W ostatni weekend miałem wyjazd służbowy na targi, na którym nastąpił pewien przełom. Oprócz mnie pojechał jeszcze mój kumpel z redakcji, organizatorka (starsza koleżanka z marketingu - UG) oraz dwie hostessy. Obie w wieku 21 lat. Jedna z nich już z nami jeździ odkąd pracuję, czyli lekko ponad dwa lata i mnie nie pociąga (nazwijmy ją Wera). Druga z kolei to nowy nabytek mojej firmy (nazwijmy ją nowa). Poznałem ją dopiero na tym wyjeździe. Dość kameralna ekipa. Z reguły więcej hostess jedzie. W piątek rano wyjechaliśmy z firmy i po drodze zgarnęliśmy hostessy, które czekały w umówionym miejscu.
Kumpel z przodu prowadził, a obok organizatorka. Ja z tyłu plus dwa wolne miejsca. Kumpel proponuje, żebym usiadł w środku między laskami. Może i nie głupie, ale miałem inny plan. Zatrzymujemy się w umówionym miejscu. Stoją. Wysiadam, przywitałem się z Werą i potem z nową przyciągając ją lekko do siebie i patrząc głęboko w oczy. Mówię do Wery ustalając porządek "Ty siedzisz w środku. Ciebie znam, a po niej nie wiem czego się można spodziewać" Jest to dział zaawansowanych, więc ustalmy, że domyślacie się kiedy kwestia jest pół żartem, pół serio, więc nie będę tego zaznaczał. W czasie podróży postanowiłem nie interesować się koleżanką. Trochę pogadałem z Werą, z kumplem, a potem udawałem, że śpię. Na wstępie było jednak widać, że nowa jest dość zdystansowana i gra niedostępną. Jak to na takim wyjeździe dobry nastrój mi dopisuje. Dodam jeszcze, że kumpel (czysto dla jaj, ma żonę i dzieci) ją bajerował trochę w czasie jazdy i w początkowej fazie gdy zajechaliśmy po rozstawieniu się na kwaterę. Nie siedzi w temacie PUA, ale jest dość ogarnięty. Z resztą był już bohaterem w innych moich tutejszych wpisach z wyjazdów targowych. Laska mi się oczywiście spodobała. Dość oryginalna, ale bardzo ładna twarz, fajne ciałko. Jedyne na minus to zbyt duża i płaska dupa. Za całokształt dałbym HB7-8.
Co do układu wynajętych pokoi to jedną dwójkę zajmowałem ja z kumplem i jedną trójkę hostessy plus organizatorka. Pokoje na parterze z tarasami. Podczas gdy wszyscy siedzieliśmy w pokoju damskim kumpel w pewnym momencie zdecydowanym męskim ruchem wziął za rękę i zaciągnął nową do naszego pokoju. Tu mi zaimponował. Pokazywał jej tam na lapku zdjęcia swoich dzieciaków. Ja w tym czasie rozgadałem się w pozostałym towarzystwie damskim nie pokazując ani cienia zainteresowania czy zazdrości zaistniałą sytuacją. Nawet jak wrócili za kilkanaście minut to ja nie zauważając tego dalej opowiadałem i byłem w centrum zainteresowania rozmowy. Do tego ja pod ich nieobecność rozwaliłem się na półleżąco na wyrku tej nowej, a ta położyła się obok mnie i mówi widząc jakbym chciał wstać "Leż sobie spokojnie". Kumpel czymś tam się później zajął w naszym pokoju, Wera z organizatorką zostały w pokoju, a nowa wyszła na taras zapalić. Chwilę później wychodzę z pokoju na teras i mówię "Już Ci łózko zwolniłem". Teraz ja wkroczyłem do akcji. Do tej pory prawie w ogóle słowa z nią nie zamieniłem i nie dostawałem żadnych miękkich piłek (albo ślepy byłem).
Usiadłem wygodnie koło niej na oddzielnym krześle. Już nawet nie pamiętam samego początku ani większości rozmowy, a wyglądało to moim zdaniem super zarówno werbalnie jak i niewerbalnie. Czułem to. Cały czas budowałem swoją pozycję jako nagrody. Jej zainteresowanie nagle wzrosło gdy powiedziałem (myślę, że jeszcze pierwsza minuta rozmowy to była) "Czytam w Tobie jak w otwartej księdze". I posypało się z jej strony "Co jeszcze powiesz?" "No mów" Powiedziałem m.in. że z zewnątrz wygląda spokojnie, ale siedzi w niej mały demon. Po czym nastąpiła chyba jedyna typowa rutyna, jaką przy niej zastosowałem. Zrobiłem jej sześcian. I tu chcę Wam powiedzieć (zwłaszcza przeciwnikom rutyn), że ja sześcianu nie traktuję jedynie już jako rutyny, ale jako możliwość pozyskania ciekawych informacji przydatnych mi do dostosowania się w pewnym sensie z moją grą do typu laski. I nawet gdyby mi laska gdzieś kiedyś powiedziała, że ona to już zna i jej inni robili, to ja mam argument, że ja to robię, bo lubię, bo daję mi wiele interesujących informacji w krótkim czasie. Jak widać spokojnie można z tego wybrnąć będąc przy tym szczerym. Jak laska mówi, że widzi CZERWONY sześcian, a koń nie jest uwiązany i nie ma siodła, to ja już mam informację, że ta kobieta to wulkan seksualny o luźnym liberalnym podejściu do relacji damsko-męskich i mogę sobie pozwolić szybciej na ostrzejszą grę:)
