę poznawać dziewczyny na żywo. A Ty mi się podobasz, znaczy się nie to, że podobasz, ale wyglądasz na interesującą osobę i chętnie Cię poznam. Wpisz numer.
- Spoko.. (Sekunda i nabiła..>_ - No to napiszesz?
- Jasne. (Jeszcze nawiązanie coś tam do kolegi, ale zbędne, bo zaraz się zmyła przez ten deszcz.)
Ogólnie mowa ciała była mizerna. Może nie tyle co mowa ciała, stałem wyprostowany, uśmiechnięty, ale poddenerwowania nie dało się ukryć w głowie. Pletłem trochę trzy po trzy, momentami bez sensu, nie dało się tego ukryć. Ale mam numer i w cholerę jestem zadowolony! Nie było idealnie, wręcz bym powiedział, że atrakcyjność zbudowałem tym, że podszedłem po prostu. Reszta była średniolotna. Ale chyba i tak przeciętnego Nowaka, który podrywa przez internet wyprziłem o lata świetlne. Nowe doświadczenie, numer zapisany i mam nadzieję, że otwieracz jak to otwieracz, wagi przeboskiej nie ma. I na spotkaniu nadrobię. Liczę na jakieś tam uwagi, coś tam, żebym wiedział, że ktoś dotrwał! Za co całuję Was w stopy, człowiek musi się wygadać.
Pozdrowienia
) Adam
Odpowiedzi
Brawo za przełamanie
pon., 2011-06-06 18:33 — PlaceboBrawo za przełamanie się:)
Tylko nie rozmawiaj więcej w imieniu kolegi ale mów co TY myślisz;)
Gratuluje przełamania. Jutro
pon., 2011-06-06 18:35 — InformatykGratuluje przełamania. Jutro wstajesz i robisz to samo na innej kobiecie !
Heheh no mam taką szczerą
pon., 2011-06-06 18:40 — Adam...LHeheh no mam taką szczerą nadzieję. Ogólnie to jest zajebiste uczucie, mieć nr targetu w telefonie zapisany. Nie zdobyty żadnym internetowym syfem, pytaniem kolegów i koleżanek. Tak po prostu! ;D
Zobaczymy jak rozwinie się akcja na spotkaniu, mam nadzieję, że ten średni otwieracz nie schrzani całej sytuacji. W końcu - raz się żyje!
Dasz rade, gratuluje
pon., 2011-06-06 19:26 — tehniccalDasz rade, gratuluje przelamania i sam licze ze tez w koncu bede jechal na ostro
Ja dzisiaj wyhaczyłem
pon., 2011-06-06 19:28 — hesJa dzisiaj wyhaczyłem pierwszy numer od obcej kobiety. Wspaniałe uczucie. Czujesz, że naprawdę robisz krok do przodu! I teraz nie wypada się cofać, tylko iść za ciosem, czego i Tobie i sobie życzę
Never look back. Do przodu, z
wt., 2011-06-07 19:30 — prow0katorNever look back. Do przodu, z czasem będzie coraz lepiej
Dla pocieszenia to wiekszość
wt., 2011-06-07 20:07 — dreeamerDla pocieszenia to wiekszość miała takie początki.
NIe masz co sie krytykowac mi
śr., 2011-07-27 10:59 — ChaninngNIe masz co sie krytykowac mi tez własnie ciezko przychodziło
pod chodzenie;D