Sprawa wygląda tak:
Byłem umówiony z dziewczyną na basen, na godzinę 12:00. Oboje mamy 18 lat. Dwie godziny wcześniej (o 10:00) dostałem smsa, że nie da rady, że zdąży na 13:00, bo była wcześniej umówiona, i spotkanie, na które wcześniej się umówiła się przeciągnęło. Była to druga taka sytuacja, wcześniej się z takim zachowaniem nie spotkałem. Za pierwszym razem spotkanie przesunęło się o pół godziny, poprosiła mnie o to, powiedziałem wtedy, że nie jestem z tego zadowolony, ale się zgodziłem, bo mam cały wolny wieczór. Teraz, przy drugiej takiej sytuacji, powiedziałem, że zachowała się wobec mnie nie w porządku, z czego wynikła dość dziwna sytuacja, usłyszałem, że "ona nie będzie na każde moje zawołanie", oraz dziewczyna się tak jakby obraziła, nie odzywała się sporo czasu, powiedziała, że bez powodu na nią tak naskoczyłem, a to tylko godzina, i do tego dała znać. Było to nasze około dziesiąte spotkanie. Czy moje zachowanie w tym przypadku było dobre? Gdyby trzymać się tego, że jesteśmy umówieni na konkretną godzinę, do spotkań w wielu przypadkach by nie doszło, tak jak w przypadku "zasady", że nie umawia się z dnia na dzień. Dając jej do zrozumienia, że nie jestem z tego zadowolony, odebrała to tak, że chcę ją mieć na wyłączność, a po prostu chciałem trzymać się tego, że umówiony jestem na konkretną godzinę i nie zmieniam planu.
Czy moje zachowanie, jeżeli ona dała znać wcześniej o przesunięciu spotkania było na miejscu?
no wiesz skoro uprzedzila Cie o tym i jakos dlugo czekac nie musiales i spodkanie doszlo do skutku to moze faktycznie jej cos wypadalo ? nie wiem trudno mi powiedziec. Mi sie wydaje ze skoro bylo tych 10 spotkan tzn ze cos jest na rzeczy i raczej sie nie bawi.. bo jakby sie bawila to z tych 10 moze z 1-2 doszloby do skutku..
mozesz co najwyzej powtorzyc jej zeby pilnowala czasu bo to "niekulturalne"
jakiejs wiekszej zjebki bym jej nie robil
Zasady portalu
Ja na Twoim miejscu spotkałbym sie ale na spotkaniu powiedzmy nie zachowywałbym sie tak jak zawsze. Ale czasu nie cofniesz, może zrób to samo dla niej i zobacz jaka będzie reakcja?
Nie chcę się mścić. Ona nie zrobiła tego specjalnie, żeby mnie wkurzyć, tylko naprawdę nie wiedziała, że pewne zajęcie trwa dwie godziny, a nie jedną. Po prostu zbyt ostro ją skrytykowałem i zrobiłem źle, będzie ciężko to odwrócić. Powiedziała tylko, że "przejdzie jej, ale jeszcze nie teraz". Trochę przesadziłem, ale będzie ok.