Cześć. Mam krótkie pytanie. Co zrobić, laska mnie dzisiaj wystawiła ale wcześniej mówiła ze może nie przyjść ale przyjdzie. Ja się w ogóle nie czuję urażony bo mi to lotto. Powiedzieć jej że ma mi to jakoś wynagrodzić?
analogia - umawiam się w rekrutowanymi (napiszę kiedyś jakiś art o analogiach do pierwszych spotkań). połowa nie przychodzi. po primo:
1) umawiam spotkanie z 2-3 dni wcześniej, na dokładną godzinę
2) czekam na miejscu
3) jak pacjent nie zjawia się 15 minut - telefon, sztuk jeden.
4) zwykle nie odbiera
5) nie odzywam się już nigdy do danego osła, czasem odzywa się sam oddzwaniając
oczywiście 4a) / 5a) jeśli odbierze/zadzwoni to pytam się o powód. jak powie "zapomniałem" to ma punkt za szczerość i ma szanse na kolejny termin. zdarza się w 10% przypadków.
w 90% to albo babcia/dziadek/ciocia/wujek zmarł, albo żona się akurat zaczęła cielić, albo auto się zepsuło, albo kosmici porwali mu kota, itp, itd - WYMÓWKI. aha, żadna kobieta którą próbowałem zrekrutować nie powiedziała "zapomniałam". paru facetów miało jaja i "zapomniałem".
Jak zadzwoniła w miarę wcześniej i dała dobry powód to da się przełknąć, jeśli wypadła jej naprawdę ważna sprawa to też. Lecz jak ona po prostu nie przychodzi i nie raczy nawet zadzwonić nie będzie mnie. Zastanowił bym się poważnie czy chce z nią dalej utrzymywać kontakty a już na pewno jej notowania by spadły.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Co to za osoba, która nie daje znać że jednak ze spotkania będą nici. Tak postępuje tylko ktoś niepoważny. Bądźmy dorośli. Zastanów się czy jest warta tego by powtórnie wyjść do niej z propozycją zaproszenia.
A tak swoją drogą co to za wymówka "zapomniałam". Jak dla mnie to by nie przeszło. Chyba, że zapomniała z powodu jakiejś tragedii, albo nieoczekiwanego wypadku zdarzeń, który miał na nią duży wpływ. Wtedy jestem w stanie zrozumieć.
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
ja zawsze jak tak mialem to zastanawialem sie " jak to mozliwe ze umawiamy sie tydzien a ona akurat w 7 dniu 30 min przed spotkaniem nie moze"
zawsze mialem takie mysli kiedys... potem doszla mysl "a moze cos jej wypadlo jeszcze jej nie skresle...
potem doszla mysl "nie wierze w przypadki"
i kopnalem w dupe klientke
a Ty jak zrobisz zalezy od Ciebie
Zasady portalu
a co Ci pierwsze na myśl przychodzi ? ... Poszukaj na forum, jest masa podobnych tematów, wręcz takich samych.
"Sprawl & Brawl"
Olej ją, szacunek jest najważniejszy.
Każdy błąd młodości jest ojcem nowej prawdy.
analogia - umawiam się w rekrutowanymi (napiszę kiedyś jakiś art o analogiach do pierwszych spotkań). połowa nie przychodzi. po primo:
1) umawiam spotkanie z 2-3 dni wcześniej, na dokładną godzinę
2) czekam na miejscu
3) jak pacjent nie zjawia się 15 minut - telefon, sztuk jeden.
4) zwykle nie odbiera
5) nie odzywam się już nigdy do danego osła, czasem odzywa się sam oddzwaniając
oczywiście 4a) / 5a) jeśli odbierze/zadzwoni to pytam się o powód. jak powie "zapomniałem" to ma punkt za szczerość i ma szanse na kolejny termin. zdarza się w 10% przypadków.
w 90% to albo babcia/dziadek/ciocia/wujek zmarł, albo żona się akurat zaczęła cielić, albo auto się zepsuło, albo kosmici porwali mu kota, itp, itd - WYMÓWKI. aha, żadna kobieta którą próbowałem zrekrutować nie powiedziała "zapomniałam". paru facetów miało jaja i "zapomniałem".
Jak zadzwoniła w miarę wcześniej i dała dobry powód to da się przełknąć, jeśli wypadła jej naprawdę ważna sprawa to też. Lecz jak ona po prostu nie przychodzi i nie raczy nawet zadzwonić nie będzie mnie. Zastanowił bym się poważnie czy chce z nią dalej utrzymywać kontakty a już na pewno jej notowania by spadły.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Co to za osoba, która nie daje znać że jednak ze spotkania będą nici. Tak postępuje tylko ktoś niepoważny. Bądźmy dorośli. Zastanów się czy jest warta tego by powtórnie wyjść do niej z propozycją zaproszenia.
A tak swoją drogą co to za wymówka "zapomniałam". Jak dla mnie to by nie przeszło. Chyba, że zapomniała z powodu jakiejś tragedii, albo nieoczekiwanego wypadku zdarzeń, który miał na nią duży wpływ. Wtedy jestem w stanie zrozumieć.