Często sygnalizowałem, że coś wiem, mam intuicję, ale innym razem jej to powiem. Trochę otwartych pętli poszło. Stosowałem też trochę NLS, ale nie wykute regułki tylko spontanicznie. Jak zna się dobrze strukturę to można tworzyć na żywo różne projekcje seksualne i instalować w jej głowie. Budując swój DHV mówiłem jej m.in., że zrobiłem niedawno kurs masażu stóp i jakie świetne doznania on daje, o podwójnym masażu indukcyjnym. Pytałem, gdzie można kupić fajne olejki do masażu. Pytałem ją czy ma jakieś wady i jakie. W odwecie powiedziałem jej w charakterystyczny sposób "Wiesz co. Ja też mam wady. Naprawdę. A największą z nich jest nie docenianie własnych zalet". Rozwaliłem ją na łopatki. Miękkie piłki się zaczęły sypać jak z worka. Pytała o dziewczynę. Udało jej się tylko wyciągnąć, że nie byłem nigdy w stałym związku, na co ona "Czemu?", a ja "Po prostu żadna kobieta na razie nie spełniła moich wymagań". Sama z siebie powiedziała "A ja teraz jestem wolna od 8 miesięcy". Niewerbalnych IOI było znacznie więcej. Trochę za daleko od niej siedziałem i kina wręcz nie było w ogóle. Spokojnie rozgrywałem bez presji, bo wiedziałem, że mamy jeszcze jeden wieczór. Pozostawiłem sporo otwartych pętli. Po 20 minutach rozmowy zobaczyłem u niej kolczyki w powiekach. Podszedłem i pytając o ich historię zacząłem się nimi bawić. Ona uśmiechnięta. Często łapaliśmy długi EC. Skubana mocna była, ale przegrywała;) Dziś po chłodnej analizie wiem, że już wtedy była prawie moja, że śmiało mogłem ją pocałować. Muszę popracować nad szybkim wykorzystywaniem zielonych świateł. Niekomfortowa była jeszcze sytuacja, że to było dość na widoku organizatorki i jak coś to bym miał przesrane u prezesa, że znowu romanse jakieś w czasie służbowym kombinuję. Tego wieczora i tak już świetnie zagrałem, a na deser kiedy ona jeszcze chciała pogadać wstałem, znowu ją pogładziłem po kolczykach patrząc namiętnie głęboko w oczy i po chwili informując "Dobra. Ja już muszę lecieć. Dobranoc". Zostawiłem ją taką podgrzaną.
Następnego dnia w czasie targów czerpałem przyjemność z tego co najbardziej lubię na tych targach, czyli maszyn rolniczych. Do tego prowadziłem konkurs sprawnościowy jazdy ciągniczkiem na makiecie. Tu mi też wskoczył duży DHV, bo ona stojąc jako hostessa i oferując nasze czasopisma miała dużo mniejsze zainteresowanie niż ja. Na moim "stoisku" tłumy mnie oblegały. Do tego doskonaliłem swoje umiejętności konwersacyjne z nieznajomymi. Nie zapomnę jednej niezłej laski, która stanęła obok mnie, a ja jej tłumaczyłem jak obsługiwać pilot. Specjalnie tak stawała, że moja ręka leżała na jej biuście, a jej ręka niby przypadkiem ocierała moją rękę. Poczułem gorąco, ale kontrolowałem sytuację mimo że mi mały stanął jak kamień:)Wiele było sytuacji, które budowało moje DHV w trakcie trwania targów i wiele ciekawych akcji już niestety nie pamiętam za dobrze. Pod koniec targów jak już zwijaliśmy się powoli na kwaterę to nowa niby w powietrze "Ale bym chciała, żeby mnie ktoś wymasował". No to chwyciła ryba haczyk:) Ja do niej "A zasłużyłaś?" Ona zalotnie "Mam nadzieję".
Na kwaterze najpierw kumpel odwiedził pokój damski, a ja w tym czasie brałem prysznic. Później kumpel poszedł pod prysznic i już został w naszym pokoju, a ja poszedłem do pokoju damskiego. Tam wszystkie laski już pod kołdrą w łóżkach oglądają film, a dopiero 21-sza. Tak się złożyło fajnie, że organizatorka przysnęła, a Wera poszła pod prysznic. Usiadłem na fotelu kładąc wygodnie swoje nogi na brzegu łóżka nowej. Rozmawiamy sobie i w pewnym momencie wsuwając swoje nogi pod kołdrę mówię "Ogrzeję sobie stopy o Twoje nogi" ZERO OPORU. Nawet była zadowolona i opatuliła swoimi stopami moje mówiąc, że faktycznie zimne. Oj stanął mi mały:) Pytała i sprawdzała czy mam łaskotki. Miałem ochotę podotykać rękami jej stóp i wpadłem na pomysł, żeby poszło bez oporu. W pewnym momencie rozmowy mówię "Nogi już sobie ogrzałem. Teraz ręcę sobie ogrzeję" i hop w nogi do łózka:) ZERO OPORU. Zacząłem bawić się jej stopami. Wróciła już Wera spod prysznica i mówi "Położył się w nogach jak piesek", na co ja "Ja Ci zaraz dam pieska". Już nie pamiętam jak to rozegrałem, ale kilka minut później przeniosłem się pod kołdrę obok niej i niby oglądamy film. Czułem, że napięcie między nami rośnie i to nie będzie zwykły wieczór.
Po pół godziny wspólnego leżenia mówię do niej "Chodź. Przejdziemy się nad wodę. Tam ktoś imprezę robi słyszałem". Pomyślałem, żeby jakoś ją wyizolować i tam zadziałać. Zgodziła się bez wahania. Poszliśmy w kierunku muzyki. Dochodzimy do końca ścieżki leśnej, a ona "Gdzie jest ta woda?". Ja do niej "Tak naprawdę to nie wyciągnąłem Cię nad wodę, bo tu nie ma żadnej wody". Jej zainteresowanie sytuacją sięgnęło zenitu, na co ja "Tak naprawdę chciałem... się z Tobą przewietrzyć". Jak wracaliśmy to rozmawiając m.in. o imprezach, najfajniejszych randkach zapadały "niezręczne" cisze, które kończyły się często jej lekkim wybuchem śmiechu. To samo z resztą pojawiało się wcześniej jak leżeliśmy razem w łóżku i "oglądaliśmy" film co ja komentowałem "Przecież to nie jest komedia. Z czego się śmiejesz". Tak naprawdę już dobrze wiedziałem co to za ataki. W ten sposób kobieta próbuje rozładować trochę napięcie, podniecenie seksualne. Pierwszy raz tak namacalnie tego doświadczyłem. A propos rozmowy o randkach zapytałem ją "Jaka była Twoja najfajniesza randka?... W jakim miejscu? No nie wiem np. w windzie, na dachu budynku, na parkingu?" Ona od razu wiadomo sobie z seksem skojarzyła, na co ja ściemniam "Nie chodzi mnie o seks. Pytam ogólnie o randkę".
