Hejka... Dziś udało mi się wprosić na piwko urodzinowe do jednej fajnej koleżaneczki. Mam uzasadnione podejżenia, że będzie tam też mój target (bo to stare psiapsiółki).
Jak myślicie, czy dobrym pomysłem jest zapytanie czy ona się wybiera na te urodzinki? I ewentualnie zaproponowanie żebyśmy tam poszli razem tzn. że ja bym podszedł pod jej blok i dalszą część drogi pokanalibyśmy wspólnie?
A może lepiej pojawić się tam z zaskoczenia i zacząć działac już na miejscu?
Z tego co mi wiadomo to nawet jak ona przyjdzie to nie zostanie długo więc ciekawym rozwiązaniem byłoby też odprowadzenie jej do domu 
Kobiety uwielbiają być zaskakiwana... nic nie planuj leć na spontanie
mike_
Leć nad wyścigiem i zostaw konkurencję
wdychającą własny kurz
Jak dla mnie druga opcja lepsza, czyli przyjść, zaskoczyć i odprowadzić (o ile jesteś pewien, że ona się tam pojawi). Przynajmniej, w razie czego, nie będzie miała możliwości żeby wykręcać się od spotkania, po prostu postawisz ją przed faktem dokonanym
"W królestwie ślepych jednooki jest królem"
Bądź spontaniczny, wiem z doświadczenia, że jak się planuje to zawsze znajdzie się czynnik, który zaburzy pomyślny przebieg Twojego cudownego planu
Ja rozegrałbym to w ten sposób , że pojawiłbym się lekko spóźniony i szybko wkręcił się jako dusza towarzystwa. Rozmawiał i bawił się ze wszystkimi i lekko ignorował target prościej - dawał jej mieszane sygnały , do czasu kiedy to ona chciałaby , żebym zajął sie tylko nią. Kiedy wyczujesz taki moment wyizoluj ją. Co do odprowadzenia .. jeśli sobie zasłuży , czemu nie
` One zawsze wracają `
A co proponujecie robić, gdy widzę się z targetem codziennie w pracy (od naszego wieczornego spotkania w zeszłym tygodniu jeszcze tak naprawdę nie rozmawialiśmy mijamy się tylko z uśmiechem na korytarzu)? Ignorować ją i przypuścić atak na urodzinach koleżanki czy lekko jej słodzić i dawać do zrozumienia, że jestem nią ciągle zainteresowany?
gumy wez
a tak na serio to social sobie zbuduj na urodzinach
olewaj target a zajmuj sie wszstkimi pannami na imprezce 
Zasady portalu
_kuba_ nie wiem na jakim etapie podrywania jest autor ale jak ja zaczynałem podrywać to w huj ciężko mi było zostać duszą towarzystwa więc nie jestem pewny czy madmax podoła takiemu zadaniu
Tylko ja wciąż nie mam pewności czy ona się pojawi. A może przygotowac jakiś plan awaryjny? Gdyby się nie pokazała to może zadzwonić do niej i powiedzieć, że jestem właśnie na mieście i chętnie bym się do niej wybrał na godzinkę... Co myślicie o takiej ewentualności?