Witam. Zacznę może małym wstępem. Znalazłem się tutaj jakiś czas temu, zupełnie przypadkowo. Już po krótkiej lekturze, uświadomiłem sobie ile błędów popełniałem w kontaktach z płcią przeciwną. Niestety przed tygodniem, sytuacja wymknęła mi się kompletnie spod kontroli i mam nadzieje, że tutaj znajdę rozwiązanie.
Będę pisać w miarę zwięźle, bo inaczej zajęło by to pół dnia.
Zacznę może od pierwszej. Poznałem ją w nowej szkole. Aktualnie jestem w drugiej klasie liceum. Z początku kompletnie nie zwracałem na nią uwagi. Wszystko zaczęło się od pierdółek typu masowanie plecków w przerwach między lekcjami. Kiedy pojechaliśmy na zieloną szkołę wszystko rozwijało się coraz bardziej. Powrót - sytuacja nabierała rozpędu, ale nadeszły wakacje. Ona - mieszka ode mnie spory kawałek, nie mamy praktycznie wspólnych znajomych, poza tymi z klasy i tak kontakt urwał się na dwa miesiące (choć w między czasie pisaliśmy sobie miłe rzeczy w sms'ach oraz na gg). Nadszedł nowy rok szkolny i postanowiliśmy to kontynuować. Kiedy tylko pojawiła się okazja zaprosiłem ją na noc do siebie. Było świetnie i nie skończyło się na jednym razie. Od tamtego momentu wszystko wygasało (jak niedawno się dowiedziałem nie z jej strony, ale o tym za chwilę. Prawdopodobnie znudziła mi się, bo wszystko poszło zbyt gładko. Żadnych randek, tylko kontakt w szkole, urodzinach osób z klasy itp). Minęło kilka (2-3) miesięcy, a moje zainteresowanie nią drastycznie spadło. W międzyczasie pojawiła się druga. Z początku zwykła koleżanka - dobra znajoma, osób z którymi kontaktowałem się co raz częściej. I tak mimowolnie spotykaliśmy się co raz częściej. W ogóle nie patrzyłem na nią jak na obiekt zainteresowania, do póki nie zobaczyłem, że wydaje się być na mnie obrażona. Kiedyś na jednym z przypadkowych spotkań, zapytałem o co chodzi, bo widzę, że stała się dziwna. Z rozmowy wynikło, że ona jest zainteresowana mną i denerwować zaczęła się, kiedy na jednej z imprez pod wpływem, opowiadałem jej o jednej dziewczynie, która mi się podoba. W zasadzie ucieszyłem się, bo ona od zawsze mi się podobała, ale nigdy nie widziałem z jej strony IOI. Tak zaczęliśmy się spotykać co raz częściej (zdążyłem już zapomnieć o pierwszej - brak kontaktu + praktyki, przez co nie widywaliśmy się nawet w szkole). Kolejne spotkania, aż w końcu zaczęliśmy być ze sobą. Świetna dziewczyna, gdyby nie to, że ciągle próbuje mną manipulować. Często umawiam się z nią, wszystko jej odpowiada, ale kilka godzin przed spotkaniem dzwoni, że nie da rady. Gdyby to zdarzyło się raz czy dwa to co innego, ale widzę, że próbuje mnie ustawić (to tylko jedna z jej gierek). W każdym razie, mimo wszystko jest świetna (wystarczyło by nad nią popracować). Lecz zbliża się koniec roku szkolnego, a co za tym idzie przyszła zielona szkoła. Kiedy zobaczyłem dziewczynę numer I i to jak na mnie patrzy (wiedziała, że jestem z II), stwierdziłem, że nie wiem czy zrobiłem dobrze. Próbowałem ją olewać, ale w końcu doszło do rozmowy. Ona cały czas jest we mnie zakochana (wiele razy sobie to mówiliśmy, tak - ja jej też ;/ ). Mimo wszystko nie chciałem zdradzić swojej obecnej dziewczyny, ale im więcej czasu mijało, tym bardziej przekonywałem się, że dziewczyna numer I jest lepszą opcją. Przyszła ostatnia noc wycieczki - I napisała mi, że jest sama w pokoju, żebym przyszedł (bo dnia poprzedniego napisałem jej sms, że żałuję, że nie zostaliśmy sami [siedzieliśmy w pokoju w kilka osób]). Pomyślałem - pójdę, dam jej tym razem jasno do zrozumienia, że zostaję z dziewczyną II i wrócę do siebie. Siedzieliśmy tak chyba z godzinę rozmawiając, aż w końcu doszło do pocałunku, palcówka/lodzik. W tym momencie do drzwi zapukał wychowawca, było późno i chciał żebym wrócił do pokoju. Powiedziałem, że musimy pogadać i zostawił nas samych z tym, że do pokoju wróciła jedna z koleżanek – usiedliśmy więc na balkonie. Świetnie nam się gadało, stwierdziłem, że to z nią powinienem być, a nie z II. Wróciliśmy parę dni temu – postanowiłem zerwać z dziewczyną numer II, ale znowu ta sama sytuacja – kiedy zobaczyłem II, pomyślałem, że to może nie jest zbyt dobry pomysł. Mimo tego powiedziałem jej o zdradzie (miałem nadzieję, że sama zerwie), ale powiedziała, że jest mi to w stanie wybaczyć. Sytuacja co raz bardziej się komplikuje, a ja nie umiem zdecydować. Dziewczyna numer I powiedziała, że nie będzie czekać na mnie wieczność, bo czeka już pół roku i mam trzy dni (ciągle dawała mi do zrozumienia, że chce ze mną być, ale nie zauważałem tego). Do tego, dziewczyna numer II (prawdopodobnie chcąc zatrzymać mnie przy sobie) wczoraj powiedziała, że mnie kocha (w przerwie między chujami i 'nienawidzę cię') i że jak teraz zerwiemy to już nigdy nie będziemy razem.