Wróciliśmy powoli do pokoju, gdzie i Wera i organizatorka już spały. Położyliśmy się dalej pod pretekstem oglądania filmu. Leżeliśmy bardzo blisko siebie. Mówię do niej twierdząco "Możesz mi pomasować ucho. Lubię to". Sama wiedziała co ma robić:) Trzymałem już rękę na jej udzie po wewnętrznej stronie. ZERO OPORU. Dodam jednak, że była lekko przeziębiona, było jej zimno i leżała pod kołdrą w spodniach i bluzie. Gołe miała tylko stopy o czym już wiecie. Potem się do niej odwróciłem przodem, głęboki EC i BUM. Zaczęliśmy się całować. Ja wykonałem tzw. 90% w kierunku jej ust, a ona przyssała się niesamowicie obejmując mnie za szyję. Trwało to z 5 minut. Ja zacząłem dodatkowo masować ją po brzuchu. Bez problemu wsunąłem rękę pod bluzkę i stanik. ZERO OPORU. Zacząłem pieścić jej piersi. Miała takie w sam raz - dość duże i bardzo jędrne. Cudowne piersi:) To moje trzecie piersi, które pieściłem. Co jak co, ale do piersi mam szczęście. Wszystkie laski miały wspaniałe cycki. Wracając do tematu próbowałem jakoś oswobodzić jej piersi. Walka z rozpinaniem stanika wytrąciła mnie trochę z tego cudownego stanu zapomnienia i rozkoszy. Odkąd zaczęliśmy się całować nie było żadnej strategii, czysty jaskiniowiec, zero analizowania, zero stresu, oddanie się przyjemności - to było piękne.
Wziąłem jej rękę pod kołdrę i położyłem sobie na wyjętego przed chwilą penisa. Dwie sekundy trzymała imitując jakby handjoba, po czym odsunęła kładąc ją na moim brzuchu i go namiętnie masując. Cały czas się liżemy. Robię drugą próbę z ręką na penisa. Tym razem szybciej zabiera i mówi chichym głosem "Przestań", na co ja "Masz rację. Nie powinniśmy tego robić. To zbyt przyjemne". Kutas się ładnie prężył. Nie to co ze współlokatorką;) Trzeciej próby już nie zrobiłem, ale zszedłem po niej na dół i zacząłem lizać jej brzuch i piersi. ZERO OPORU. Potem wracam do całowania się i zaczynam wsuwać swoją rękę w jej majtki. POJAWIA SIĘ OPÓR. Zabiera moją rękę. Dodam, że w czasie całowania się słyszałem, że leżąca pół metra dalej obok na łózku Wera się obudziła i miałem wrażenie, że na nas patrzy. Pomyślałem sobie tylko "A pierdolę to" i robię swoje:)
Po ok. 15 minutach wspólnego całowania się i pieszczot ja odpuściłem, a ona zasnęła na boku leżąc na mojej ręce. Moja druga ręka leżała na jej piersiach. Pomyślałem sobie dwie rzeczy w związku z tym. Po pierwsze "Długi namiętny pocałunek rozładował napięcie", a druga myśl "Kurde. znamy się tak krótko, a ona swobodnie zasypia sobie leżąc obok mnie w swoim łózku. Co za zaufanie ma do mnie". Jakoś spadł mi już też ten fajny stan seksualny, stan luzu. Nagle patrzę i widzę jakieś światełko na ścianie (pomijając, że telewizor cały czas grał). Podnoszę się lekko i widzę, że organizatorka pisze smsy. Myślę sobie "No pięknie. Trzeba się teraz jakoś niepozornie wydostać". Na złość nie mogłem znaleźć spodni;) Mówię na ucho do nowej "Jolka obudziła się. Chodź mnie jakoś wyprowdzisz i zamkniesz za mną drzwi". Ta zaczęła się ze mną znowu całować. W końcu widzę, że organizatorka przestała pisać i połozyła się spać. Wykorzystałem moment i prześlizgnąłem się jakoś do swojego pokoju. Co było następnego dnia? O tym później:)
I tak byłem ogromnie zadowolony z tego co osiągnałem. Pierwszy raz zaciągnąłem hostessę do łóżka. Pierwszy raz na takim wyjeżdzie się całowałem. To jest mój zasłużony sukces. Ona i tak miała małe opory. Przecież mogła czuć się niekomfortowo, że nie jesteśmy jednak sami w tym pokoju, że przed inną hostessą wyjdzie na łatwą, że zobaczy to wszystko organizatorka, która do tego jest jej kuzynką (jakąś dalszą ciotką). Trochę hardkoru jednak w tym było.
pozdro, Przemo
Odpowiedzi
ze tak powiem: a nie mowilem
śr., 2011-05-25 09:14 — skautze tak powiem:
a nie mowilem !!!!!!!!!
okej- znajac Twoje profesjonalne podejscie pewnie oczekujesz jakis informacji zwrotnych.
dopisales niedawno ten ostatni akapit ? to wez go zmaz prosze, co to za usprawiednliwianie ? co to za tlumaczenie sie przed soba ? przed nami nie musisz sie tlumaczyc, my widzimy i doceniamy Twoj postep, a Ty zachowales sie (w ostatnim akapicie) jakbys bal sie naszej oceny, bal sie tego jak Cie odbierzemy. a powinienes to olac cieplym moczem, jak olalem to ja w moim wpisie w advanced - przed dodaniem wpisu widzialem, ze moge zostac odebrany jako kozak maslak z domu pieczarka ktory jezdzi sobie po Pl i cwaniaczy... ale mnie to pierdoli bo tak najzeyczajniej nie jest, a to jak sobie ktos o mnie pomysli to tylko i wylacznie jego sprawa. ja go nie wiadomo ile razy przekonywac do siebie nie bede / i Ty robic tego tez nie powinienes. bo my juz sie co do Ciebie przekonalismy. a ten wpis (bez ostatniego akapitu) tylko to potwierdzil.
