Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

myśl trzeźwo

Portret użytkownika Borodino

Po dość długiej nie obecności, witam wszytskich. Za mną ciężki rok ostatniej klasy liceum z czego bardzo się cieszę. W tym czasie odstawiłem podrywanie jak i tą stronę na bok, ponieważ musiałem nadrobić mase materiału. Lecz teraz wakacje, "nie ma opierdalania się" Wink Dla czego piszę tego bloga? Żeby dać upust swoim myślą, może forma w jakiej to napisze, będzie zbyt chaotyczna, i będzie wam ciężko coś zrozumieć, ale musze to zrobić... dla siebie.
Odwołam się tutaj do mojego pierwszego bloga (http://www.podrywaj.org/rozegran...) bo to co chcę napisać odnosi się do tej samej dziewczyny, o której wtedy pisałem.
Koniec matur, wraz ze znajomymi zaplanowaliśmy wyjazd na domek, który znajdował się na jakimś wypizdowie. Była to typowa popijawa, nic wilekiego. W owym gronie znajdowała się dziewczyna, o której pisałem we wcześniejszym blogu, nazwę ją tak samo jak wtedy "J". Tutaj mała dygresja, od czasu kiedy pisałem o niej po raz pierwszy, wiele się zmieniło w naszych relacjach. Próbowałem ja jeszcze podrywać, ale mijało się to z celem. Dałem sobie z nią spokuj. Żyłem swoim życiem, były wakacje, nie utrzymywałem z nią kontaktu. Nadszedł wrzesień 2010. Byłem zmuszony oglądać ją dzień w dzień, bo chodziliśmy do jednej klasy. Irytowała mnie. Ciągłe głupie gadki, które sprowadzały się do tekstów z jej strony typu "Ty i tak nic w gaciach nie masz" itp. albo podczas rozmowy udarzała mnie otwartą dłonią w czoło mówiąc przy tym " Że to taki fajny dźwięk wydaje" WTF!? O_o Oczywiście moje protesty nie docierały do niej. Byłem zażenowany jej osobą, jej infaltylnym zachowaniem( Ona oczywiście uznaje się za osobę dojrzałą). Doszedłem do wniosku, że na chwilę obecną nie było warto się nią intersować. Ostatecznie ograniczyłem z nią kontakt do minimum. Tak to trwało, i trwało nasze więzi się rozluźniały. Na początku dziwnie się z tym czułem, od gimnazjum miałem do niej słabość. Lecz w końcu jej osoba zaczeła mi być obojętna.
Wracając do głównego tematu. Domek, rozmowa przy stole, toasty, dorby chumor z powodu początka wakacji, kilka negów w stronę J. i tak czas mija. W pewnym momencie siedzimy razem na kanapie, ona zaczyna nalegać abym zrobił jej masaż stóp, na co jej odpowiadam " Zrobię Ci, jeśli najpierw mnie wymasujesz". Ona oczywiście nie przystaje na moją propozycję, tylko dalej nalega. Widząc, że tak skutku nie odniesie, położya swoej stopy w moje jaja. Wtedy zaczeło się coś już we mnie budzić... Kolejne godziny mijają. Gdzieś koło 5 rano, większość już śpi. Kilku kolegów i mnie również dopada zmęczenie. Idę się kimnąć. Lecz w moim łóżku leży ona, prubując zasnąć. Nie zastanawiając się długo, kładę się obok niej, karząc jej aby dała mi trochę koca, co zrobiła bez problemu. Leżymy razem, przytuleni w "foremkę". Kładzie ona swoją głowę na poduszce odsłaniając swoją szyję. Nie namyślając się długo zaczynam ją po niej całować, zaczynam ją pieścić, plecy, uda, tyłek, cycki, bruzch. Odwraca sie do mnie, lekko uśmiecha, przybliżam się do jej ust, prubuję pocałować, lecz ona hmm jak to opisać, zaczeła odwzajemniać lecz szybko jak by się opamiętała i przestała, po czym lekko się uśmiechneła. Odpuściłem. Dalej ją pieściłem, aż w końcu zmożoy alkoholem zasnołem. Rano budzę się, jej już przy mnie nie ma. Schodzę na dół. Wszyscy już wstali, ogarniają domek, szykują się do powrotu. Ja i ona zachowujemy się tak jak gdy by nigdy nic. Godzina odjazu się zbliża, mówimy z kumplem cześć i wychodzimy.
Tak to wyglądało. Narobiło mi to mętliku w głowie, stare uczucie jak by się odrodziło. Przez kilka dni myślałem co robić? Myślałem sobie, ona musi coś do mnie czuć. Zadzwonić do niej, umówić się? Może coś z tego będzie? Nie zrobiłem tego, powstrzymałem się. Dałem ochłonąć emocjom. Ochłonąłem, przemyślałem sobie to jeszcze raz. Rozkminiłem to na spokojnie. Wydaje mi się, że dobrze zrobiłem, bo gdy bym to zrobił to co chaciałem, podjarany, pod silnym wpływem emocji, myśląc czubkiem kutasa, wiem że wyszedł bym na idiote.

dzięki

Odpowiedzi

Portret użytkownika Informatyk

Robisz takie orty że ja nie

Robisz takie orty że ja nie wiem jak Ty maturę z Polaka zdałeś ...

Najlepsze co możesz teraz zrobić to wymazać ją jako swój najważniejszy cel. Poszukaj sobie innej dziewczyny zacznij się z nią umawiać. Osiągniesz dwie rzeczy: spadnie Ci ciśnienie z tamtą, oraz wzbudzisz w niej zazdrość. A tak na marginesie to takie kobiety jak ta wkurwiają mnie tylko i ja nie pakowałbym się w znajomość z laską która stale dąży do obniżenia mojej osoby.

Portret użytkownika agm88

i dobrze, bo dla niej mogła

i dobrze, bo dla niej mogła być to tylko zabawa Smile

Borodino. Zrobiłeś jej ten

Borodino. Zrobiłeś jej ten masaż stóp? Jak dla mnie to mocne IOI było z jej strony. Z doświadczenia wiem, że laski niechętnie oddają swoje stopy w czyjeś ręce. Są dla nich bardzo intymną częścią ciała. Owszem. To ona czerpie podstawową przyjemność, ale z kobietami już tak jest. Warto grać coś za coś, ale jakbyś już nie miał przebicia to po pierwsze byś chociaż porozkoszował się jej stopami, a po drugie jak byś dobrze ten masaż zrobił, to by bardziej potem chciała i wtedy mógłbyś fajnie rozgrywać mając lepsze karty.

Z tym trzeźwym myśleniem nie przesadzaj. Musi być trochę miejsca na instynktowne uwodzenie i jaskiniowca kiedy już ją pieścisz konkretnie, a ona nie stawia oporów. A jak się pojawia opór, yo tutaj już wiele razy pisali co i jak:)

Portret użytkownika Borodino

sorry za orty. Jest to

sorry za orty. Jest to problem z którym mierzę się od podstawówki ;P

Jeśli chodzi o jej stopy, to prosi o ich masaż wtedy kiedy są brudne jak święta ziemia,co za przyjemność z masowania syfiastych stóp? poza tym złożyła taką propozycje mojemu kumplowi równierz. Wydaje mi się że szukała poprostu naiwniaka.

E tam, są inne ;>

Portret użytkownika Chaninng

Moim zdaniem bawiłas sie

Moim zdaniem bawiłas sie pozdr badz czujny ;/ Wink