Serwus, Mam problem z dziewczyną z którą jestem już prawie 4 miesiące. Zachowuje się ona tak jakby chciala mieć mnie tylko na wyłączność, żebym za nią latał itp... nie mieszkamy w jednej miejscowości tylko ok 7 km od siebie. Jak się widzimy to jest dobrze, ale jak np rozmawiamy na gg to ona zachowuje się tak jakby chciała żebym po prostu za nią latał, np jeżeli chodzi o to kiedy sie zobaczymy itd Oczywiście ST którymi mnie bombarduje dość często staram się odbijać, ale ona ciągle chce abym za nią latał... Najlepszy przykład takiego ST to w pewnej chwili wali focha na mnie ( o byle co, naprawdę pierdoła) a za pare godzin dostaję SMS o tym jak bardzo mnie kocha, itd. jak z tego wybrnąć? Powiedzieć jej jakoś o tym? Tylko jak? No i najgorsze jest to że jak jej mówie że nie mam czasu to zaczynają sie setki pytań, ja natomiast jej nie pytam o nic - mówi że nie ma czasu to nie i to wszystko. Próbuje też wywołać we mnie zazdrość, np że jedzie z koleżankami tego i następnego dnia do mojej miejscowości, ale o naszym spotkaniu nic nie wspomni itp. Jak takie ST odbijać? Staram się jak mogę i po części wychodzi.
Tylko nie mówcie mi : "czytaj lewą strone", bo ja znam ją na pamięć ale teoria a praktyka to nie to samo.
Czytaj lewą strone:)
ona chce zebyś za nia latał.. każda kobieta tego chce:)
nie lataj za nią,a napewno nie mow jej ze to cię pierze
możesz jej powedzieć ze zaczyna Cie denerwowac , irytować jej zachowanie- powiedz jej co CI sie nie podoba, i jeśli od ooczatku związku taka nie była to poeiwdz jej ze bedziesz musiał odejsc jesli dalej bedzie sie tak zachowywać... Jeśli mowi Ci ze jedzie z kolezankami gdzieś to ty powiedz żeże jedziesz..wymysl coś fajnego.. z kumplem i jego dwona nowymi poznanymi kolezankami :)zeby nie było ze jej wkrecasz z Ty nagle poznałes jakies laski:)
Cenna rada : Nie naciskaj !
Powiedzieć jej o tym, że robi Ci ST jest bez sensu. Kobiety mają to we krwi. Trzeba je zawsze umiejętnie omijać. Przyznanie się do tego, że ma się o tym jakąś wiedzę jest również błędne. Laska będzie bardziej czujna wobec Ciebie. Może uznać, że w coś z nią pogrywasz i nie jesteś sobą.
Myślę, że za jakiś czas- jak upewni się o Twojej wartości i pewności siebie ograniczy takie zachowanie. Co do realizacji proponowałbym w dalszym ciągu je odbijać, stosować techniki typu P&P (push and pull) + do tego jak wali focha to ją chłódź. Powiedz że nie odpowiada Ci takie zachowanie i będziesz z pogadasz z nią jak jej przejdzie

Ustal zasady obowiązujące w związku. Pomyśl nad tym jakie masz oczekiwania (czy to ma być związek powiedzmy otwarty, czy chodzi o bzykanie tylko, czy się angażujesz). Możesz też jej robić ST przecież to działa w obie strony. Dobrym pomysłem byłoby powiedzenie coś w stylu "Główną zasadą w związku jest dla mnie zaufanie. Nie traktuj mnie jak swojej własności i nie łam proszę tej zasady". Coś takiego może trochę ją ogarnie
Roberto18 - w sumie to możesz mieć ogromną rację, bo jej dwie przyjaciółki z którymi utrzymuje kontakt wspominały że ona to wszystko bardzo przeżywa... Ona nawet raz sama mówiła że jej sie wydaje że ja mam ją gdzieś, a co do tych wyjazdów to często gdy mówie że jadę np z kolegami gdzieś tam powiedzmy na ryby, to ona pyta czy nie mógłbym do niej przyjechać itp.
Tak, traktuje ją serio i zależy mi ale chyba tego nie okazuje, a przynajmniej w zadowalający sposób. Czy to jest tak samo jak przy poznawaniu się, że moje 30% a jej 70% czy może bardziej to wyrównać? Bo mi się zdaje że ona jest lekko zawiedzona tym, że ja zbytnio się nie narzucam jej (a troche powinienem). Najlepsze jest to że jak sie widzimy jest ok, nawet jak się pokłócimy to za moment wszystko wraca do normy ale te jej ST pozostają i jak z tym sobie radzić ?
heh to w sumie wszystko jest na miejscu:)jak radzic z ST? tak jak kazdy z tej strony:)
Cenna rada : Nie naciskaj !