rozegrales to zajebiscie i to bylo maks co mogles z tego wyciagnac. bardzo mozliwy bylby inny scenariusz gdybyscie lezeli sami w Twoim pokoju, ale po co Ci to teraz... ona nowa w pracy, nie zna Cie dobrze, boi sie, ze sie szybko rozniesie - a tak to Ty masz powiedziec jej, ze to zastaje miedzy nami (jezeli jeszcze tego nie powiedziales) - to bedzie taki nasz maly sekret. budujesz teraz z nia Wasz maly wlasny swiat i przeramowujesz ja na ff lub dobra kolezanke (bo ona ma inne fajne kolezanki). pokaz jej, ze jestes dyskretny i mozna Ci zaufac, bo ona tego teraz najbardziej potrzebuje. zreszta sam wiesz co robic.
najbardziej podobalo mi sie to, ze miales swoj rozum pod kontrola (byles panem w sytuacjach e ktorych sie znajdowales), ale Twoj maly sie nie sluchal hehehehe. pol wyjazdu z namioten musiales chodzic / z tego wynika
jest zajebiscie, a bedzie jeszcze lepiej.
jestem pod wrażeniem
śr., 2011-05-25 07:03 — saveriusjestem pod wrażeniem
Szacunek chłopie!
śr., 2011-05-25 07:54 — GDPSzacunek chłopie!
tia, tiaaaa....
śr., 2011-05-25 08:54 — Guesttia, tiaaaa....
Podobało mi się. Aż mi
śr., 2011-05-25 10:51 — rafciuuuPodobało mi się. Aż mi stanął;)
Myślę, że gdyby nie pokój dzielony z dwoma pozostałymi niewiastami to by doszło do czegoś więcej.
chwytaj dzień;)..a Ty go
śr., 2011-05-25 10:57 — Ronlouischwytaj dzień;)..a Ty go Przemo zlapales podwojnie:)
Wzorowa akcja, fabuła
pt., 2011-05-27 08:35 — HektorWzorowa akcja, fabuła wciągająca jak Jumanji;D Przemo jak mogę Ci coś doradzić to to zrobię odnośnie przejścia dalej w seksie. Ja każe się dziewczynie odwrócić i położyć na brzuchu, potem zaczynam ją całować z języczkiem od dołu kręgosłupa do góry aż do głowy gdzie zaczynają się włosy- tam jest bardzo wrażliwa okolica, w między czasie zaczynając od dołu do góry zbaczasz z kursu i całujesz ją na boku brzucha i klatki piersiowej i tu i tam i z boku brzucha jeździsz języczkiem bo na to też dobrze reagują. Następnie wysuwawasz na maksa swój wielki, mokry i ciepły języczek i już mocniej jedziesz od dołu pleców aż po włosy bez przerwy. Potem łapiesz ją jedną ręką za włosy z tyłu jak brutal zabierając je z karku i ramion żeby Ci nie przeszkadzały, lekko się na niej kładziesz bo ona to uwielbiają i całujesz ją i przygryzasz po karku, ramionach tu pod włosami i języczkiem jeździsz, przechodzisz do lizania, ssania i przygryzania uszka, one często się wiją jak węże w tedy i fajnie jest jak np. lewą ręką trzymasz ja za włosy a prawą włożysz pod nią z złapiesz jej pierś i sobie pomacasz.
Potem mówisz, że zrobisz jej masaż który zabierze ja w krainą przyjemności o której marzy i będzie to nieprzyzwoicie przyjemne, szalone z lekką nutką dekadencji. No i lecisz całując jej nogi, gryząc ścięgno Achillesa (a że ja Hektor jestem to Achillesa gryzę czasem;P), pod kolanami, wewnętrzna część ud pachwina no i minetka- i jak już tu będziesz to nie mam mocy żeby powiedział nie ponieważ jest zniewolona przez przyjemność, która rychło zamgli jej oczęta a ciało przeszyje dreszczem uniesień:D
Jeszcze raz Przemo brawo za super akcje i dobry opis widać, że masz konkretne podejście, nomenklaturę PUA, nic tylko tak dalej:D
Gorzej jak ma
pt., 2011-05-27 09:19 — rafciuuuGorzej jak ma łaskotki;)
Hektor, Ty uważaj na tego Achillesa... Pamiętaj co się stało pod Troją...
Ja zaczynam często od zwykłego masażu rękoma, później włączam delikatne pocałunki, i te bardziej namiętne -mniej więcej wg wzoru podanego przez Hektora.
Jak leżę na niej od tyłu całuję jej kark, szyję, uszy, boki brzucha i klatki.
Propozycja masażu jest szybkim przejściem do sytuacji 'ona nie ma koszulki'. A u Przema kobitka leżała w ciuchach.
Tak Rafciuuu masaż to dobry
pt., 2011-05-27 10:20 — HektorTak Rafciuuu masaż to dobry sposób przejścia do nagości;D Ja wczoraj zacząłem od obiadu, przez zdjęcia z dzieciństwa do striptizu, masażu i tak dalej:D i takie coś się sprawdza:D
Dzięki chłopaki za pochlebne
wt., 2011-05-31 07:49 — PrzemoDzięki chłopaki za pochlebne komentarze. Aczkolwiek wbrew podejrzeniom skauta liczyłem też na ocenę tego co spaprałem. Nie miałem pomysłu na zdjęcie spodni, a ze względu na towarzystwo nie chciałem tego robić jakoś widowiskowo i po prostu rozpiąć rozporek i je zsunąć. Po drugie opory byłyby duże - spodni o prześcieradło, kołdrę i jej mokre nogi.
