Witam.
Mój problem wygląda następująco. Pracowałem w lokalu z pewną dziewczyną przez 5 miesięcy. Później ona się zwolniła, zrobiłem to samo jakiś tydzień później ponieważ znalazłem coś lepszego. Nasze kontakty były dobre, nigdy żadnych spięć.
Czasem wpadamy razem do tego lokalu aby odwiedzić inne osoby które tam pracują i pogadać sobie. Były szef z tego powodu wymyślił sobie, że jesteśmy z tą dziewczyną razem. I teraz zawsze kiedy wpadamy do lokalu to ta dziewczyna odrazu pyta innych czy coś nowego o naszym "związku" mówiono. Dodatkowo ostatnio gdy się tam spotkaliśmy z mojej inicjatywy aby "odwiedzić barmankę która jeszcze pracuje" to target się zgodził, ale po chwili chciała abyśmy usiedli sobie dalej. I w ten sposób przesiedzieliśmy z 5 godzin pijąc i gadając o głupotach. 2 dni później pisaliśmy smsy przez 3 godziny, między innymi powiedziałem jej, że wyjeżdżam do cieszyna na 1 dzień aby załatwić parę spraw ze szkołą. A ona wykazała chęci aby jechać, zaczęła wypytywać kiedy, z kim, na ile?
Powiedziałem jej, że jadę sam i będzie mi miło jak pojedzie ze mną. Potem temat się zmienił pozostawiając mnie bez jasnej odpowiedzi.
Ale wydaje mi się, że normalna koleżanka bo tak mogę nazwać ten target, nie chciała by jechać do innego miasto, bez powodu. Chyba, że siedzi na bezrobociu i się jej nudzi? Lub myśli, że cała wycieczkę ja będę sponsorować.
Myślę, że namówię ją na wyjazd, ale nie będę miał zamiaru płacić za wszystko dla niej.
Co myślicie podrywacze?
Jak dla mnie to idziesz w dobrą strone zeby wpasc w rame przyjaciela, nie robisz nic żeby ona dostrzegła w Tobie potencjjalnego partnera.
Stosuj kino, pocałuj, nie pisz tyle sms-ów.
Niby proste i banalna ,, eskaluj dotyk , dąż do seksu''
Jak narazie to jesteś jej koleżanką z penisem ;O
Zmień to.
,,nie chciała by jechać do innego miasto, bez powodu. Chyba, że siedzi na bezrobociu i się jej nudzi? Lub myśli, że cała wycieczkę ja będę sponsorować.''
Za dużo kombinujesz. Widać ze laska Cie lubi ale do cholery musisz miec jaja zeby zrobic coś konkretnego, bo wydaje mi sie, że zabierasz sie za nią jak pies za jeża.
Dobra, dzięki za rady
Będę stanowczy, aby nie myślała sobie, że chcę być tylko znajomym. Jedynie boję się, że jak się nie uda, to już nie będziemy przyjaciółmi. Ale wóz albo przewóz.
Jak sie nie uda to jest milion innych