
Bardzo często, w czasach liceum, zastanawiałem się, jak to jest na studiach. Myślałem, że to tylko kolejny etap nauczania i nic więcej, prócz wiedzy, nie zdobędę. Myliłem się, na szczęście.
Wybierając kierunek rozmyślałem nad tym czy iść na medycynę, spełniając swoje aspiracje, czy na prawo, dążąc do utrzymania rodzinnej tradycji. Wybrałem nauki ścisłe. Dostałem się - skakałem z radości, jednocześnie rozmyślałem nad tym, czy w końcu się przełamię i z kobietami lepiej zacznie mi się układać. Nie wiem, jak mogłem być wówczas aż tak niepodobny do postaci, którą jestem dziś.
Od samego startu w ławach najlepszej uczelni w Bydgoszczy zacząłem się zmieniać, stawać się coraz to lepszy, pewniejszy i co najważniejsze - otwarty. Emanowałem pozytywną energią, byłem rozchwytywany przez wszystkich i z dziewczynami szło mi pięknie. W przeciągu pierwszego roku zaliczyłem 16, tak, 16 kobiet. Ewoluowałem z cichej myszki w króla. Było pięknie. No właśnie, było. Po zaliczeniu sesji letniej poznałem dziewczynę. Ideał. Wysoka, szczupła, z zaznaczonymi w odpowiednich miejscach krągłościami, z pięknym wycięciem w talii, piękna, naturalna blondynka. W dodatku z lazurowymi oczętami. Jej charakter był wówczas odbiciem moich potrzeb. Trafiłem na nią w czasie zakupów. Pracowała w salonie odzieżowym, w którym często się ubierałem, ale los tak chciał,że dopiero wtedy ujrzałem ją po raz pierwszy. Zaczepiłem i spytałem czy mogłaby mi pomóc przy wyborze marynarki. Oczywiście nie było problemu, kupiłem co chciałem, a w trakcie rozmowy wyciągnąłem numer. Zadzwoniłem po kilku dniach umawiając się z nią na kawę. Spotkaliśmy się i poczułem się tak, jakby urwał mi się film. Dziewięć miesięcy razem, wspólne mieszkanie i nagle - koniec. Obudziłem się. Żyłem iluzją.
Ponowne rozpoczęcie życia towarzyskiego, powrót na tron, ciągła zabawa. Stan, którego sam sobie zazdroszczę. Brak problemów, wyrzeczeń, ciągła zabawa. Studia sprawiają, że człowiek się zmienia. Nauka, kobiety, ciągła zabawa.
Nauczyłem się przez ten cały czas, że nie można polegać tylko na sobie, ale również i na innych. Człowiek, którym jestem aktualnie, to chęć poprawy siebie i duża zasługa tej strony. Gdyby nie rady, opisy i wszelkie inne wypociny, to po rozstaniu z 'ideałem', powróciłbym do osobowości kogoś, kim byłem przed rozpoczęciem studiów.
Jestem teraz, sam dla siebie, personą, która może mieć wszystko. Dzięki! 
Odpowiedzi
prawda w nowym środowisku
sob., 2011-05-28 10:20 — Lucjoprawda w nowym środowisku łatwiej jest dokonać wewnętrznej zmiany, gorzej gdy trzeba to robić w otoczeniu gdzie każdy już ma wyrobione zdanie o tobie a w szczególności kobiety...
PS. studia piękna sprawa
Ciekawa sprawa z tymi Twoimi
sob., 2011-05-28 10:55 — R__Ciekawa sprawa z tymi Twoimi studiami i Twoim wiekiem w profilu (20)
Zdaję się że dopiero co miałeś 18naście ?
http://www.podrywaj.org/czujcie_...
Literówka 19* winno być
sob., 2011-05-28 14:11 — kostuchLiterówka
19* winno być wówczas, od marca 20.
nie wierze, normalnie nie
sob., 2011-05-28 13:31 — ListenToYourHeartnie wierze, normalnie nie wierze
może jest zdolny i poszedł do
sob., 2011-05-28 13:43 — Lucjomoże jest zdolny i poszedł do szkoły w wieku hmmm 3 lat
Wiesz co mógłbym napisać to
sob., 2011-05-28 14:58 — no_commentWiesz co mógłbym napisać to samo!
Mam identyczne odczucia. Studia to czas nauki ale przede wszystkim czas poznawania nowych osób, w tym pięknych kobiet.
"Bardzo często, w czasach liceum, zastanawiałem się, jak to jest na studiach" - miałem tak samo.
"Wybrałem nauki ścisłe."- tak samo.