Co do autokrytyki, to mogłem też po jej oporze z wsuwaniem ręki w majtki, pieścić muszelkę przez spodnie. W końcu trzymając rękę po wewnętrznej stronie ud przy samej cipce miałem w pełni zielone światło. Mogłoby ją to rozgrzać nieco.
skaut. Akapit ostatni nie był dopisywany. Przedstawiłem tam swoje odczucia, a nie obawy przed oceną. Takie małe podsumowanie. Faktycznie jak się czyta to można to odebrać jako tłumaczenie się, ale tak nie jest. Gdybym bał się oceny, to nie napisałbym tego tutaj, bo co to niby za akcja na miarę advanced skoro nawet do orala nie doprowadziłem.
A propos ustawienia jej jako FF świetny pomysł. Szkoda, że kwestia dojazdów na przeszkodzie, a ja pociągowo-autobusowy jestem.
Bruno Właściwy. Dzięki za współplażowanie. Zauważyłem, że aż tak bardzo nie odstaję od Twojego poziomu.
Hektor. Fajny przepis. Będę miał na przyszłość na uwadze. Żebym tylko kolejne prawie pół roku nie czekał do takiej okazji.
Tak jak obiecałem ciąg dalszy w skrócie. Obawiałem się, że następnego dnia będzie milczenie między nami, a współtowarzyszki dobrze wiedzą co się działo. Jeszcze po powrocie do pokoju zapytałem kumpla jak sądzi, jakie jest prawdopodobieństwo, że reszta wie albo się dowie. Odpowiedział "Człowieku. 130%" Powiedział to z pełnym przekonaniem. Rano na śniadaniu poczułem się znacznie lepiej, jak organizatorka się do mnie normalnie odzywała, a co ciekawe wczorajsza "ofiara" także. Ba, nawet najwięcej uwagi mi poświęcała.
Na targach nie było za bardzo czasu na kontaktowanie się, a ja miałem świetną energię i samopoczucie po zeszłej nocy. Zdarzało się jednak, że zerkała zalotnie. Ja zachowywałem się tak jak gdyby nic wielkiego się nie wydarzyło, choć w środku wiadomo czułem inaczej. Pomyślałem sobie o standardowych facetach, którzy po takim czymś są zmieszani, nadskakują wtedy kobiecie, jakby się zakochali albo przepraszają za to co się stało.
Pogadaliśmy trochę pod koniec targów przyjemnie, nie nawiązując do wczoraj. Powiedziałem, że jak będę szedł do klubu w Bydgoszczy, to razem wyskoczymy. Z zadowoleniem przytaknęła "OK". Wracając kupiliśmy wszyscy sobie hotdogi orlenowskie. Ja wsiadając do wozu zwróciłem się do tej drugiej hostessy "Wera. Potrzymaj na chwilę moją parówkę", po czym jej dałem do ręki. Reakcja targetu "Jakie Ty jej propozycje niemoralne składasz", na co ja "Nie każdy ma kosmate skojarzenia". Okazało się po drodze, że target nie ma gdzie nocować tej nocy, bo jej ostatni pociąg uciekł już do tej jej miejscowości. Kumpel do mnie całkiem serialnie "Przemo. Ty mógłbyś ją przenocować", na co ja "Wiesz co... u mnie nie bardzo. Mam tylko jedno łóżko i w dodatku bardzo wąskie". Target popatrzył się wymownie. Mówiąc szczerze nie chciałem jej tej nocy. Byłem zjebany po wyczerpującym dniu. Trochę się poparzyłem i paliła mnie skóra od słońca. Do tego pokój nie przygotowany. Po prostu nie było mi to na rękę, a nie chciałbym też leżeć w łóżku i nic nie zrobić, bo bym nie zasnął. Gdyby oczywiście w ogóle się na to zgodziła. Jak coś to bym ściemnił, że będę spał na podłodze. Ona wysiadała trochę wcześniej. Kiedy poza wozem się żegnaliśmy, ja ją przytuliłem zwyczajnie, a ona sama z siebie mnie pocałowała.
Bruno, ciekawy jestem jak
sob., 2011-06-04 06:53 — salubBruno, ciekawy jestem jak wyglądasz kolego.
To powymieniajmy się
sob., 2011-06-04 07:40 — rafciuuuTo powymieniajmy się sŁiTa$nYmi FoTeCkAaaMi mua mua
Na fejsbuku sobie profile
sob., 2011-06-04 07:46 — GDPNa fejsbuku sobie profile poprzeglądajmy najlepiej
Ja nie mam fejsbuka:( Ale mam
sob., 2011-06-04 07:58 — rafciuuuJa nie mam fejsbuka:( Ale mam nk jeśli mi się nie usunęło:D
Rafciuuu Ciebie też ciekawy
sob., 2011-06-04 09:18 — salubRafciuuu Ciebie też ciekawy jestem. O ile cos pamiętam z Twojej własnej parapecikowej stron, to była tam jakas morda na profilu....
No jest tam ta moja twarzowa
ndz., 2011-06-05 10:42 — rafciuuuNo jest tam ta moja twarzowa paskuda:D Jak dzieci są niegrzeczne to rodzice mówią "bądź grzeczny bo jak nie to pokażę ci paździarę parapecika"
A i fejsa kiedyś Rafciu
sob., 2011-06-04 09:35 — JacekDrwalA i fejsa kiedyś Rafciu miałeś - pamiętam bo zaszokował mnie Twój kaloryfer i klata
W te wakacje workaoutuję sam całą parą. Już zacząłem sie wkręcać w te wielopoziomowe na brzuch.
btw. to możemy sie fejsami powymieniać
stołeczna ekipą juz się wymienilismy dla łatwiejszego ustawiania sie na imprezki.
abs II - bardzo dobry wybor
sob., 2011-06-04 11:00 — skautabs II - bardzo dobry wybor Jacku.
zbudujesz miesnie, a pozniej wyrzezbisz a6w jak Ci sie bedzie chcialo.
