Niby stosowałem się do lekcji ale ta dziewczyna jest tak piękna że, odbiera mi mowę... Musze jej powiedzieć co czuję, ale boje się że zastygnę, co radzicie zrobić żeby, się odważyć, i jak to powiedzieć żeby było jak najfajniej.
Co zrobić jak da kosza ?
Nieźle się na nią napaliłeś. Zacznij działać gdy powróci Ci trzeżwość myślenia.
Geralt dobrze, kmini.
Daj sobie na wstrzymanie z nią
Sam znalazleś problem dlaczego sie zacinasz;p Zacznij szukać w niej innych cech jak wyglad;p Moze znajdziesz taka, która nie będzie Ci odbierała mowy.
Nie mow jej co czujesz! Jeśli mowisz ze przeczytałeś artykuły to w tym momencie zaprzeczasz sam sobie;p Jak to mówia chłopaki:"równie dobrze możesz sobie odciąć fiuta i jej go oddać", bo wyznając, co czujesz dajesz jej kontrole i przewage;p To ona do Ciebie ma świecić oczami, a nie Ty do niej!!!
CZYTANIE I BIEGANIE
Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...
"oddany facet, nie zakochany głupiec"
TY musisz trafić do kosza i zlaiczyć strzał za 3 punkty,innymi słowy zwiększ dystans w stosunku do tego jakie emocje kierują Tobą gdy ją widzisz,myślisz i tak dalej,bo inaczej dostaniesz kosza,ochłoń,znajdź inny obiekt?
I'm just regural every day motherfucka...
mialem podobny problem:) wyobraz sobie murzyna z dwoma tabletkami, 2 tunele, skrzyzowanie, cokolwiek. Jesli pojdziesz w jedna, bedziesz dalej taka ciota jaka byles. Jesli pojdziesz w druga bedziesz dazyl do swojego wymazonego idealu, bedziesz stawal sie kims, kim zechcesz ( nikt nie powiedzial ze Ci sie uda), wybor nalezy do Ciebie.
A ta laske zostaw w spokoju, z wlasnego doswiadczenia wiem ze takie akcje nie maja szans. Czemu? Bo za bardzo sie starasz.
Po pierwsze masz nie mówić jej co do niej czujesz!
Po drugie Nie myśl o tym ze jest piękna i ze ci się podoba tylko działaj...rób ruchy i pokazuj jej ze nie jesteś kumplem liczą się czyny nie słowa...Co robić?Kino,pocałować ja albo dążyć do tego,stosować Zasadę jeden krok w przód dwa kroki w tył,grac na jej uczuciach i siedzieć jej w głowie,spotykać się z innymi laskami żeby wiedziała ze ma konkurencje rzadko się umawiać i (to o czym większość zapomina)NIE PISAĆ!A powinno być dobrze...
Po trzecie jak się przełamać?To siedzi w twojej psychice i z tym musisz walczyć sam i musisz to sam pokonać najlepiej nie myśl nad tym co chcesz albo co masz zrobić i co będzie tylko to zrób a reszta się wyjaśni i już będzie po ptakach,będziesz musiał działać bo na baniu się i myśleniu się skończy i nic nie zrobisz...jak to złamać?Musisz ćwiczyć ćwiczy ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć spotykać się z innymi laskami zagadywać gadać podrywać a będzie lepiej,i się przełamiesz...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Miałem podobną sytuację, zajebiście uczucie, gdy zdecydwowałem się przełamać, wszystkie wymówki czemu by do niej nie podejść nagle przestały isnieć. Najważniejsze, żeby podejść na luzie, nie tworząc wcześniej wyimaginowanych historii związanych z podejściem, bo przez to zaczynasz się nakręcać i w pewnym momencie jesteś strzępkiem nerwów, a ona to na pewno wyczuje.
Pietrek przesadasz ona napewno ma jakieś wady jeśli je w niej znajdziesz to pewnie będzie ci łatwiej podejść
„ ŻYJ WOLNY, SILNY, SZCZĘŚLIWY.”
„Amor Vitae nostra lex”