Z dziewczyną I ciężko mi się czasem rozmawia – czasem po prostu nie mamy o czym, mimo to czuję, że wolałbym chyba z nią być. Z II gada mi się za to super, lubię spędzać z nią czas (co nie znaczy że z I nie), podoba mi się nieco bardziej (choć nie wyobrażam sobie nas w łóżku ;p), wkurwiają mnie jej gierki. Popełniłem masę błędów – wiem. Jestem tu nowy. Pomocy!
aha.
czyli my za Ciebie mamy zdecydować, nie znając Ciebie ani tych dwóch dziewczyn, którą masz wybrać?
A skąd ja mam kurwa wiedzieć, która fajniejsza? Nie masz kryteriów żadnych? W ciemno userzy mają Ci mówić weź 1 albo 2?
Ja bym wziął tą, która ma więcej kształtów ;f A Ty rób jak chcesz.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
save, niedlugo ty siwy bedziesz przez nowych uzytkownikow
Chłopak się kurwa na starał żeby napisać, a tu pacha kurwa hahaha. Powiedziałeś jednej o zdradzie to powiedz tez drugiej i zobaczysz jej reakcje. Wtedy jak jebana Cie oleje i nie bedzie chciała Cie znać to zostaje Ci jedna tylko. Jak wybaczy sucz to wybierz tą z którą Ci jest lepiej, lepiej Ci sie rozmawia, "nadajecie na tych samych falach"...
Po pierwsze to podziwiam wyjadaczy ze jeszcze im sie chce pisac na takie tematy. Non stop to samo walkuja, cierpliwosc wieksza niz u niejednego ojca.
Po drugie to Twoje życie i sam powinienes wiedziec co zrobic. Jak nie to dupa jestes nie facet. Chcesz to posuwaj obydwie, chcesz to wybierz jedna. Zalezy od osobowosci, ja bym wybral ta, która dziala na mnie tak ze kutas sam mi rozporek od spodni rozsówa, bo mechaniczne psówanie nie jest fajne na dluzsza mete, przynajmniej nie dla mnie. Ale jakby to ktos powiedziel: "Forget about it" hehe
CZYTANIE I BIEGANIE
Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...
"oddany facet, nie zakochany głupiec"
ale masz problem. użyj monety daj im jakies wyzwanie
obyś szybko podjął decyzję bo ile miałem sytuacji wyboru 2ch to zawsze je traciłem jeszcze przed tym jak się zdecydowałem xD
ja bym wziął tę 2 ale to ty decyduj to twoje życie
„ ŻYJ WOLNY, SILNY, SZCZĘŚLIWY.”
„Amor Vitae nostra lex”
Kurwa mać, proszę was, załóżcie jakieś hasło na stronę i coś w rodzaju zaproszeń jak na serwisy z torrentami, bo cholera taka trzoda się tu robi, że Panie Boże przebacz.
Weź tą która najbardziej pasuje pod taką którą szukasz
Wypierdalaj na lewo i ustal sobie jakiej szukasz i co w niej szukasz, a potem dopasuj ;p Chyba że wiesz co chcesz.
elo !
"Sprawl & Brawl"
Gimnazjum miało wtedy ferie?
nikt ich nie zna i nikt za Ciebie nie zadecyduje.
Z twojego opisu wynika, że ta 2 przez cały czas jakieś gierki, a skoro nie możesz tego ogarnąć teraz to potem całkiem możliwe że będzie gorzej. nie pokazuje oznak zainteresowania, to może jesteś tylko opcja rezerwową.
przeczytałem i dam Ci radę - wybierz tą która ma większe cycki...
albo ciaśniejsza jest - no znajdź jedno kryterium... albo może po prostu znajdź trzecią? 
Ja nie mogę co za temat. Nie możesz się zdecydować? Wybierz tą, która bardziej Ci odpowiada. Ja bym wybrał tą nr 2, ale to twoja decyzja.
,,(choć w między czasie pisaliśmy sobie miłe rzeczy w sms'ach oraz na gg)."
Błąd nr.1 PISAŁEŚ Z NIĄ!
NIGDY NIE RAŃ KOBIET...Sam zdecyduj!Wpakowałeś się na minę to teraz kombinuj jak z niej wyjść...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"