A no miałem fejsa,
ndz., 2011-06-05 10:46 — rafciuuuA no miałem fejsa, miałem:D
Ja teraz robię Pilates. Wyrobiłem sobie niedawno instruktora fitnessu i tam zajarałem się tymi ćwiczeniami:)
rafciuuu - namowiles mnie
ndz., 2011-06-05 12:18 — skautrafciuuu - namowiles mnie !!!
tylko zejde z debetu na koncie, a zapisuje sie na fitness i od razu basen, by nauczyc sie plywac. pilates + tantra wyglada wlasnie jak cos stworzone dla mnie. i tego sie bede jak narazie trzymal.
mozesz mi dac jakies cenniejsze wskazowki lub porady co do metodyki cwiczen na priv ? ostatnio z braku czasu to mnie stac tylko na 8min abs, '100 pompek' i 40 min. aerobow....
Będziesz miał duże pole do
ndz., 2011-06-05 12:57 — rafciuuuBędziesz miał duże pole do popisu bo duuużo niewiast tam przychodzi.
Wiadomość już poszła:)
kij z mordami - ciekawi mnie
sob., 2011-06-04 11:04 — skautkij z mordami - ciekawi mnie bardziej to w jakich teraz jetescie ukladach ?
strzelam:
)
rafciuu - dluggii zwiazek.
save - dalej zalamka po rozstaniu.
przemo - dalej szuka i nie bladzi.
bruno - bedzie singiel cale zycie (shitt zebym nie wykrakal
gen - zona ++++
hektor, salub i gracjan - chlopaki maja smaki na zwiazki, ale jak narazie kandydatek jednak brak.
Ja jestem teraz w toksycznym
sob., 2011-06-04 13:14 — GDPJa jestem teraz w toksycznym związku... z sesją.
Wysysa ze mnie całą energię życiową. Na szczęście takie związki są krótkotrwałe
skaut powiem tak, jaka
sob., 2011-06-04 17:38 — saveriusskaut powiem tak, jaka załamka? Chyba coś Ci się pokręciło. Kiepski z Ciebie strzelec...
Wchodzę na advanced, patrzę
sob., 2011-06-04 19:11 — PrzemoWchodzę na advanced, patrzę 10 nowych komentarzy do mojego arta. Zacieram ręce --> będzie może ciekawy feedback do przeczytania.
skaut. Ale żeś mi towarzystwo załatwił w tych swoich rozważaniach o relacjach.
Do Hektora i Saluba jeszcze mi trochę brakuje. Jakiś tydzień i wezmę ich na zakręcie.
Oj dużo jeszcze błądzę. Trenuję dzień w dzień. Przygotowuję się do PP jak Rocky do walki z Drago.
Myślę, że trafię z formą.
Parę dni temu laska poznana na ulicy powiedziała mi zapatrzona we mnie jak w obrazek, że musiałem mieć dużo kobiet, na co ja, że jestem prawiczkiem. Wyśmiała mnie...
Skaut faktyczni kiepski z
sob., 2011-06-04 19:21 — salubSkaut faktyczni kiepski z Ciebie strzelec..
Myślę, że Skaucik nie
ndz., 2011-06-05 10:38 — rafciuuuMyślę, że Skaucik nie powinien samodzielnie skreślać liczb w lotku;) Bo mój długi związek zaczął się tydzień temu i coś mi się wydaje, że w ciągu tego tygodnia zakończy swoją działalność:P
To teraz moje typy.
Przemo dużo działa na kobiecym terenie. Już przestał się masturbować.
Save śmiga na rowerze i poklepuje panny po pośladkach. Jest królem masturbacji.
Salub związał się i będzie budował coś poważnego. Usilnie stara się o stratę dziewictwa.
(A pamiętam wariacie jak rok temu narzekałeś, że chciałbyś dziewczynę na dłużej:D)
Bruno to marynarz. W wielu portach był, ale raczej nie na dłużej. Fan BDSM i niemieckich filmów porno.
Guest jest w drodze na ślubny kobierzec. Niestety ślub musi odbyć się w Holandii..
Hektor... podejrzewam go o jakąś kobietę na stałe. Pracuje jako striptizer w barze dla homosiów. Dostaje duże napiwki.
GDP -jego kobieta to Sesja. Anatomii uczył się na wielu koleżankach. I kolegach.
Gracjan...coś mi się wydaje, że spotkał ponadprzeciętną niewiastę i jej poświęca sporą ilość czasu. Gdy zauważył jak dużą popularnością wśród mężczyzn cieszy się poradnik w Bravo Girl postanowił założyć stronę z poradami dla napalonych nastolatków.
Ron -sączył nektar z tak wielu kwiatków, że pszczoły mogłyby mu pozazdrościć. Kobiety wykorzystują go seksualnie.
Jacek woli długodystansowe związki niż przelotne przygody, jednak na razie nie poznał odpowiedniej kandydatki. Ma fejsbuka w komórce i tam wyrywa dziewczyny.
Skaut -wieczny łowca. Zna się na laskach jak profesjonalny wędkarz na łowieniu ryb, ale w strzelectwie nie ma farta. Przemyca zoofilskie porno z Londynu do Polski.
Gen ma żonę, córkę i trzy kochanki. Na święta kupuje wszystkim swoim kobietom takie same perfumy żeby jedna drugiej nie wyczuła. Ma 70 lat, emeryturę, łysinę, impotencję, ale potrafi obsługiwać się komputerem.