"Człowiek, którym jestem aktualnie, to chęć poprawy siebie i duża zasługa tej strony."- tak samo.
"zacząłem się zmieniać, stawać się coraz to lepszy, pewniejszy i co najważniejsze - otwarty. Emanowałem pozytywną energią, byłem rozchwytywany przez wszystkich i z dziewczynami szło mi pięknie." - mam to samo.
Teraz mam identyczną sytuację "poznałem dziewczynę. Ideał. Wysoka, szczupła, z zaznaczonymi w odpowiednich miejscach krągłościami, z pięknym wycięciem w talii, piękna, naturalna blondynka", też wysoka, szczupła blondynka

"Jej charakter był wówczas odbiciem moich potrzeb" też się zgadza
Tylko teraz jestem z nią na etapie spotkań i zobaczymy co z tego wyjdzie bo został mi miesiąc studiów i wakacje, a powrót we wrześniu.
"Brak problemów, wyrzeczeń, ciągła zabawa. Studia sprawiają, że człowiek się zmienia. Nauka, kobiety, ciągła zabawa." - 100% prawda
Nawet jak masz 20 to sie
ndz., 2011-05-29 09:44 — AlejandroNawet jak masz 20 to sie chlopcze nie kalkuluje.
W tym wypadku jestes rocznikiem 91, konczyles LO w wieku 19 lat. Mija rok, kiedy zaliczyles te 16 panien, masz 20 lat. Mija 9 miesiecy z idealem, masz 21 lat.
Ktos tu pierdoli glupoty.
Chyba, że poszedł do szkoły
ndz., 2011-05-29 10:16 — afireinsideChyba, że poszedł do szkoły rok wcześniej?
poprostu farmazoni brednie
ndz., 2011-05-29 12:42 — Santipoprostu farmazoni brednie koleś... ALE TEGO JEST WIĘCEJ haha
Mieszkałem za małego w
ndz., 2011-05-29 17:16 — kostuchMieszkałem za małego w Niemczech i do szkoły poszedłem rok prędzej. Ludzie, przeszkadza Wam to?
Raczej tu chodzi o magiczna
pon., 2011-05-30 08:37 — afireinsideRaczej tu chodzi o magiczna liczbe 16,chlopaki tez by tak chcieli
No to niech się wezmą do
pon., 2011-05-30 12:42 — kostuchNo to niech się wezmą do roboty, bo ja siedząc na dupsku, przed kompem, w życiu bym tego nie osiągnął
Chodze na studia sam i
pon., 2011-05-30 19:28 — LubiacyCiszeChodze na studia sam i takiego bełkotu czytać nie moge;] ..Zaliczanie 16lasek w rOk..zależy jakie laski ,jak łatwe i ile wódki;]
"nauka,kobiety,ciągła zabawa"...
Uważaj królu żeby Ci tego co królewskie nie zabrali : )
Czyżby kolega studiował na
pon., 2011-05-30 21:36 — kostuchCzyżby kolega studiował na jakiejś akademii technicznej?
A czy ja napisałem gdzieś, że to były jakieś nierozdziewiczane, nielubiące imprez dewotki? No nie, więc nie twierdzę, że to nie były kobiety łatwe. Aczkolwiek zdarzały się i trudniejsze przypadki, wymagające lekkiego zaangażowania
I nie bój się o mnie, utrzymam się na górze.
Hmm po co tu jesteś ?
pon., 2011-05-30 21:49 — HypnotizerHmm po co tu jesteś ? Przecież potrafisz wszystko jesteś Królem to co tu robisz ? Nauczać widzę, że nie nauczasz więc ? A może jednak bajki wkręcasz? Bo jeżeli tak to wychodzi ci to prawie tak dobrze jak Julianowi Tuwimowi ( o ile tak to się pisze) .
Czytanie ze zrozumieniem,
pon., 2011-05-30 22:18 — kostuchCzytanie ze zrozumieniem, kolego, się kłania. Napisałem wyraźnie, że gdyby nie ta strona, to nic bym nie zdziałał i nie byłbym tą osobą, którą jestem
A siedzę tu nadal, bo wciąż się rozwijam i coraz to bardziej jestem pewien tego, co robię
Co do bajek - nie wydaje mi się, żeby to było forum dla artystów-pisarzy, więc wybacz, ale Twój naskok na mnie bezpodstawny 
Dobra skończmy tą kłótnie,
wt., 2011-05-31 15:34 — HypnotizerDobra skończmy tą kłótnie, wiedz że teraz większość będzie na ciebie patrzeć z góry
Uczmy się od Kostucha doszedł już do bycia królem 