Otóż mam problem, w środę spotkałem się z dziewczyną z mojej klasy wszystko było ok. Dzisiaj nie byłem w szkole bo miałem coś do załatwienia i podobno wszyscy zaczęli plotkować o tym jak to naprawdę było. Wiem już skąd ta krytyka ale nie wiem jak jej jutro zaradzić. Jestem w 100% pewien, że to zazdrość ze strony chłopaków i dziewczyn. To jedna z przyczyn trudnego podrywania w szkole. Nie wiem czy to nie zepsuje relacji między nami.
Proszę o porady dotyczące zachowania z góry dziękuje.
a co ci do tego ?? miej wyjebane niech sobie gadają co chcą oni nawet nie mają jaj żeby spotkać się z koleżanką z klasy (małe fiutki)
a skąd wszyscy oni dowiedzieli sie o tym spotkaniu? Ty zrobiłeś mały show, czy ona? Czy po prostu was widzieli? I w związku z tym jaki masz problem?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
To co ty odpisałeś Bad-boy to od razu wpadłem na ten sam pomysł ale dzięki poprawiłeś moją pewność siebie na ten temat.
Inni bardzo się nią interesują nie do końca mają pewność czy byliśmy razem ale strasznie się domyślają. Nie wiem czy powiedzieć prawdę że byłem czy udawać, że nie wiem o co chodzi?
Kobieta łatwiej przyzna, że nie ma racji, gdy ma rację, niż gdy jej nie ma.
Patrząc na ciemność lub śmierć boimy się nieznanego - niczego więcej.
Lepiej żeby mnie nienawidzili takim, jaki jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę.
byłem z nią owszem ma świetne poczucie humoru kiedy zostaliśmy sam na sam a ty pewnie mi tego zazdrościsz prawda? no cóż są cioty i faceci :PP idź się ucz bo matma teraz (przykładowa odpowiedź) czyli masz się przyznawać ALPHA BY SIę NIE PRZYZNAŁ ŻE BYŁ Z KOBIETĄ ?
Ok dzięki i życzcie mi powodzenia
Kobieta łatwiej przyzna, że nie ma racji, gdy ma rację, niż gdy jej nie ma.
Patrząc na ciemność lub śmierć boimy się nieznanego - niczego więcej.
Lepiej żeby mnie nienawidzili takim, jaki jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę.
A niech sobie gadają zawistne bestie ;] Ciebie to nie rusza i masz misje do wykonania heheeh
Pamiętaj: To ty masz ciastko nie oni, i to teraz od Ciebie zależy czy je oplujesz,rozgnieciesz,wywalisz do kosza czy może zjesz ze smakiem.
"Samo zwycięstwo nic nie znaczy, trzeba umieć je wykorzystać."
— Napoleon Bonaparte
"Gdzie się uczy i pracuje tam się chujem nie wojuje."
Znam sytuację z autopsji. Pierdol to co myślą inni. Jeśli twoja klasa zaczyna przeginać to spotykaj się z targetem poza szkołą.
Polej za wszystkie przyszłe, które będą byłymi.
Route69 - rozwój osobisty i droga do wolności
chlopie...jak zazdroszczą to czego marudzisz? to jest raczej powód do dumy ;D umówiłeś się z panienką, spotkaliście sie - jesteś wygrany! rób swoje a oni niech dalej sie frajerzą.
powodzenia.
Zignoruj ich