Rafciu -wkręcił wszystkich, że miał kiedyś w ogóle dziewczynę. Tak naprawdę to sam jest paskudną, samotną kobietą po czterdziestce, ale dzięki czarom Davida Copperfielda dostał się do działu zaawansowanego i został moderatorem:D
Żeby tylko nikt się na mnie nie obraził za moje wygłupy. Oj niedobry ty rafciu ty;)
Ogólnie pierwsze, lub pierwsze dwa zdania po nicku wyrażają moje podejrzenia co do aktualnego układu:) Reszta to z powodu lekkiego kaca:P
Rafciu zgadłeś! Spotykam się
pon., 2011-06-06 07:57 — HektorRafciu zgadłeś! Spotykam się z pewną dziewczyną od niedawna i bardzo nam razem fajnie, striptiz już jej robiłem ale u siebie w pokoju i czasem zdarza mi się poznać inne dziewczyny:D
aaaaaaaaaaaa rafciuuu skąd
ndz., 2011-06-05 10:57 — saveriusaaaaaaaaaaaa rafciuuu skąd wiesz?! siedzisz w mojej głowie!! AAAARGHGHHH wyjdź z mojej głowy!!
Obecnie fap fap 5x dziennie minimum z czego 2x z rana.
hehehheheheheheheh - i tego
ndz., 2011-06-05 12:06 — skauthehehheheheheheheh - i tego wlasnie oczekiwalem !!! podchycenia tematu i luznego podejscia !!!
najlepszy koment jaki czytalem od czasu wpisu bodajze Krzemka na swoim blogu lub rozmowy Ticala z Brave Jim'em. klasa !!!
a jakie prawdziwe hhehehhe.
p.s a z lotkiem tez trafiles.... na 3 kuponach nawet 1 nie bylo
rafciuuu I love you !!! Fakt
ndz., 2011-06-05 12:29 — GDPrafciuuu I love you
!!!
Fakt anatomii uczyłem się na obu płciach
, a z obecną kobietą muszę zerwać bo chce mnie wydymać i zrobić ze mnie pieska, żebym o niej myślał aż do września. Co za suka !
save fap fap 5x dziennie- już wiem jakim cudem schudłeś 9kg w miesiąc
9kg w 6 tygodni
ndz., 2011-06-05 13:07 — saverius9kg w 6 tygodni
To i tak nie lada wyczyn. Też
ndz., 2011-06-05 13:49 — GDPTo i tak nie lada wyczyn. Też biorę się do roboty
ahahaha.
Rafciuuu jestes mistrzem.
ndz., 2011-06-05 17:57 — salubRafciuuu jestes mistrzem. Chce Cie poznać i czuje ze byśmy sie dogadywali.
aaaaaaaaahahahahahhahahahahha
ndz., 2011-06-05 18:05 — Guestaaaaaaaaahahahahahhahahahahhaha... mój ślub w Holandii.... oj nie nie nie:)

Aktualizuję sytuację z tą
śr., 2011-06-15 14:02 — PrzemoAktualizuję sytuację z tą panną. Zadzwoniłem do niej ok. dwa tygodnie po targach, żeby ugadać się na imprezę. Odebrała bez problemu. Na marginesie dodam, że od DC zawsze wszystkie odbierają, co zarówno na bazie mojego wcześniejszego doświadczenia jak i po wpisach na forum nie jest często takie proste i oczywiste. Po prostu robię lepsze wrażenie na kobietach. Innego wytłumaczenia nie widzę.
No ale kolejny krok to umówienie się przez ten(odebrany) telefon. "Cześć. Wykurowałaś się już?" (*na targach była przeziębiona), na co ona "Tak. Bleble...". Ja "Chcę Cię zaprosić w tą sobotę na wieczór na imprezę" (*dzwoniłem w poniedziałek), ona "A co to za impreza?", ja "Dowiesz się na miejscu. Załatw sobie nocleg w Bydgoszczy z soboty na niedzielę... wyobrażam sobie właśnie jak skaczesz z radości. Nie wariuj za bardzo" (powiem szczerze, że w jej głosie czułem radość), ona "Jak możesz widzieć jak skaczę z radości?", ja "Mam dobrą wyobraźnię", ona "Ja pracuję u Was w drukarni to wpadnij pogadać", "O! Nie wiedziałem" (mówiłem poważnym zaskoczonym głosem, ale ściemniałem, a drukarnia to przyległy do nas budynek i mogłem jej nie widzieć). Ona zdziwiona, że nie wiedziałem, a ja na to "Jak będę miał czas to może wpadnę tam. Muszę kończyć. Cześć".
Przypomnę, że rozmowa była w poniedziałek. Mogłem wpaść we wtorek i szybko poustalać, ale pomyślałem, że niech sobie nie myśli, że nie mam nic lepszego do roboty, niech sobie potęskni. Pojawiłem się w drukarni dopiero w środę, bo miałem coś przynieść z niej do redakcji. Na wejściu zobaczyłem ją, ona mnie jeszcze nie, bo stała bokiem. Ja spokojnie ze wszystkimi się przywitałem, bo byli blisko wejścia (praktycznie sama męska ekipa, stary dobry socjal). Ja się spojrzałem na nią to już mnie zauważyła i taknąłem do niej z uśmiechem "Cześć" i poszedłem wziąść co miałem wziąść. Niech się najwyżej pomęczy z tym, że nie chciało mi się do niej podejść albo że może zapomniał. W piątek postanowiłem z nią pogadać. Idę zatem rano do drukarni, witam się z ekipą, a ona uśmiechnięta widzi, że się zbliżam do niej, to ją biorę lekko za rękę i mówię "Masz chwilę?" i nie widząc sprzeciwu mówię "Chodź", a ona podąża za mną.
Wyciągnąłem ją w nieco cichsze miejsce, co by też reszta nie słuchała. Dodam, że ona mieszka ze 40 km od Bydgoszczy i nie ma łatwych dojazdów. Owszem, napalona laska przemierzy i dużo większy dystans, ale to była trochę taka próba na ile jest mną zainteresowana. Mówię w tej drukarni do niej "To co chcesz jeszcze wiedzieć?", ona "Co Ty kombinujesz?", ja "Nic. Po prostu Cię zapraszam na imprezę" (czuję, że mogłem tu coś lepszego powiedzieć, a nie tak zwyczajnie odpowiedzieć, np. "Chcę Cię zbałamucić" albo "Zabiorę Cię na kwiecistą łąkę rozkoszy"). Ona "A jak nie znajdę noclegu?", ja "Możesz być spokojna. Jak coś to przenocujesz u mojej koleżanki. Jej nie będzie", ona "Dam Ci dzisiaj jeszcze znać", ja "Ok. To czekam na info" i poszedłem do siebie. Słowami tego dobrze nie opiszę, ale fajnie podczas tej rozmowy było widać jej zachowanie, które dodawało mi punkty. Ja patrzyłem się jej w oczy, a ona często spuszczała wzrok i do tego całą rozmowę się uśmiechała bawiąc się charakterystycznie naszyjnikiem.