A jeszcze co do tej zazdrości
to kiedyś się pokłóciliśmy o to... że napisałem do jej siostry "co tam słychać?" ... Już po jej głosie wnioskowałem o to że sie załamała, bo naprawde smutna była, więc zapytałem dlaczego mi nie ufa, przecież sama mnie z siostrą i koleżankami poznała, wiec dlaczego nie moge zapytać co tam słychać i wymienić pare słów? Podobno jak zapytała siostry "z kim tak piszesz?" a ona odpowiedziałaże ze mną to miała łzy w oczach... Wszystko przez jej byłego który gdy z nią był (bardzo krótko zresztą) zaczął do jej siostry sie przystawiać no i ona może mieć uraz do tego, ale przecież mówiłem że nie wykręce jej żadnego numeru i żeby zaufała mi.
I w tym problem, że zbytnio jej nigdzie nie zabieram, jeszcze nic ode mnie nie dostała (jedynie breloczek który sobie sama zabrała, a potem powiedziała że go ma pod poduszką). Ale jestem dla niej miły i szanuje jej uczucia, sam też mówie jej często miłe rzeczy i wtedy widać że zadowolona jest.
jak bedziesz miły i bedziesz tylko szanował jej uczucia to spierdolisz zwiazek:) mowisz ze jej nigdzie nie zabierasz- staniesz sie dla niej nudny , zrób z nia coś zajebistegoże bedzie w 7 niebie a potem na pare dni bądz chłodny
iu jej kolej eby wymyslijła coś fajnego
Cenna rada : Nie naciskaj !
A jak np zareagować na takie coś: Wczoraj mówiła że jutro do mnie przyjedzie, ale nic z tego nie wyszło (napisała mi o tym) to nie dopytywałem się o szczegóły, pytała kiedy w takim razie ma przyjechać znowu, powiedziałem że dzisiaj mam czas. Tak więc ok 11 wysłałem sms "i co przyjedziesz?" ale odpowiedzi nie dostałem, coprawda wiem że ona nie ma nic na koncie teraz (heh) ale jak były takie sytuacje to odpisywała od koleżanek itp, a może zwyczajnie telefonu nie miała przy sobie? hmm ale tak gdybać to można. Postanowiłem że nie będę o nic pytał więcej, włączam mały chłodnik, dzień sie nie skończył, może jeszcze sie odezwie, a jeśli nie to jak zareagować na to że olała to co napisałem? To właśnie może byc jej ST - ona pewnie chce abym wysłał kolejnego sms albo zadzwonił najlepiej.
Co do spacerów to my głównie spacerujemy
Ostatnio pare razy to ja u niej byłem, sama mówiła że teraz jej kolej więc OK. Dzwonić nie mam co, bo ma głośnik w telefonie zepsuty (haha..). Czekam aż ona sie odezwie, np na gg albo zadzwoni od koleżanki lub siostry - wtedy zapytam czemu nie dała znać czy dzisiaj będzie czy nie, a mi zależało żeby sie spotkać a następne 2 dni nie mam czasu. Dobry plan? Czy po prostu zapytać wprost kiedy przyjedzie ale na 100% a nie "może jutro"?
A dlaczego nie pytać czemu przyjedzie, skoro sama mówiła że być może tak więc chciałbym sie upewnić czy na pewno czy szukać innego zajęcia na ten dzień. Jak to się powinno rozgrywać z głową?
Już kapuje, wiem co mi chcesz powiedzieć, z tym że jak sie za kimś TĘSKNI to w pewnym momencie chce sie zrobić wszystko aby ta osobe zobaczyć ale jak widać musze sie hamować. To już mniej więcej wiem co i jak robić w tej sprawie. Tak coś czułem że jak sie zapytam to mi ktoś pomoże, wielkie dzięki!
hmmm no ok a co jak ona sama zaczyna rozmowy na gg lub sms? wtedy nieodpisywać czy jak?
Jakoś to będzie. A jak jej dać do zrozumienia że jest dla mnie ważna ale żebym nie wyszedł na latającego za nią?
zrób człowieku co Ci Roberto18 mówi a nie z posta na post masz jakies nowe problemy i pytania... zrób to co Ci kolega napisał a potem sie odezwij !!!
Cenna rada : Nie naciskaj !