Siema, niedawno zainteresowałem się pewną dziewczyną. Ma dużo czasu, jest naprawdę dostępna w prawie każdym momencie. Jeśli się spotykaliśmy, to było to raczej w większej grupie ludzi, jednak "jakiś" kontakt pomiędzy nami został nawiązany. W tym momencie rodzi się moje pytanie, ponieważ jesteście bardziej doświadczeni ode mnie, to może spotkaliście się z podobną sytuacją i macie dla mnie jakąś radę. Mianowicie chodzi o to, że dziewczyna jest zakochana dosyć mocno (jeśli oczywiście tak można to określić) w pewnym gościu (z którym prawie się nie widuje, bo mieszka daleko od niej), jednakże bez wzajemności. Panowie, poradźcie mi, czy na starcie powinienem sobie odpuścić, czy jednak spróbować. Dzięki.
Mam praktycznie identyczną sytuację jak Ty, mój target, też uganiał się za innym, ale dał jej kosza, a ona dalej o niego próbuje walczyć.
W sumie to ciężka sytuacja, u mnie skończyło się na tym, że jest niezdecydowana, i traktuje mnie jak dobrego kumpla, a ja ją na razie po prostu olałem.
Moim zdaniem powinieneś nawiązać, jakiś bliższy kontakt, ale staraj się nie wpaść w ramę przyjaciele, bo później więcej zachodu z wychodzenia z tej ramy niż to jest warte.
Pozdro.
cała tajemnica uwodzenia w tym że to ONA stara się o NIEGO
Wlasnie Ali napisal to w 1 zdaniu a ja je rozwine
bo jesli uzywasz podrywania aby w sposob racjonalny jej pokazac ze jestes lepsza opcja dla niej niz ten ktos.. to nie osiagniesz niczego
kobieta to istota ktora nie mysli racjonalnie.. ona musi POCZUC cos
dopiero wtedy moze cos zaiskrzyc...
Twoim zadaniem jest tak przedstawic jej swoja osobowosc, uzywajac technik podrywania aby wzbudzic jej zainteresowanie. ZEby to ona lgnela do Ciebie a nie Ty do niej.. Ty masz pokazac, ze do szczescia nie jest Ci potrzebna ale jak zechce to moze wejsc do Twojego swiata
stosuj P&P.. staraj sie o kino.. rzucaj aluzje... nie traktuj jej jak kolezanke jednym slowem
troche negow tez nie zaszkodzi... wszystkiego po trochu koluniu a bedzie spoko.. byc moze sprawa chlopaka to jeden wielki ST... nie mozesz dac sie wciagnac w walke o kobiete....bo one lubia tak wymyslac facetow albo tak mowic nam po to, aby nas sprawdzic czy nam zalezy i czy bedziemy rywalizowac
ja osobiscie nie wdaje sie w takie rywalizacje, staram sie po prostu pokazac jej ze jestem najlepszym wyborem, ale w sposob ze ona sama zechce ze mna byc/spotykac sie/seksic itp...
mam nadzieje ze zrozumiales
Zasady portalu