Pomyślałem sobie "Da znać to da, nie to nie".
Tego dnia miałem jeszcze ustawiony wieczór z kumplem na pingla, a potem z innym na NG, więc nie zaprzątałem sobie głowy. Przeszło mi przez myśl, żeby ew. zadzwonić w sobotę "I jak tam decyzja?" jak nie da znać w piątek. Szybko się ogarnąłem jednak - niech nie myśli, że tak mnie to interesuje. Znaku nie dała ani w piątek, ani w sobotę. Czemu? Może Wasz nos coś trafnego z tej opowieści wysnuje.
Ja wariantów mam kilka, ale z dość wyrównanym prawdopodobieństwem. Są alternatywne laski w zanadrzu, NG było dość fajne - to i tak jak kiedyś się tym mocno nie gryzę. Jednak zamierzam dać jej jeszcze jedną szansę, ale nie za szybko, bo i tak nie mam dla niej na razie czasu. Cztery dni później, czyli dzisiaj wpadłem do drukarni coś załatwić, wymieniliśmy "Cześć" - "Cześć" i tyle. Może w coś gra, może straciłem u niej attracta, może...
Pisząc to oświeciło mnie, że łatwiej pewnie umówić się z nią w tygodniu. W końcu pracując w Bydgoszczy chyba nie dojeżdża codziennie do swojej miejscowości, a gdzieś nocuje bliżej roboty, ale dowiem się subtelnie o tym z dobrego źródła. A jak na weekend jedzie do siebie, to nie dziwiłbym się, że chce pobyć z rodziną, a nie tłuc się do Bydgoszczy, nawet dla mnie.
"Dam Ci dzisiaj jeszcze
czw., 2011-06-16 00:06 — Ronlouis"Dam Ci dzisiaj jeszcze znać"
Dzisiaj będę zajety, więc daj mi znać teraz, bo kiedy indziej nie będziesz mieć takiej szansy.
Parę dni temu przeglądałem
pon., 2011-12-19 18:00 — PrzemoParę dni temu przeglądałem sobie zdjęcia z imprezy w pewnym bydgoskim klubie z mojego osiedla, w którym daaawno nie byłem. A tu na paru zdjęciach bohaterka tego wpisu
Ostatnio rozmawiałem z nią przez telefon na początku lipca. Od tamtej pory dzwoniłem do niej z 5 razy w sumie i już nie odebrała ani razu, więc ją skreśliłem. Temat jest więc zamknięty, a poza tym to jest zamknięte forum i niewykrywalne przez google, więc sobie pozwalam wstawić linki z bohaterką tego wpisu. Jak chcecie możecie oceniać 
http://www.facebook.com/media/set/?set=a.301007339938789.74171.273354556037401&type=1#!/photo.php?fbid=301007379938785&set=a.301007339938789.74171.273354556037401&type=3&theater
http://www.facebook.com/media/set/?set=a.301007339938789.74171.273354556037401&type=1#!/photo.php?fbid=301008373272019&set=a.301007339938789.74171.273354556037401&type=3&theater
Hot chick !!!
śr., 2011-12-21 15:32 — GDPHot chick
!!!
w porywach do 7
śr., 2011-12-21 17:41 — Guestw porywach do 7
Nie wyżej niż 5.
czw., 2011-12-22 08:24 — salubNie wyżej niż 5.
http://www.facebook.com/photo
czw., 2011-12-22 08:26 — salubhttp://www.facebook.com/photo.ph...
To jest ta sama laska, a na tym zdjęciu to już całkowicie widać, że nie jest "idealna" ..
Tam była taka blondyna w białej bluzce z fajnymi cyckami.
Oł salub popsułeś moje
czw., 2011-12-22 08:34 — GDPOł salub popsułeś moje wyobrażenie na temat tej laski
.
Fakt cofam poprzednie słowa
Wczoraj dwie moje koleżanki z
sob., 2012-01-28 16:01 — PrzemoWczoraj dwie moje koleżanki z pracy (dział marketingu, organizacji imprez itp.) rozmawiały w mojej obecności o tym, że mało jest dobrych hostess do wyboru na najbliższe targi. Na marginesie mamy jakieś kilkanaście w obiegu. Przysłuchując się oficjalnie rozmowie pytam "A Ewelina D... jeszcze z naszą firmą jeździ?" Na co dostaję pytanie retoryczne z charakterystycznym uśmieszkiem od jednej "Masz na myśli tą, z którą spędziłeś upojną noc?" Jeszcze obie były zdziwione, że nie wiem nic o tym, że ona (21 lat) ma dwójkę dzieci !!!
Wewnętrznie mnie trochę zatkało, ale nie dałem po sobie poznać. Tym bardziej, że żadna z nich nie była wtedy na tamtych targach. Zapytałem "A gdzie się takich plotek nasłuchałaś?". Dodam, że ta od pytania, to jedna z najmocniejszych charakterem w naszej firmie (i nie tylko) kobiet. Jebana nawet naszego prezesa potrafi ramować, mimo iż ten to też mocny zawodnik.
21 lat i dwójka dzieci? To
sob., 2012-01-28 21:12 — peper21 lat i dwójka dzieci? To naprawdę wcześnie musiała zacząć... A przez takie akcje jakie miała z Tobą, musi sobie pewnie uświadamiać, ile pięknych chwil młodości uciekło jej bezpowrotnie, przez to, że tak szybko musi się bawić w Mamę...