Witam,
próbowałem ostatnio analizować ciekawą sytuację ale doszedłem do wniosku, że spytam bardziej doświadczonych kolegów. 
Otóż przyjmijmy, że jest sobie dziewczyna B, mój najlepszy kolega A no i ja (dajmy na to C).
Ze dwa lata temu próbowałem zdobyć pewną dziewczynę (D), co mi się w końcu udało (głównie dzięki radom stąd). W międzyczasie za pośrednictwem kolegi A poznałem dziewczynę B. Utrzymywałem kontakt, bo wydawała mi się fajną i wartościową dziewuchą - ot, taka koleżanka 'na zaś'. Na początku dosyć często się spotykaliśmy, dziewczyna widać było, ze się dobrze czuje w moim towarzystwie i liczy na coś więcej, ale odpuściłem z dwóch względów - wolałem wybrać dziewczynę D, a poza tym B mi powiedziała, że A chce do niej startować. Dlatego też odpuściłem.
Jednak ze 3 tygodnie temu tak z nudów wybraliśmy się razem z kolegą A do dziewczyny B. Przez te dwa lata prawie w ogóle z nią mi się kontakt urwał. No i tak sobie gadamy i nagle zaczynam myśleć, że w sumie ta B dalej jest całkiem fajna i jako że obecnie jestem singlem, to można by coś podziałać. W pewnym momencie ona patrzy na mnie intensywnie i mówi: "jak tak teraz na Ciebie patrzę to sobie przypominam, jaka byłam w tobie zakochana wtedy". Domyśliłem się, że to jakiś ST i po prostu patrzyłem na nią bez emocji, aż dodała po chwili: "ale w sumie szybko się odkochałam...to bardziej zauroczenie było". Sraty taty, po chwili ciągnie, że ją wkurzało, że ją tak olewałem, a A na nią zwracał uwagę. Po chwili udaliśmy z kumplem, że nie chcemy tego słuchać i pożegnałem ją tekstem: "spadam. jak zatęsknisz, to zadzwoń" - rzecz jasna momentalnie wyciągnęła telefon i zaczęła dzwonić, ale olałem to i pojechałem.
Potem ze 2 tygodnie milczałem i napisałem jej sms pod pretekstem porady medycznej (powiedzmy, że to jej 'branża'). Od razu odpisała (co wcześniej jej się rzadko zdarzało - wiadomo, takie gierki).
Moje pytanie brzmi...jest sens ciągnąć to dalej? No i drugie pytanie - jak w miarę bezpiecznie odnowić znajomość? Umówienie się na spotkanie pod pretekstem oddania jej starej płyty będzie ok? 
Z góry dzięki za udzielone wskazówki, peace!
rozrysowalem drzewko, ale ni chuja, nie rozumiem : |
jesli zastanawiasz sie czy to dobry pretekst, to znaczy ze i tak nic nie zdzialasz, bo 5 min po spotkaniu napiszesz na forum "czy to ze powiedziala "hej" na moje "czesc" to znaczy, ze idzie w dobra strone i bedzie seks analny a potem lodzik?
dla wiekszosci ludzi wystarczy zdanie "dwa lata temu" to wszystko wyjasnia.
daj spokoj, zajmij sie poznawaniem nowych ludzi, a stare znajomosci owszem, odnawiaj, ale nie stawiaj ich jako cos boskiego, bo wcale takie nie sa.
Kiedy odroznisz iluzje od rzeczywistosci, swiat bedzie Twoj.
oczekujesz pozwolenia na pociupcianie?
IOI jak stąd do Władywostoku, jedziesz z flagą na kasku. Umów się i działaj, nakręć ją, potem kilka dni przerwy i znów.
Powodzenia.
Cześć, gdzie uciekasz, skryj się pod mój parasol
Tak strasznie leje i mokro wszędzie
Ty dziwnie oburzona odpowiadasz: nie trzeba
Odchodzisz w swoją stronę, bo tak cię wychowali
Nie napalaj się na uschłe drzewo. Gadka o zakochaniu, to po prostu jej chęć ujrzenia Twojej reakcji, tego, czy to na Ciebie zadziała. Ja na Twoim miejscu bym odpuścił, aczkolwiek jeżeli chcesz w to jednak brnąć, postaraj się rozruszać to wszystko na nowych zasadach
Działaj tak, aby każda wiedziała z kim ma do czynienia.
Stary powiem Ci że trójkątem mi pachnie A,B,C plus D... Moja rada ogień na tłoki i ciśniesz nie patrzysz na nic ani na nikogo
mike_
Leć nad wyścigiem i zostaw konkurencję
wdychającą własny kurz
4 to kwadracik jakiś, albo wężyk. Chyba że prostokąt jeśli któryś ma "dłuższą krawędź"
Dzięki koledzy za porady.
Spróbuję bez ciśnienia to rozwinąć, zobaczymy na jakim etapie się skończy. Pozdro!