Witam, odrazu przejde do rzeczy, otoz wiadomo ja i dziewczyna, uslyszalem 3 zdania z jej ust ktore mnie rozloscily na maksa a mianowicie "no i dobrze ze Ci zabraniam usmieszek ,nie mozesz robic ze mna tego czego chcesz tylko to na co ja Ci pozwole i usmiech na koniec cwaniaka" po tym powiedzialem jej ze nie dam soba manipulowac, ze nie bawie sie w takie cos ze robimy tylko to co ty chcesz bo nie bede z siebie frajera zrobil, jej odpowiedz No to masz problem, no i powiedzialem ze nie powinnismy sie juz spotykac no i koniec w sumie ;d, powiedzcie mi czy 1)dobrze zrobilem, jezeli nie to powiedzcie co moglem powiedziec, Nie bylismy w zadnym zwiazku ale zachowywalismy sie jak kochankowie (jeszcze nie dawno) i jak uniknac takich sytuacji nastepnym razem ze kobieta probuje mna manipulowac, bo mnie to wkurwia na maksa jak mi zabrania seksu przez dluzszy czas, a i jeszcze jedno, czy mam olewac te jej gadanie ze robimy tylko to na co ona ma ochote, i po prostu probowac ja rozpalic i sie z nia kochac czy cos tam innego, czy nie probowac bo i tak i tak uslysze slowa ze nie bedziemy sie kochac
Powiedziałeś że koniec to koniec, prędzej czy później zadzwoni.
przegrany akceptuje świat takim jaki jest, zwycięzca widzi go takim jaki być powinien.
dobrze zrobiles, zastosuj chłodnik az sie odezwie
no ale szczerze watpie ze zadzwoni bo pozniej jak pisalismy chwile jeszcze na gadu to napisala podjales decyzje, ja sie z nia zgodzilam, i nie probuje toba manipulowac, ide stad. Ale zobaczymy jak to bedzie, nie nawidze manipulacji a ona zaczela to robic po pierwszym naszym razie ( jej utrata dziewictwa) potem mowila ze nie moge wszystkiego dostawac i konczylo sie na waleniu konia i zaczely sie teksty i wg. oki panowie spadam poznac inna bo ta mnie zdenerwowala mocno ;p